Liczba pytań: 545809

Liczba odpowiedzi: 5525155

(12 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [19.04.2012]

Humory w ciąży

Miałyście humory w ciąży, ponoć niektóre kobiety wykańczają nimi mężów. Miałyście tak??

Najlepsza odpowiedź
   
(2 - 0)
100%
Miałam humory ale podobno jak twierdzi mój mąż dało się to przeżyć i był w miarę dla mnie wyrozumiały, tylko czasami na mnie nakrzyczał ale to jak już całkiem przegięłam.

W ogóle wiele sytuacji kiedy się wkurzałam, obrażałam a normalnie bym tego nie zrobiła.
gość  gość 19.04.2012 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(2 - 1)
67%
kobieta ciezarna ma zachcianki np na czekolade ,sledzia tylko wtedy kiedy ma kogo po to posyłac ,tak samo jest z humorami.
gość gość 19.04.12, 21:52 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Miałam humory ale podobno jak twierdzi mój mąż dało się to przeżyć i był w miarę dla mnie wyrozumiały, tylko czasami na mnie nakrzyczał ale to jak już całkiem przegięłam.

W ogóle wiele sytuacji kiedy się wkurzałam, obrażałam a normalnie bym tego nie zrobiła. Miałam humory ale podobno jak twierdzi mój mąż dało się to przeżyć i był w miarę dla mnie wyrozumiały, tylko czasami na mnie nakrzyczał ale to jak już całkiem przegięłam.

W ogóle wiele sytuacji kiedy się wkurzałam, obrażałam a normalnie bym tego nie zrobiła.
gość gość 19.04.12, 21:52 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Raczej nie. Mąż się nie skarżył :) Ale jak urodziłam i wróciłam z dzieckiem do domu to miałam wrażenie, że mnie wszystko przytłacza i na początku smutna cały czas byłam, ale całe szczęści jak się odnalazłam w roli mamy to mi to samopoczucie minęło :)
gość gość 19.04.12, 21:54 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
ja moimi humorami wszystkich wkoło wykańczałam. a oni tylko mówili byle do porodu ale potem nie było wiele lepiej :-p
gość iza 19.04.12, 21:54 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
kobieta ciezarna ma zachcianki np na czekolade ,sledzia tylko wtedy kiedy ma kogo po to posyłac ,tak samo jest z humorami.

Ja na szczęście rzadko mam "humor" ale chyba dlatego, że żal mi męża tym bardziej, że jest kochany. Po zachcianki też go nie wysyłam np. w noc no bo tak zimno i nie miałabym sumienia.
gość gość 19.04.12, 21:55 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
gość
kobieta ciezarna ma zachcianki np na czekolade ,sledzia tylko wtedy kiedy ma kogo po to posyłac ,tak samo jest z humorami.
Ja na szczęście rzadko mam "humor" ale chyba dlatego, że żal mi męża tym bardziej, że jest kochany. Po zachcianki też go nie wysyłam np. w noc no bo tak zimno i nie miałabym sumienia.

no prawidlowo!
gość gość 19.04.12, 21:57 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Dziś mam "humor", ale nie mam sumienia męża "wykańczać", bo jest chory. Młoda też. Więc humorek mam przedni...
Ogólnie raczej na nikim się nie wyżywam, raczej pomruczę coś sobie pod nosem.

W poprzedniej ciąży jakoś specjalnych humorów nie miałam z wyjątkiem dziwnego zjawiska płakania na filmach (normalnie tak nie mam).

Ach, przepraszam! Jestem człowiekiem raczej cierpliwym i staram się kulturalnie rozmawiać ze wszystkimi, ale jak mi miesiąc temu pani w przychodni prywatnej "pojechała" to jej również "pojechałam", aż się popłakała. Wstyd mi do tej pory :/
Chan Chan   19.04.12, 21:58 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Chan
Dziś mam "humor", ale nie mam sumienia męża "wykańczać", bo jest chory. Młoda też. Więc humorek mam przedni... Ogólnie raczej na nikim się nie wyżywam, raczej pomruczę coś sobie pod nosem. W poprzedniej ciąży jakoś specjalnych humorów nie miałam z wyjątkiem dziwnego zjawiska płakania na filmach (normalnie tak nie mam). Ach, przepraszam! Jestem człowiekiem raczej cierpliwym i staram się kulturalnie rozmawiać ze wszystkimi, ale jak mi miesiąc temu pani w przychodni prywatnej "pojechała" to jej również "pojechałam", aż się popłakała. Wstyd mi do tej pory :/
a o co poszło? :D
gość gość 19.04.12, 22:03 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Ja humorów nie miałam tylko pod koniec ciąży stękałam jak to mi ciężko i wogóle, ale starałam się nikogo tym nie zamęczać. A jak dla męża powiedziałam o 23:00, że mam chęć na banana to się biedny załamał, że o takiej porze będzie latał po sklepach ale bez słowa sprzeciwu zaczął zakładać skarpetki. Śmiałam się z niego jeszcze z godzinę, bo choć miałam chęć na tego banana to nie było tak, że muszę go dostać i koniec. Na drugi dzień wracając z pracy kupił mi dwa kilo :D
gość gość 19.04.12, 22:04 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Chan
Dziś mam "humor", ale nie mam sumienia męża "wykańczać", bo jest chory. Młoda też. Więc humorek mam przedni... Ogólnie raczej na nikim się nie wyżywam, raczej pomruczę coś sobie pod nosem. W poprzedniej ciąży jakoś specjalnych humorów nie miałam z wyjątkiem dziwnego zjawiska płakania na filmach (normalnie tak nie mam). Ach, przepraszam! Jestem człowiekiem raczej cierpliwym i staram się kulturalnie rozmawiać ze wszystkimi, ale jak mi miesiąc temu pani w przychodni prywatnej "pojechała" to jej również "pojechałam", aż się popłakała. Wstyd mi do tej pory :/

Skoro zasłużyła:P , a co do beczenia na filmach to potrafię nawet na serialach głupich się popłakać:P
gość gość 19.04.12, 22:07 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
Chan
Dziś mam "humor", ale nie mam sumienia męża "wykańczać", bo jest chory. Młoda też. Więc humorek mam przedni... Ogólnie raczej na nikim się nie wyżywam, raczej pomruczę coś sobie pod nosem. W poprzedniej ciąży jakoś specjalnych humorów nie miałam z wyjątkiem dziwnego zjawiska płakania na filmach (normalnie tak nie mam). Ach, przepraszam! Jestem człowiekiem raczej cierpliwym i staram się kulturalnie rozmawiać ze wszystkimi, ale jak mi miesiąc temu pani w przychodni prywatnej "pojechała" to jej również "pojechałam", aż się popłakała. Wstyd mi do tej pory :/
a o co poszło? :D


Pani mnie źle zapisała na badanie 10 dni wcześniej. Przyjechałam i zamiast przeprosić, że zrobiła błąd - niegrzecznym tonem poradziła mi, żebym jechała do innej filii tej kliniki (akurat dokładnie na drugi koniec miasta skąd nota bene przyjechałam, gdyż zależało mi na wizycie u konkretnego specjalisty), bo mnie nikt tutaj dziś nie przyjmie, a tam "może" tak.
Wiesz, ja rozumiem, że każdy może się pomylić, ale jak ja się myliłam w pracy to raczej przepraszałam, a nie wyskakiwałam kontrahentowi z tekstem - idź pan gdzie indziej ;) To można było ewentualnie, po przeprosinach, grzecznie zaproponować.
Się zagotowałam trochę.
Jednak nie należy denerwować kobiety w ciąży ;)
Chan Chan   19.04.12, 22:15 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Ja miałam okropne humory w 3 miesiącu, teraz kończę czwarty i od ponad dwóch tygodni jestem już normalna i oby tak pozostało :D
gość gość 19.04.12, 23:25 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »