Liczba pytań: 546537

Liczba odpowiedzi: 5531776

Kategoria: Czas wolny
(51 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [02.06.2012]

Dziewczyny jak myślicie kiedy moge isc na l4?

jestem kelnerką , pracuje po 12 h , w weekendy , święta mam również nocki .... dopiero jestem w 5 tyg ciązy , i jak myślicie od kiedy bede mogła isć na l4? po 3 mies , sie wybieram .... narazie nie mówie nic szefowej ,przemecze sie te kilka tyg jeszcze ... bo sorry nie wyobrażam sobie z brzuchem gości obsługiwać , poza tym to praca non stop na nogach ... a wy jakbyście zrobiły na moim miejscu ?
ps. darujcie sobie złościwośi typu nygus,darmozjad itp. tak jak co niektóre pojechały po tej autorce co niżej w najpopularniejszych jest....
ps.a ja myśle ze co niektóre jej zazdroszczą ze bedzie sobie siedziała z tyłkiem w domu ,a niektóre tak nie mogły....

Najlepsza odpowiedź
   
(7 - 3)
70%
Szefowej spokojnie powiedz - bo nie ma powody bys tego nie robila a lepiej to odbierze, jak bedzie miala czas na znalezienie kogos za Ciebie - a na zwolnienie pojdz jak uznasz to za sluszne nie nastawiajac sie czy to bedzie w 3 czy w 5 miesiacu.
gość  gość 02.06.2012 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(7 - 3)
70%
Szefowej spokojnie powiedz - bo nie ma powody bys tego nie robila a lepiej to odbierze, jak bedzie miala czas na znalezienie kogos za Ciebie - a na zwolnienie pojdz jak uznasz to za sluszne nie nastawiajac sie czy to bedzie w 3 czy w 5 miesiacu. Szefowej spokojnie powiedz - bo nie ma powody bys tego nie robila a lepiej to odbierze, jak bedzie miala czas na znalezienie kogos za Ciebie - a na zwolnienie pojdz jak uznasz to za sluszne nie nastawiajac sie czy to bedzie w 3 czy w 5 miesiacu.
gość gość 02.06.12, 11:26 cytuj link zgłoś

   
(18 - 14)
56%
gość
Śmieszna jesteś, wchodzisz na forum z takim tematem i oczekujesz słodkiego pierdzenia. L4 przysługuje wtedy gdy jesteś chora lub ciąża jest zagrożona, albo gdy charakter pracy może się przyczynić do zagrożenia zdrowia lub życia matki lub dziecka, więc sama sobie odpowiedz.


Dokładnie, ciąża to nie choroba i jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych to nie powinno się traktować l4 jak przywileju.
gość gość 02.06.12, 11:30 cytuj link zgłoś

   
(6 - 3)
67%
gość
gość
Śmieszna jesteś, wchodzisz na forum z takim tematem i oczekujesz słodkiego pierdzenia. L4 przysługuje wtedy gdy jesteś chora lub ciąża jest zagrożona, albo gdy charakter pracy może się przyczynić do zagrożenia zdrowia lub życia matki lub dziecka, więc sama sobie odpowiedz.
Dokładnie, ciąża to nie choroba i jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych to nie powinno się traktować l4 jak przywileju.


Ale w niektórych warunkach ciężarne najzwyczajniej w świecie pracować nie mogą, a nie każdy pracodawca jest w stanie przenieść je na inne stanowisko i to też należy zrozumieć.
gość gość 02.06.12, 11:33 cytuj link zgłoś

   
(5 - 2)
71%
gość
ale wy jestescie wredne-nie wszystkie oczywiscie! tez cala ciaze bylam na L4 a to dlatego,ze moj szef wiedzac,ze jestem w ciazy nie mogl mnie wpuscic w nocy na stanowisko pracy! takie byly przepisy a poza tym to byla praca fizyczna wiec dzwiganie nie wchodzilo w gre. kto mial za mnie to robic? mialam siedziec w pracy i pic kawe czy jak mam to rozumiec?


W takich sytuacjach to normalne, ale ja piszę o dziewczynach, które mają lekką pracę i gdy tylko zaciążą to od razu do lekarza po l4, a później blokują miejsce pracy przez 3 lata. To jest w porządku wg ciebie? L4 wtedy gdy są ku temu wskazania, a nie z samego faktu ciązy, no bez kurde przesady!
gość gość 02.06.12, 11:38 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
gość
gość
gość
gość
gość
Śmieszna jesteś, wchodzisz na forum z takim tematem i oczekujesz słodkiego pierdzenia. L4 przysługuje wtedy gdy jesteś chora lub ciąża jest zagrożona, albo gdy charakter pracy może się przyczynić do zagrożenia zdrowia lub życia matki lub dziecka, więc sama sobie odpowiedz.
ale napisalas zapierdzielanie po 12 godzin to dla ciebie lekka praca ? moze sama sporobuj ???? nim cos napiszesz
Na szczęście ja nie muszę, ja to widzę ze strony pracodawcy. Już jedna taka mnie naciągnęła i jej nie przedłużyłam umowy. Później błagała o przyjęcie po urlopie wychowawczym, gdzie przez 3 lata blokowała miejsce dla innej pracownicy. Zachowała się nie w porządku i dlatego nie przedłużyłam jej umowy. Sekretariat 5 dni w tygodniu po 6 godzin to nie jest do cholery ciężka praca.
O jakim blokowaniu piszesz, przecież można kogoś bez problemu zatrudnić na umowę na zastępstwo, umowa taka rozwiązuje się w momencie powrotu dawnego pracownika do firmy. Nie wyolbrzymiajcie też problemów pracodawców.
Tak to widzisz? Zatem wyobraż sobie następującą sytuację: mam firmę handlową i zajmujemy się załatwianiem kontraktów. Gdy dziewucha z dnia na dzień oznajmia mi, że jest w 15 tygodniu i przedstawia mi L4 i ma mnie głęboko w d****ie to ja mam się z tego kuźwa cieszyć? Ja muszę na biegu szukać kogoś na jej miejsce, szkolić tę osobę i wdrażać ją do skomplikowanej pracy, zaznajamiać z działalnością firmy itp i płacić jej godną pensję - nawet na um. zleceniu! A tamta paniusia po porodzie bierze wychowawczy, którzy przedłuża co rok, a ja siedzę z ręką z nocniku i do ostatniego dnia nie wiem czy mamusia ma zamiar wrócić, bo nie raczy mnie o tym poinformowac, w związku z czym dziewczyna na um. zastępstwa też jest niepewna swego losu. Po zakończonym urlopie matka wraca i jest totalnie nieogarnięta w pracy, nie wie czym się firma zajmuje aktualnie i żąda by ją przywrócić na jej poprzednie stanowisko, na które się kompletnie nie nadaje bo ma wieeeelkie zaległości. Wtedy muszę zatrudniać przez minimum pół roku 2 osoby, bo to oczywiste, że przyjmę dziewczynę, ktora wykazała się na zastępstwie, a mamusia straci pracę za to jak mnie potraktowała. Tylko, że ja jestem kilkanaście-kilkadziesiąt tys. w plecy z powodu jej zachcianek. Co wy na to drogie mamy? Dalej twierdzicie, że zachowuję się niesprawiedliwie gdy nie chcę przedłużyć umowy matce po L4?
dyskusja jest na temat autorki, ktora zadala pytanie kiedy moze isc na L4 , moze zaloz osobny temat
gość gość 02.06.12, 12:05 cytuj link zgłoś

   
(4 - 2)
67%
Też miałam pracę po 12h plus nocki. Później mogłam pracować tylko po 8h i na noc nie. Ale tak wojowalam z praca ze w 6 mies mnie pogotowie z Krwawieniem Zabrało z pracy i potem przymusowe zwolnienie do końca
gość gość 02.06.12, 11:29 cytuj link zgłoś

   
(4 - 2)
67%
Przecież dopóki nie bedzie widac brzucha i bedziesz sie dobrze czuła, to mozesz sie z szefową spróbowac dogadać abyś miała mniej pracy, inne godziny albo np. pracować na pól etatu.
gość gość 02.06.12, 11:29 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
gość
gość
gość
gość
a ja myślę, że to jest naciąganie pracodawcy, szczególnie, że sama mówisz, że nie będziesz się teraz przyznawać szefowej. Przez to, że obydwie strony nie postępują fair to sytuacja w polsce wygląda tak jak wygląda. Jakbyś była uczciwa to powiedziałabyś jak sytuacja wygląda szefowej, a ona jakby była normalna, to dałaby Ci pracę, którą możesz spokojnie wykonywać będąc w ciąży. Ponieważ jest jak jest, to pracodawcy mają gdzieś kobiety, a kobiety pracodawców i tylko problemy są.
bo jej nie chce mówić , bo jak nie bede miała ukończonego 3mies.ciązy , to boję sie ze mnie wyrzuci ! tymbardziej ze teraz mamy stażystke w pracy i pewnie ja zostawi a mnie od razu wyrzuci !
Życie. Zrobiłam to samo - tzn, zatrudniła stażystkę a nie naciągaczkę.
a dla czego nazywasz mnie naciągaczką ? chyba nie wiesz ile mam obowiązków.... to nie tylko podawanie obiadków , ale zmywak , sprzątanie, dezynfekcja kibli itd . nie pracowałaś nigdy w tym zawodzie to sie nie wypowiadaj .... pozatym pracuje za najniższą krajową , bez dodoatków za nocki , świeta itd, wiec kogo nazywasz naciągaczem .... nie znasz mojej sytuacji ps.jesteś wrednym babsztylem i tyle Ci powiem !


chciałaś mojej opinii w danym temacie to ją uzyskałaś. skoro nie potrafisz jej zaakceptować i przyjąć do wiadomości to nie moja sprawa. Ja bym ciebie później nie zatrudniła i koniec kropka. Ty masz prawo płaszczyć tyłek tyle miesięcy na L4 a ja mam prawo ci nie przedłużyć umowy. Uczciwe? wg mnie jak najbardziej.
gość gość 02.06.12, 11:50 cytuj link zgłoś

   
(9 - 8)
53%
Porozmawiaj z lekarzem, L4 mozna wziac w kazdym momencie, moja siostra ma zagrozenie poronieniem, a ciaza wyczekana po wielu latach i jednym poronieniu, pracuje w biurze i jest na L4 praktycznie od 4 tc. I nie to, ze chciala, lekarz kazal. Twoja praca raczej nie jest dobra dla ciezarnej, od poczatku ciazy nie mozesz wg prawa pracowac wiecej niz 8 godz i nie w nocy. Idz szybko do gina, zobaczysz co powie i od razu dostarcz zaswiadczenie o ciazy do szefowej
gość gość 02.06.12, 11:27 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
powiedz szefowej a na zwolnienie idź kiedy uznasz za słuszne. wkońcu teraz dziecko jest najważniejsze
gość gość 02.06.12, 11:29 cytuj link zgłoś

   
(4 - 3)
57%
Powiedz szefowej o Twojej ciąży, bo teraz przysługują Ci pewne przywileje w pracy, np. nie musisz pracować na nocki, poza tym jeśli praca nie sprzyja ciąży to pracodawca powinien znaleźć Ci na ten czas odpowiednie stanowisko, a jeśli Twój pracodawca nie będzie mógł spełnić tych warunków to wtedy pójdź na L4.
gość gość 02.06.12, 11:31 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
gość
Śmieszna jesteś, wchodzisz na forum z takim tematem i oczekujesz słodkiego pierdzenia. L4 przysługuje wtedy gdy jesteś chora lub ciąża jest zagrożona, albo gdy charakter pracy może się przyczynić do zagrożenia zdrowia lub życia matki lub dziecka, więc sama sobie odpowiedz.
Dokładnie, ciąża to nie choroba i jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych to nie powinno się traktować l4 jak przywileju.
Ale w niektórych warunkach ciężarne najzwyczajniej w świecie pracować nie mogą, a nie każdy pracodawca jest w stanie przenieść je na inne stanowisko i to też należy zrozumieć.
dokladnie tak bylo ze mna. praca 3 zmianowa. ciezka fizyczna. szef nie mogl mnie dopuscic do pracy wiedzac ,ze jestem w ciazy
gość gość 02.06.12, 11:34 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
gość
Śmieszna jesteś, wchodzisz na forum z takim tematem i oczekujesz słodkiego pierdzenia. L4 przysługuje wtedy gdy jesteś chora lub ciąża jest zagrożona, albo gdy charakter pracy może się przyczynić do zagrożenia zdrowia lub życia matki lub dziecka, więc sama sobie odpowiedz.
BLA BLA BLA


TRy być od razu po teście pewnie poszła na L4 a później płacz, że młodych kobiet nie chcą zatrudniać. Same jesteście sobie winne, bo traktujecie ciąże jak Bóg wie jaką chorobę.
gość gość 02.06.12, 11:39 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
gość
gość
gość
gość
Śmieszna jesteś, wchodzisz na forum z takim tematem i oczekujesz słodkiego pierdzenia. L4 przysługuje wtedy gdy jesteś chora lub ciąża jest zagrożona, albo gdy charakter pracy może się przyczynić do zagrożenia zdrowia lub życia matki lub dziecka, więc sama sobie odpowiedz.
ale napisalas zapierdzielanie po 12 godzin to dla ciebie lekka praca ? moze sama sporobuj ???? nim cos napiszesz
Na szczęście ja nie muszę, ja to widzę ze strony pracodawcy. Już jedna taka mnie naciągnęła i jej nie przedłużyłam umowy. Później błagała o przyjęcie po urlopie wychowawczym, gdzie przez 3 lata blokowała miejsce dla innej pracownicy. Zachowała się nie w porządku i dlatego nie przedłużyłam jej umowy. Sekretariat 5 dni w tygodniu po 6 godzin to nie jest do cholery ciężka praca.
O jakim blokowaniu piszesz, przecież można kogoś bez problemu zatrudnić na umowę na zastępstwo, umowa taka rozwiązuje się w momencie powrotu dawnego pracownika do firmy. Nie wyolbrzymiajcie też problemów pracodawców.

Tak to widzisz? Zatem wyobraż sobie następującą sytuację: mam firmę handlową i zajmujemy się załatwianiem kontraktów. Gdy dziewucha z dnia na dzień oznajmia mi, że jest w 15 tygodniu i przedstawia mi L4 i ma mnie głęboko w d****ie to ja mam się z tego kuźwa cieszyć? Ja muszę na biegu szukać kogoś na jej miejsce, szkolić tę osobę i wdrażać ją do skomplikowanej pracy, zaznajamiać z działalnością firmy itp i płacić jej godną pensję - nawet na um. zleceniu! A tamta paniusia po porodzie bierze wychowawczy, którzy przedłuża co rok, a ja siedzę z ręką z nocniku i do ostatniego dnia nie wiem czy mamusia ma zamiar wrócić, bo nie raczy mnie o tym poinformowac, w związku z czym dziewczyna na um. zastępstwa też jest niepewna swego losu. Po zakończonym urlopie matka wraca i jest totalnie nieogarnięta w pracy, nie wie czym się firma zajmuje aktualnie i żąda by ją przywrócić na jej poprzednie stanowisko, na które się kompletnie nie nadaje bo ma wieeeelkie zaległości. Wtedy muszę zatrudniać przez minimum pół roku 2 osoby, bo to oczywiste, że przyjmę dziewczynę, ktora wykazała się na zastępstwie, a mamusia straci pracę za to jak mnie potraktowała. Tylko, że ja jestem kilkanaście-kilkadziesiąt tys. w plecy z powodu jej zachcianek. Co wy na to drogie mamy? Dalej twierdzicie, że zachowuję się niesprawiedliwie gdy nie chcę przedłużyć umowy matce po L4?
gość gość 02.06.12, 11:59 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
gość
gość
gość
gość
Śmieszna jesteś, wchodzisz na forum z takim tematem i oczekujesz słodkiego pierdzenia. L4 przysługuje wtedy gdy jesteś chora lub ciąża jest zagrożona, albo gdy charakter pracy może się przyczynić do zagrożenia zdrowia lub życia matki lub dziecka, więc sama sobie odpowiedz.
ale napisalas zapierdzielanie po 12 godzin to dla ciebie lekka praca ? moze sama sporobuj ???? nim cos napiszesz
Na szczęście ja nie muszę, ja to widzę ze strony pracodawcy. Już jedna taka mnie naciągnęła i jej nie przedłużyłam umowy. Później błagała o przyjęcie po urlopie wychowawczym, gdzie przez 3 lata blokowała miejsce dla innej pracownicy. Zachowała się nie w porządku i dlatego nie przedłużyłam jej umowy. Sekretariat 5 dni w tygodniu po 6 godzin to nie jest do cholery ciężka praca.
błagała ha ha ! u takiego wstrętnego babsztyla bym nigdy nie chciała pracować , a tak w ogóle to chyba cie fantazja poniosła hehee ....

Koleżanko, nie nadajesz się na mojego pracownika, więc z czym do ludzi? Z rozdartą buźką, wymaganiami i roszczeniami? Proszę cię...
gość gość 02.06.12, 12:05 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
gość
gość
a ja myślę, że to jest naciąganie pracodawcy, szczególnie, że sama mówisz, że nie będziesz się teraz przyznawać szefowej. Przez to, że obydwie strony nie postępują fair to sytuacja w polsce wygląda tak jak wygląda. Jakbyś była uczciwa to powiedziałabyś jak sytuacja wygląda szefowej, a ona jakby była normalna, to dałaby Ci pracę, którą możesz spokojnie wykonywać będąc w ciąży. Ponieważ jest jak jest, to pracodawcy mają gdzieś kobiety, a kobiety pracodawców i tylko problemy są.
bo jej nie chce mówić , bo jak nie bede miała ukończonego 3mies.ciązy , to boję sie ze mnie wyrzuci ! tymbardziej ze teraz mamy stażystke w pracy i pewnie ja zostawi a mnie od razu wyrzuci !
Życie. Zrobiłam to samo - tzn, zatrudniła stażystkę a nie naciągaczkę.
no niestety tak to wygląda. Dziewczyny, a odpowiedzcie sobie z ręką na sercu, co Wy byście zrobiły, gdyby to była wasza firma i Wy musiałybyście płacić komuś przez tyle miesięcy pensje, a dodatkowo zatrudnić drugą osobę, czyli płacić podwójnie. Już widzę, jakbyście zadowolone powiedziały "super" , przyklasnęły w ręce i płaciły kasę.


Pracodawca płaci tylko JEDEN pierwszy miesiąc L4 - potem ZUS, więc nie gadaj głupot - to raz.

Dwa - autorko szefowa NIE MOŻE I NIE MA PRAWA cie zwolnić od POCZĄTKU ciąży, nie od 3 miesiąca. Jeżeli to zrobi to śmiało idź do sądu pracy, ale myślę ze na postraszeniu się skończy. Jeżeli nie pójdzie ci na ręke, nie skróci zmian i nie zabierze nocek to idź na L4, szczególnie wtedy gdy zaczniesz czuć, że się męczysz.

Ale najpierw proponuję być fair i pogadać z pracodawcą. Może nie taki diabeł straszny.
gość gość 04.06.12, 00:20 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
Śmieszna jesteś, wchodzisz na forum z takim tematem i oczekujesz słodkiego pierdzenia. L4 przysługuje wtedy gdy jesteś chora lub ciąża jest zagrożona, albo gdy charakter pracy może się przyczynić do zagrożenia zdrowia lub życia matki lub dziecka, więc sama sobie odpowiedz.
Dokładnie, ciąża to nie choroba i jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych to nie powinno się traktować l4 jak przywileju.



Ta wypowiedz juz nie ma żądnego znaczenia dla tej Pani, która zadała to pytanie, ale oburzyła mnie powyższa wypowiedz, dlatego odpisuje. W ciąży dziecko jest NAJWAŻNIEJSZE oraz matka, która nosi go pod serce. A praca kelnerki jest bardzo ciężką pracą - jeśli ktoś kiedyś pracował na tym stanowisku, doskonale rozumie tą dziewczynę. Ja na jej miejscu poszłabym OD RAZU. Tutaj ludzie nie proszą o ocenę - proszą o opinię. A to jest różnica.
gość gość 27.03.13, 15:48 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
gość
gość
gość
Śmieszna jesteś, wchodzisz na forum z takim tematem i oczekujesz słodkiego pierdzenia. L4 przysługuje wtedy gdy jesteś chora lub ciąża jest zagrożona, albo gdy charakter pracy może się przyczynić do zagrożenia zdrowia lub życia matki lub dziecka, więc sama sobie odpowiedz.
ale napisalas zapierdzielanie po 12 godzin to dla ciebie lekka praca ? moze sama sporobuj ???? nim cos napiszesz
Na szczęście ja nie muszę, ja to widzę ze strony pracodawcy. Już jedna taka mnie naciągnęła i jej nie przedłużyłam umowy. Później błagała o przyjęcie po urlopie wychowawczym, gdzie przez 3 lata blokowała miejsce dla innej pracownicy. Zachowała się nie w porządku i dlatego nie przedłużyłam jej umowy. Sekretariat 5 dni w tygodniu po 6 godzin to nie jest do cholery ciężka praca.


O jakim blokowaniu piszesz, przecież można kogoś bez problemu zatrudnić na umowę na zastępstwo, umowa taka rozwiązuje się w momencie powrotu dawnego pracownika do firmy. Nie wyolbrzymiajcie też problemów pracodawców.
gość gość 02.06.12, 11:49 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
gość
gość
gość
a ja myślę, że to jest naciąganie pracodawcy, szczególnie, że sama mówisz, że nie będziesz się teraz przyznawać szefowej. Przez to, że obydwie strony nie postępują fair to sytuacja w polsce wygląda tak jak wygląda. Jakbyś była uczciwa to powiedziałabyś jak sytuacja wygląda szefowej, a ona jakby była normalna, to dałaby Ci pracę, którą możesz spokojnie wykonywać będąc w ciąży. Ponieważ jest jak jest, to pracodawcy mają gdzieś kobiety, a kobiety pracodawców i tylko problemy są.
bo jej nie chce mówić , bo jak nie bede miała ukończonego 3mies.ciązy , to boję sie ze mnie wyrzuci ! tymbardziej ze teraz mamy stażystke w pracy i pewnie ja zostawi a mnie od razu wyrzuci !
Życie. Zrobiłam to samo - tzn, zatrudniła stażystkę a nie naciągaczkę.
no niestety tak to wygląda. Dziewczyny, a odpowiedzcie sobie z ręką na sercu, co Wy byście zrobiły, gdyby to była wasza firma i Wy musiałybyście płacić komuś przez tyle miesięcy pensje, a dodatkowo zatrudnić drugą osobę, czyli płacić podwójnie. Już widzę, jakbyście zadowolone powiedziały "super" , przyklasnęły w ręce i płaciły kasę.
to nie pracodawca placi tylko zus od pewnego momentu !
gość gość 02.06.12, 11:52 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
ja pracuje w banku. paraca od pon do piatku po 8h. gdy bylam w ciazy to pracodawca powiedzal abym poszla na L4. przez pierwsze dni w pracy wiekszosc czasu spedzilam w WC zamiast przy biurku. zygadal jak pies. na zwolnieniu bylam 3 pierwsze miesiace. gdy mdlosci przeszly wrocilam do pracy. i z powrotem na L4 wrocilam na 4 tyg przed porodem bo tak opuchnelam ze nie mialam co na siebie wlozyc. z pracodawca bylam szczera od samego poczatku, podczas macierzynskiego mialam z nim dobry kontakt. do pracy wrocilam po roku. zaleglosci nie mialam bo pracodawca informowal mnie o roznych zmianach.
gość gość 04.06.12, 10:32 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »