Liczba pytań: 766868

Liczba odpowiedzi: 7162187

Kategoria: Dom i rodzina
(54 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [11.03.2010]

Żony zawodowych żołnierzy

Witam, czy któraś z Was kobietki jest żoną zawodowego żołnierza? Jeżeli tak to opowiedzcie jak wygląda Wasze życie u boku takiego mężczyzny, jaki jest wobec Was, Waszych dzieci? Jak często przebywacie ze sobą i jak wyglądają Wasze relacje? Pozdrawiam cieplutko :)

Najlepsza odpowiedź
(6 - 1)
86%
Co rodzina żołnierska to inne zachowanie. Nie ma jednego modelu że jak żołnierz to taki czy inny. Mój mąż jest Zielonym i nie zamieniłabym go na zadnego innego
gość  gość 31.01.2011


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
(6 - 1)
86%
Co rodzina żołnierska to inne zachowanie. Nie ma jednego modelu że jak żołnierz to taki czy inny. Mój mąż jest Zielonym i nie zamieniłabym go na zadnego innego Co rodzina żołnierska to inne zachowanie. Nie ma jednego modelu że jak żołnierz to taki czy inny. Mój mąż jest Zielonym i nie zamieniłabym go na zadnego innego
gość gość 31.01.11, 20:47

(3 - 0)
100%
Ja jestem jeszcze żoną z siedemnastoletnim stazem. Jeszcze po po misji w Afganie (wrocil 2 lata temu) zapowiada sie na koniec. Dziewczyny oni nie wracaja, to już inni ludzie tam trwa wojna. Mój mąż byl najukochańszym i najcudowniejszym facetem. dziś wiecznie rozdrażniony i nieobecny. kocham i tesknie a tu sciana i samodestrukcja. Smutek i zal dzis wigilia a jego nie ma ucieka w swoj swiat.
gość gość 24.12.10, 20:45

(3 - 0)
100%
witam. jestem z Lubuskiego a i mój mąż jest na misji od dwóch tygodni.na początku nie mogłam sobie wyobrazić jak to będzie jak już wyjedzie. pół roku? przecież to kawał czasu.mamy 3-letniego synka i najgorsze w tym jest to jak wytłumaczyć takiemu maluchowi że taty nie będzie bardzo długo... gdy codziennie pyta się o niego. brakuje mi go w najbardziej błahym i codziennym życiu gdy wracam z pracy i nie mam się do kogo odezwać ani przytulić. tak wiem, wiem, mamy synka którego przytulam teraz za dwojga rodziców i tym się pocieszam. dziewczyny do góry głowy-wszystko będzie w porządku ,nie każdy wraca zmieniony.bądźmy dobrej myśli i trzymajmy za nich kciuki.pozdrawiam.jak cos to podaje e-mail: martuska0203@vp.pl
gość gość 20.04.11, 10:08

(2 - 0)
100%
A ja wam powiem dziewczyny ,że jak to czytam to mdli...wszyscy zdradzają...tylko nie wasi..nie macie pojecia jak wygląda ich praca...siedzą nic nie robią meldują dbają o sprzęt a na misjach imprezki picie grile i nowe kobiety.....Nie dajcie się zwariować znam wielu żołnierzy zaden normalny ja też się bedę rozwodziła nie mam już siły walczyć o naszą miłość...i mówić sobie ,że on nadal mnie kocha !!!!!!
gość gość 27.03.12, 12:15

(3 - 1)
75%
Czytam to wszystko i po prostu uszom i oczom nie wierze!!!!! Jestem zona żołnierza, który jest na misji już 6 miesięcy mija ,jak jest i jakoś sobie dajemy rade!!! Mamy synka ma 2 latka i wszystko jest ok. Ciężko nam jest ale czytając te forum ze zdrada..., kasa ....... to mnie przeraza wiadomo każdy z naszych facetów nie jedzie dla przyjemności, ale nie dajmy sie zwariować!!!!! Nie po to wychodziłyśmy za mąż by oskarżać lub myśleć ze jest inaczej....oni tez tęsknią.
gość gość 19.05.10, 00:14

(2 - 0)
100%
:D :D :D
AgnieszkaCz AgnieszkaCz   11.03.10, 21:27

(3 - 1)
75%
Nie jestem zona zawodowego zolnierza poslubil inna,ale bylam dziewczyna.
Teraz moj byly jest na wojence,a zona ne wiem jak sobie radzi.
gość gość 11.03.10, 20:19

(3 - 1)
75%
hey.jestem żoną zawodowego żołnierza. hmm... myślę że nasze małżeństwo wygląda jak każde inne. czasem jest xle a czasem dobrze. mamy córkę 2 letnia, wiem ze bardzo ja kocha i mocno jej to okazuje. ogólnie wszystko jest ok :-) owszem czasem mnie wkurza jego praca bo wraca późno, albo ma wyjazdy na kilka dni, no ale cóz zrobić.trzeba to przeżyć :-)
gość maya 11.03.10, 20:22

(2 - 0)
100%
Witam ! Pochodzę z Lubuskiego, jestem żołnierzem zawodowym na misji w Afganistanie. Czytam relacje pań które myślą że żołnierz to świnia. A co powiedzą panie na to jak pa 4 miesiącach na misji żona mi powiedziała że mnie zdradziła i się wyprowadziła, a córka powiedziała mi na skeypa że ma innego tatę a co nie może ! Po 12 latach małżeństwa, ja na misji a moja myślałem wierna żona puściła się ! Nadmieniam że razem ustaliliśmy że wyjadę na misję. A teraz mam konto i mieszkanie puste ! Po prostu super! Maniekxzx@interia.eu
gość gość 08.03.11, 05:57

(2 - 0)
100%
gość
a ja powiem tak kazdy żołnierz to .... ma cos zaskóra ja z moim mezem jestem od 7 lat i od siedmiu lat przychodzi do domu i opowiada jacy to ci koledzy niesa żony w domu mysla ze słuzba ,poligon ,cwiczenia,a tu zwyczajnie chleja albo sie k... -cholera jakie cwiczenia po godzinach pracy w wojsku hahaha caly dzien siedza na wyze g....no robia a potem maja cwiczenia ta jasne wszystkie o tym wiemy tylko zadna sie nieprzyznaje do tego nic niepotrafia zrobic poza wykanczaniem zon psychicznie niebija bo udezyc niemoga a wreszte kto uwierzy moj oczywiscie jest taki sam odetchne z ulga jak sie rozejdziemy naszczescie juz niedlugo (nic tak nieniszczy jak te zasrane misje nic niewarte)wiec poki macie w zwiazku dobrze niegodzcie sie na misje.
gość gość 08.05.11, 00:45

(3 - 1)
75%
A Ja ci napiszę prawdę. Żołnierz na misji /kilka mc rok/ ma kobiety na boku bo gdzieś stres musi odreagować. Ja po prawie roku miałam obcego faceta w domu, ale moze sa takie zwiazki gdzie facet daje rade i nie zdradza zony mimo bardzo długich rozstań. Strasznie jest, bo tam gdzie sa działania wojenne tam jest ostra amonicja, a ta jak powszechnie wiadomo służy do zabijania jak byś nie wiedziała.
gość Ewa 11.03.10, 21:39

(3 - 1)
75%
Czesc. Jestem dziewczyną zawodowego zołnierza. 2 tygodnie temu wrócił po 7 miesiacach z afganistanu. Nie wiem czy cos sie zmieniło, wyf\daje mi sie, ze jak juz któras z Was pisała, raczej na lepsze, bo jeszcze bardziej mu na nas zalezy. Ma mocny charakter, nie udaje twardziela, ale stara się nie pokazywac negatywnych emocji, nie wiem jak z nim rozmawiac, bo wiem, ze przezył ciężkie chcwile i mysle ze jest na taka powazna rozmowe za wczesnie, mam nadzieje ze bedzie ok, aha, Kochane Zony i Dziewczyny, nie kazdy czlowiek jest taki sam, to, ze zołnierz, nie znaczy ze najgorszy w swiecie, w kazdym zawodzie zdarzaja sie po prostu zli ludzie, nie generalizujcie. Pozdrawiam
gość Misia 09.11.10, 13:30

(3 - 1)
75%
Dodam że o kobietach sam mi powiedział bo wie że głupia nie jestem ale przykro ale o kolegach też mowił ze sobie pozwalają a strugają zestresowane niewiniątka. Wóda, agresja ze stresu itp. Choć fakt że w domu zrobił wszystko to jednak związek nie na tym polega. Powinien trzepać konia / nie którzy tak robią /a nie brać sobie dziw/ki i jeszcze mi to uzasadniać sytuacją.
gość Ewa 11.03.10, 21:49

(1 - 0)
100%
maya
Ewa wyluzuj. misja to misja i nie ma co dyskutować. żadna z nas nigdy nie pojmie co tam się dzieje, chyba żebyśmy się same wybrały... także więcej dystansu.


Spędziłam 3lata w Marynarce Wojennej i dokładnie wiem co dzieje się na misjach.
gość Ewa 12.03.10, 19:24

(1 - 0)
100%
Witam
Nie pochodzę z lubuskiego ale mój mąż jest tam w jednostce i także jedzie na misje do Afganistanu pod koniec marca, co bardzo mi się nie podoba i podobnie jak Ty już w nocy nie umię przez to spać do tego dochodzi fakt że pod koniec marca przyjdzie na świat nasze dzieciątko a ja nie wiem czy on jeszcze będzie w kraju :(:(
gość gość 02.02.11, 19:55

(2 - 1)
67%
mąż zawodowy żołnierz szczerze po dwóch misjach mu odbiło,brak rozmowy ucieczka w alkohol w końcu pobicie swojej żony czytaj mnie .... i tak się skonczyło wszystko a było naprawdę dobrze przed wyjazdami... najgorsze ze twierdzi ze nic mi nie zrobił ze nie ma problemów z piciem...pozostała pustka i zal.... bo całkiem mnie i mego synka olał i nawet nie przeprosił..jestesmy jeszcze malzenstwem ale własnie zamierzam wnieść pozew o rozwód
gość gość 05.05.10, 10:22

(1 - 0)
100%
Ja myślę że wkażdej grupie zawodowej są zdrajcy, pijacy itp, człowiek to człowiek i to jaki jest nie zależy od wykonywanego zawodu. Mój mąż był trzy razy w Iraku a teraz jest w Afganistanie, nie zmienił się po tych misjach, a nawet myślę że bardziej docenia to co ma. Jestem pewna jego wierności i nikt mi tego nie zmąci bzdurami typu że jak pół roku nie ma go w domu to napewno zdradził. Jeśli ktoś naprawdę kocha to potrafi wytrzymać lata a nawet całe życie.
gość kajka 13.05.10, 14:30

(2 - 1)
67%
Mój mąż od lutego jest na misji w Afganistanie, mam nadzieję ze ta misja go nie zmieni. Gdy wróci w październiku będziemy mieli już 2 mies synka albo córeczkę. Pusto i smutno jest w domu bez niego, tęsknota nie do opisania i wcale nie leci szybko jak niektórzy myślą, tym bardziej że ten wyjazd jest na 8 mies:(. Może jest na tym forum jakaś żona(kobieta, dziewczyna,narzeczona) żołnierza z warszawy który tez teraz przebywa na misji w Afganistanie? Kobietki trzymajcie się i bądźcie dzielne:)
wesolabeti wesolabeti   12.04.10, 17:54

(2 - 1)
67%
Moj maz jest tereaz na misji w Libanie, powiem tak wszytsko zalezy od charakteru kobiety i od samego mezczyzny. My z mezem kochamy sie bardzo ale nieukrywam ze wyjazdy, przeprowadzki i kursy to rzecz ciezka i wielka proba dla milosci dwojga. Jednych to wzmacnia a drugich zabija. U nas chyba to pierwsze, zwykle jestesmy nierozlaczni, dlatego ciezko przychodza wyjazdy, obydwoje jestesmy sobie wierni i otwarcie rozmawiamy na te tematy, poruszajac tutaj jeszcze aspekty lozkowe (gdyz tez nalezy to do niewatpliwie sprawdzenia) mysle ze pod tym wzgledem jest ciezko ale wspolne rozmowy o tym pomagaja i wcale nie musi dochodzic do zdrad..Zycie zony zollnieza nie jest latwe z mojego punktu widzenia , wymaga duzo cierpliwosci i wzajemengo zrozumienia i duuzo bardziej niz zwykle milosci..ale zwiazane jest to chyba tez z moim charakterem.
gość gość 10.11.10, 00:03

(2 - 1)
67%
Żony zawodowych żołnierzy

Witam, czy któraś z Was kobietki jest żoną zawodowego żołnierza? Jeżeli tak to opowiedzcie jak wygląda Wasze życie u boku takiego mężczyzny, jaki jest wobec Was, Waszych dzieci? Jak często przebywacie ze sobą i jak wyglądają Wasze relacje? Pozdrawiam cieplutko :)

Słońce ile żon tyle opinii...to jak zachowywać będzie się twój mąż nie zależy od tego czy nosi mundur...owszem misje mogą zmienić, ale tak samo może zmienić się kierowca TIR-a po wypadku. Praca specyficzna, przeprowadzki, misje, tajemnice i kobieta musi się nad sobą zastanowić, czy da rade przy takim chłopie żyć :)
gość iva 15.04.10, 10:08