Liczba pytań: 284538

Liczba odpowiedzi: 2821273

Kategoria: Dom i rodzina
(18 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [22.02.2012]

Czy jest tutaj jakas mama ktorej maz...

jest typem ''samotnika''? Jak sobie dajecie z nim rade ? Jak wam sie zyje z takim czlowiekiem ?

 

Podajcie plusy i minusy zyciaa w zwiazku taka osoba..
Dodano - 22.02.2012

Najlepsza odpowiedź
   
(6 - 0)
100%
ok, nic nie mam do niego. Jest jaki jest, a to że nie jeździmy w gości itp, to co? biorę dziecko i jadę do koleżanki, i patrzę na jej "światowego" męża i... jeszcze bardziej kocham swojego.
gość  gość 22.02.2012 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(0 - 0)
0%
ale co rozumiesz przez slowo samotnik? podaj konkretne sytuacje z zycia
gość gość 22.02.12, 22:19 cytuj link zgłoś

   
(6 - 0)
100%
ok, nic nie mam do niego. Jest jaki jest, a to że nie jeździmy w gości itp, to co? biorę dziecko i jadę do koleżanki, i patrzę na jej "światowego" męża i... jeszcze bardziej kocham swojego. ok, nic nie mam do niego. Jest jaki jest, a to że nie jeździmy w gości itp, to co? biorę dziecko i jadę do koleżanki, i patrzę na jej "światowego" męża i... jeszcze bardziej kocham swojego.
gość gość 22.02.12, 22:19 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
ale co rozumiesz przez slowo samotnik? podaj konkretne sytuacje z zycia


dokładnie, samotnik czyli osoba która stroni od ludzi, w tym ciebie i dziecka, czy osoba która nie potrzebuje zewnętrznego towarzystwa, tylko rodzinę?
gość gość 22.02.12, 22:20 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
ale co rozumiesz przez slowo samotnik? podaj konkretne sytuacje z zycia
dokładnie, samotnik czyli osoba która stroni od ludzi, w tym ciebie i dziecka, czy osoba która nie potrzebuje zewnętrznego towarzystwa, tylko rodzinę?
tego pierwszego co ma sowj swiat i swoje kredki...
gość gość 22.02.12, 22:22 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
blackblonde
gość
gość
ale co rozumiesz przez slowo samotnik? podaj konkretne sytuacje z zycia
dokładnie, samotnik czyli osoba która stroni od ludzi, w tym ciebie i dziecka, czy osoba która nie potrzebuje zewnętrznego towarzystwa, tylko rodzinę?
tego pierwszego co ma sowj swiat i swoje kredki...


no to lipa na dluzsza mete. zalezy jaka ty jestes czy tez taka spokojna czy nie??? ja jestem szalona meza mam spokojnego ktory tez lubi pobyc sam w ciszy ale jakos nie ma tragedi. ale niech zgadne twoj samotnik pewnie nie umie okazac uczuc tak????
gość gość 22.02.12, 22:25 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Wez dziecko i tez wyjdz do kolezanki lub do rodziny niech posiedzi sam przez pare dni ale to ciezki typ dlugo z nim nie wytrzymasz a on z toba
gość gość 22.02.12, 22:26 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
blackblonde
gość
gość
ale co rozumiesz przez slowo samotnik? podaj konkretne sytuacje z zycia
dokładnie, samotnik czyli osoba która stroni od ludzi, w tym ciebie i dziecka, czy osoba która nie potrzebuje zewnętrznego towarzystwa, tylko rodzinę?
tego pierwszego co ma sowj swiat i swoje kredki...
no to lipa na dluzsza mete. zalezy jaka ty jestes czy tez taka spokojna czy nie??? ja jestem szalona meza mam spokojnego ktory tez lubi pobyc sam w ciszy ale jakos nie ma tragedi. ale niech zgadne twoj samotnik pewnie nie umie okazac uczuc tak????
Ja jestem przeciwienstwo jego. Jestem czlowiekiem swiatowym rozgadanym itp.
On by tylko siedzial w warsztacie i na tym koniec.
gość gość 22.02.12, 22:29 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
blackblonde
gość
blackblonde
gość
gość
ale co rozumiesz przez slowo samotnik? podaj konkretne sytuacje z zycia
dokładnie, samotnik czyli osoba która stroni od ludzi, w tym ciebie i dziecka, czy osoba która nie potrzebuje zewnętrznego towarzystwa, tylko rodzinę?
tego pierwszego co ma sowj swiat i swoje kredki...
no to lipa na dluzsza mete. zalezy jaka ty jestes czy tez taka spokojna czy nie??? ja jestem szalona meza mam spokojnego ktory tez lubi pobyc sam w ciszy ale jakos nie ma tragedi. ale niech zgadne twoj samotnik pewnie nie umie okazac uczuc tak????
Ja jestem przeciwienstwo jego. Jestem czlowiekiem swiatowym rozgadanym itp. On by tylko siedzial w warsztacie i na tym koniec.
a to dupa zostaw go
gość gość 22.02.12, 22:35 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
blackblonde
gość
blackblonde
gość
gość
ale co rozumiesz przez slowo samotnik? podaj konkretne sytuacje z zycia
dokładnie, samotnik czyli osoba która stroni od ludzi, w tym ciebie i dziecka, czy osoba która nie potrzebuje zewnętrznego towarzystwa, tylko rodzinę?
tego pierwszego co ma sowj swiat i swoje kredki...
no to lipa na dluzsza mete. zalezy jaka ty jestes czy tez taka spokojna czy nie??? ja jestem szalona meza mam spokojnego ktory tez lubi pobyc sam w ciszy ale jakos nie ma tragedi. ale niech zgadne twoj samotnik pewnie nie umie okazac uczuc tak????
Ja jestem przeciwienstwo jego. Jestem czlowiekiem swiatowym rozgadanym itp. On by tylko siedzial w warsztacie i na tym koniec.


to tak jak u nas ale przyzwyczailam sie. a z drugiej sstrony jak widze u kolezanek mezow balujacuch i flirtujacych z kazda to chociaz wiem ze mojemu moge zaufac
gość gość 22.02.12, 22:36 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
blackblonde
gość
blackblonde
gość
gość
ale co rozumiesz przez slowo samotnik? podaj konkretne sytuacje z zycia
dokładnie, samotnik czyli osoba która stroni od ludzi, w tym ciebie i dziecka, czy osoba która nie potrzebuje zewnętrznego towarzystwa, tylko rodzinę?
tego pierwszego co ma sowj swiat i swoje kredki...
no to lipa na dluzsza mete. zalezy jaka ty jestes czy tez taka spokojna czy nie??? ja jestem szalona meza mam spokojnego ktory tez lubi pobyc sam w ciszy ale jakos nie ma tragedi. ale niech zgadne twoj samotnik pewnie nie umie okazac uczuc tak????
Ja jestem przeciwienstwo jego. Jestem czlowiekiem swiatowym rozgadanym itp. On by tylko siedzial w warsztacie i na tym koniec.
to tak jak u nas ale przyzwyczailam sie. a z drugiej sstrony jak widze u kolezanek mezow balujacuch i flirtujacych z kazda to chociaz wiem ze mojemu moge zaufac
Czasem zdaje i sie ,ze moj woli kolegow i kolezanki z pracy niz nas:(
gość gość 22.02.12, 22:37 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Ja tez mam takiego dzikusa w domu, tylko by siedzial i grzebal przy komputerze (od strony technicznej) albo w aucie. Stroni od ludzi, nie lubi wychodzic gdziekolwiek, ciezko go namowic do jakiejkolwiek zmiany w zyciu, wszystko musi przemyslec milion razy. A ja to calkowite przeciwienstwo, roztrzepana, gadatliwa i w goracej wodzie kapana, uwielbiam wszelkie zmiany, jak cos za dlugo jest tak samo to mnie nudzi. To ze jestesmy tak rozni powoduje ze swietnie sie uzupelniamy, czasami ja go "kopne w tylek" a czasami on mi "wyleje na glowe wiadro zimnej wody". Ale widze tez ze z biegiem czasu nasze charaktery ulegaja trwalym zmianom, dzieki moim prosbom i namowom on coraz czesciej wychodzi ze swojej skorupy, nawet sam proponuje zebysmy gdzies wyskoczyli czy z kims sie spotkali. Ja z kolei nauczylam sie ze szybka decyzja to nie zawsze dobra decyzja i czasami nalezy sie solidnie zastanowic zeby pozniej nie zalowac
Pikachu Pikachu   22.02.12, 22:39 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Pikachu
Ja tez mam takiego dzikusa w domu, tylko by siedzial i grzebal przy komputerze (od strony technicznej) albo w aucie. Stroni od ludzi, nie lubi wychodzic gdziekolwiek, ciezko go namowic do jakiejkolwiek zmiany w zyciu, wszystko musi przemyslec milion razy. A ja to calkowite przeciwienstwo, roztrzepana, gadatliwa i w goracej wodzie kapana, uwielbiam wszelkie zmiany, jak cos za dlugo jest tak samo to mnie nudzi. To ze jestesmy tak rozni powoduje ze swietnie sie uzupelniamy, czasami ja go "kopne w tylek" a czasami on mi "wyleje na glowe wiadro zimnej wody". Ale widze tez ze z biegiem czasu nasze charaktery ulegaja trwalym zmianom, dzieki moim prosbom i namowom on coraz czesciej wychodzi ze swojej skorupy, nawet sam proponuje zebysmy gdzies wyskoczyli czy z kims sie spotkali. Ja z kolei nauczylam sie ze szybka decyzja to nie zawsze dobra decyzja i czasami nalezy sie solidnie zastanowic zeby pozniej nie zalowac
TYlko,ze moj jest bardzo bardzo uparty;/
gość gość 22.02.12, 22:42 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
blackblonde
gość
blackblonde
gość
gość
ale co rozumiesz przez slowo samotnik? podaj konkretne sytuacje z zycia
dokładnie, samotnik czyli osoba która stroni od ludzi, w tym ciebie i dziecka, czy osoba która nie potrzebuje zewnętrznego towarzystwa, tylko rodzinę?
tego pierwszego co ma sowj swiat i swoje kredki...
no to lipa na dluzsza mete. zalezy jaka ty jestes czy tez taka spokojna czy nie??? ja jestem szalona meza mam spokojnego ktory tez lubi pobyc sam w ciszy ale jakos nie ma tragedi. ale niech zgadne twoj samotnik pewnie nie umie okazac uczuc tak????
Ja jestem przeciwienstwo jego. Jestem czlowiekiem swiatowym rozgadanym itp. On by tylko siedzial w warsztacie i na tym koniec.
a to dupa zostaw go
niezgodnisc charakterow macie niby przeciwienstwa sie przyciagaja ,a wy hm zupelnie nie pasujecie do siebie u mnie tez tak bylo juz rok jestem po rozwodzie i znalazlam dopiero swoje szczescie
gość gość 22.02.12, 22:43 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
blackblonde
Pikachu
Ja tez mam takiego dzikusa w domu, tylko by siedzial i grzebal przy komputerze (od strony technicznej) albo w aucie. Stroni od ludzi, nie lubi wychodzic gdziekolwiek, ciezko go namowic do jakiejkolwiek zmiany w zyciu, wszystko musi przemyslec milion razy. A ja to calkowite przeciwienstwo, roztrzepana, gadatliwa i w goracej wodzie kapana, uwielbiam wszelkie zmiany, jak cos za dlugo jest tak samo to mnie nudzi. To ze jestesmy tak rozni powoduje ze swietnie sie uzupelniamy, czasami ja go "kopne w tylek" a czasami on mi "wyleje na glowe wiadro zimnej wody". Ale widze tez ze z biegiem czasu nasze charaktery ulegaja trwalym zmianom, dzieki moim prosbom i namowom on coraz czesciej wychodzi ze swojej skorupy, nawet sam proponuje zebysmy gdzies wyskoczyli czy z kims sie spotkali. Ja z kolei nauczylam sie ze szybka decyzja to nie zawsze dobra decyzja i czasami nalezy sie solidnie zastanowic zeby pozniej nie zalowac
TYlko,ze moj jest bardzo bardzo uparty;/


Moj tez byl, po prostu trzeba znalezc sposob, ja na swojego znalazlam :D No i czas, czas i jeszcze raz czas. Zajelo mi 4 lata zeby na wiadomosc "bedziemy mieli gosci" nie usyszec "o boze, musimy? wez cos wymysl zeby nie przychodzili" tylko pytanie o to kto w ogole przyjdzie :) A jak ja chce kogos odwiedzic to nie pytam czy pojedziemy tylko obwieszczam ze jedziemy i juz :)
Pikachu Pikachu   22.02.12, 22:45 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Pikachu
blackblonde
Pikachu
Ja tez mam takiego dzikusa w domu, tylko by siedzial i grzebal przy komputerze (od strony technicznej) albo w aucie. Stroni od ludzi, nie lubi wychodzic gdziekolwiek, ciezko go namowic do jakiejkolwiek zmiany w zyciu, wszystko musi przemyslec milion razy. A ja to calkowite przeciwienstwo, roztrzepana, gadatliwa i w goracej wodzie kapana, uwielbiam wszelkie zmiany, jak cos za dlugo jest tak samo to mnie nudzi. To ze jestesmy tak rozni powoduje ze swietnie sie uzupelniamy, czasami ja go "kopne w tylek" a czasami on mi "wyleje na glowe wiadro zimnej wody". Ale widze tez ze z biegiem czasu nasze charaktery ulegaja trwalym zmianom, dzieki moim prosbom i namowom on coraz czesciej wychodzi ze swojej skorupy, nawet sam proponuje zebysmy gdzies wyskoczyli czy z kims sie spotkali. Ja z kolei nauczylam sie ze szybka decyzja to nie zawsze dobra decyzja i czasami nalezy sie solidnie zastanowic zeby pozniej nie zalowac
TYlko,ze moj jest bardzo bardzo uparty;/
Moj tez byl, po prostu trzeba znalezc sposob, ja na swojego znalazlam :D No i czas, czas i jeszcze raz czas. Zajelo mi 4 lata zeby na wiadomosc "bedziemy mieli gosci" nie usyszec "o boze, musimy? wez cos wymysl zeby nie przychodzili" tylko pytanie o to kto w ogole przyjdzie :) A jak ja chce kogos odwiedzic to nie pytam czy pojedziemy tylko obwieszczam ze jedziemy i juz :)
jak ja bym tak zrobila to moj by sie do mnie 2 dni nie odzywal. Jeny jakie to trudne
gość gość 22.02.12, 22:49 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
blackblonde
Pikachu
blackblonde
Pikachu
Ja tez mam takiego dzikusa w domu, tylko by siedzial i grzebal przy komputerze (od strony technicznej) albo w aucie. Stroni od ludzi, nie lubi wychodzic gdziekolwiek, ciezko go namowic do jakiejkolwiek zmiany w zyciu, wszystko musi przemyslec milion razy. A ja to calkowite przeciwienstwo, roztrzepana, gadatliwa i w goracej wodzie kapana, uwielbiam wszelkie zmiany, jak cos za dlugo jest tak samo to mnie nudzi. To ze jestesmy tak rozni powoduje ze swietnie sie uzupelniamy, czasami ja go "kopne w tylek" a czasami on mi "wyleje na glowe wiadro zimnej wody". Ale widze tez ze z biegiem czasu nasze charaktery ulegaja trwalym zmianom, dzieki moim prosbom i namowom on coraz czesciej wychodzi ze swojej skorupy, nawet sam proponuje zebysmy gdzies wyskoczyli czy z kims sie spotkali. Ja z kolei nauczylam sie ze szybka decyzja to nie zawsze dobra decyzja i czasami nalezy sie solidnie zastanowic zeby pozniej nie zalowac
TYlko,ze moj jest bardzo bardzo uparty;/
Moj tez byl, po prostu trzeba znalezc sposob, ja na swojego znalazlam :D No i czas, czas i jeszcze raz czas. Zajelo mi 4 lata zeby na wiadomosc "bedziemy mieli gosci" nie usyszec "o boze, musimy? wez cos wymysl zeby nie przychodzili" tylko pytanie o to kto w ogole przyjdzie :) A jak ja chce kogos odwiedzic to nie pytam czy pojedziemy tylko obwieszczam ze jedziemy i juz :)
jak ja bym tak zrobila to moj by sie do mnie 2 dni nie odzywal. Jeny jakie to trudne
wlasnie postaw go przed faktem dokonanym w koncu twoj bladpolega na tym ze za bardzo mu sie podporzadkowujesz
gość gość 22.02.12, 22:53 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
blackblonde
Pikachu
blackblonde
Pikachu
Ja tez mam takiego dzikusa w domu, tylko by siedzial i grzebal przy komputerze (od strony technicznej) albo w aucie. Stroni od ludzi, nie lubi wychodzic gdziekolwiek, ciezko go namowic do jakiejkolwiek zmiany w zyciu, wszystko musi przemyslec milion razy. A ja to calkowite przeciwienstwo, roztrzepana, gadatliwa i w goracej wodzie kapana, uwielbiam wszelkie zmiany, jak cos za dlugo jest tak samo to mnie nudzi. To ze jestesmy tak rozni powoduje ze swietnie sie uzupelniamy, czasami ja go "kopne w tylek" a czasami on mi "wyleje na glowe wiadro zimnej wody". Ale widze tez ze z biegiem czasu nasze charaktery ulegaja trwalym zmianom, dzieki moim prosbom i namowom on coraz czesciej wychodzi ze swojej skorupy, nawet sam proponuje zebysmy gdzies wyskoczyli czy z kims sie spotkali. Ja z kolei nauczylam sie ze szybka decyzja to nie zawsze dobra decyzja i czasami nalezy sie solidnie zastanowic zeby pozniej nie zalowac
TYlko,ze moj jest bardzo bardzo uparty;/
Moj tez byl, po prostu trzeba znalezc sposob, ja na swojego znalazlam :D No i czas, czas i jeszcze raz czas. Zajelo mi 4 lata zeby na wiadomosc "bedziemy mieli gosci" nie usyszec "o boze, musimy? wez cos wymysl zeby nie przychodzili" tylko pytanie o to kto w ogole przyjdzie :) A jak ja chce kogos odwiedzic to nie pytam czy pojedziemy tylko obwieszczam ze jedziemy i juz :)
jak ja bym tak zrobila to moj by sie do mnie 2 dni nie odzywal. Jeny jakie to trudne


O tak, nie jest napewno latwe, ale trzeba to zaakceptowac. On tez ze mna nie ma latwo bo ja mam swoje wieksze i mniejsze dziwactwa z ktorymi on musi sie pogodzic :)
Pikachu Pikachu   22.02.12, 22:56 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
a ja bym chciała mieć takiego samotnika, niż takiego co ze wszystkimi nawiązuje łatwo kontakty.
pzdr
gość Wiki 22.02.12, 23:49 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »

Zlokalizuj pytanie na mapie »