Liczba pytań: 284538

Liczba odpowiedzi: 2821273

Kategoria: Małe dziecko
(15 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [22.02.2012]

Nie wytrzymałam. Pękłam ;(

Sama zajmuję się 14 msc córką, poza pomocą finansową od jej ojca nie pomaga mi przy niej nikt. Córka ma po prostu żywioł w sobie, nie można jej spuścić na 30 sekund z oka, nawet siku robię z nią. Wczoraj wieczorem nie chciała iść spać, ale w końcu po godzinie huśtania i śpiewania zasnęła (zasypia tak od ok 6 msc - kołysam ją w kołysce i śpiewam po cichutku, zawsze zasypia w 2-3 minuty). W nocy 4 razy na godzinę się darła przez sen więc stawałam wręcz na baczność a jej się chyba coś śniło bo brzuszek obmacałam, głodna nie była etc. tak więc w nocy ok 30 razy mnie budziła. rano wstała o 7 a nie o 9 jak zwykle, i cały dzień nie chciała spać, cały czas biegała. po kąpieli miałam nadzieję że zje kolację i zaśnie, ale niestety. ponownie żywioł się odezwał, od 6 msc chodzi spać o 20-20.30 i wstaje o 9. dziś mimo że wstała o 7 o 21 ani myślała się połozyć. śpiewałam, kołysałam, w końcu nie wytrzymałam, moje nerwy puściły i nawrzeszczałam na nią jak wariatka, że ja nie jestem niezniszczalna i dłużej tego nie wytrzymam i że ma siedzieć w łóżeczku i czekać aż wróce. poszłam wstawić wodę na herbatę - bo nawet wypicie jej w ciągu dnia graniczy z cudem. zanim wróciłam - zasnęła. jest mi głupio, wiem że nic mnie nie usprawiedliwia, nawet to że jestem z nią zupełnie sama ;(

Najlepsza odpowiedź
   
(6 - 0)
100%
nie dziwie ci się ,następnym razem jak znowu cię tak najdzie ,zostaw dziecko w łózeczku i wyjdz własnie na chwilę tak jak to teraz zrobiłaś
gość  czekolada 22.02.2012 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(6 - 0)
100%
nie dziwie ci się ,następnym razem jak znowu cię tak najdzie ,zostaw dziecko w łózeczku i wyjdz własnie na chwilę tak jak to teraz zrobiłaś nie dziwie ci się ,następnym razem jak znowu cię tak najdzie ,zostaw dziecko w łózeczku i wyjdz własnie na chwilę tak jak to teraz zrobiłaś
gość czekolada 22.02.12, 22:05 cytuj link zgłoś

   
(2 - 7)
22%
ale nie rozumiem w czym problem....
gość gość 22.02.12, 22:05 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
jest mi cię strasznie żal,,,nie obwiniaj się;)
gość gość 22.02.12, 22:05 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
rozumiem Cię:(
gość gość 22.02.12, 22:06 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
Mi też kiedyś nerwy puściły i potrząsnęłam dzieckiem - nie miał wtedy nawet roku. Potem przeczytałam ,że dziecko od potrząśniecia może umrzeć, stracić wzrok, przestać słyszeć. I zaczęłam świrować do granic możliwości - mimo ,że moje dziecko rozwija się i zawsze rozwijało prawidłowo.
Wówczas również uznawałam siebie za najgorszą matkę na świecie. Uważałam ,że tylko ja jestem taka wyrodna. I nagle ktoś mądry mi powiedział ,że próżno szukać matki ,która nigdy nie dała dziecku klapsa, nie nakrzyczała - czy nawet nie potrząsnęła . Zawsze coś w nas pęka. U jednych jest to po roku, a u innych po dwóch latach - ale w końcu nerwy puszczają.
gość gość 22.02.12, 22:06 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Ehhhh:) dobra i cierpliwa osoba z Ciebie:)

Nic złego nie zrobiłaś - a takie puszczenie nerwów jest jeszcze dalekie od granicy, które nie powinno sie przekraczac:D
gość Kiepski 22.02.12, 22:06 cytuj link zgłoś

   
(4 - 1)
80%
oj nie przejmuj się, nie wierze że nie ma tu mamy która nigdy nie nakrzyczała na dziecko :)
cycek cycek   22.02.12, 22:06 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
nie jest łatwo, jutro jak się obudzi to ją mocno przytul...
Kili Kili   22.02.12, 22:06 cytuj link zgłoś

   
(1 - 11)
8%
Lepiej idź do psychologa bo wytarczy tak nie wiele i tragedia gotowa.
gość gość 22.02.12, 22:07 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
jesteś zmęczona,nie obwiniaj się.poszukaj pomocy ,może ojciec dziecka może ją czasami zabrać abyś ty odpoczęła.
gość gość 22.02.12, 22:08 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
nie myśl o sobie źle, nie ma matki, która by choć raz nie krzyknęła na dziecko, każdy ma gorsze dni, głowa do góry, jutro będzie lepiej.
gość stepmother 22.02.12, 22:08 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
nikt nie ma nerwow ze stali.wspolczuje Ci i podziwiam bo ja w mezu mam ogromne oparcie jak i rowniez w mojej babci,z która mieszkamy i trudno mi sobie wyobrazić ze dała bym radę sama wychowac coreczke.Rano jak się tylko obudzi przytul ją i wycałuj./ulży Tobie,a ona będzie czuła,że mamusia się nie gniewa.
gość gość 22.02.12, 22:09 cytuj link zgłoś

   
(1 - 6)
14%
cycek
oj nie przejmuj się, nie wierze że nie ma tu mamy która nigdy nie nakrzyczała na dziecko :)
ja nigdy nie nakrzyczałam a dziecko ma 1,5 roku,ale jak to się mówi nigdy nie mów nigdy
gość mama skarba 22.02.12, 22:09 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Zdarza sie, w koncu jestesmy tylko ludzmi:) Wazne, ze wyciagnelas wnioski, jutro jest nowy, lepszy dzien, glowa do gory:) Pozdrawiam
gość gość 22.02.12, 22:18 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Ja tez kiedys zrobilam blad ale 1000razy gorszy niz ty, dalam malemu ze 3-4 klapsy na gole nozki a pozniej go popchnelam na dywan tak ze warge rozwalil, plakal strasznie a ja z nim do tej pory jak czytam o biciu dzieci mam to przed oczami....ale nigdy ale to nigdy juz tak nie zrobie serce mnie boli jak moglam byc tak okrutna maly mial ok 16mies i tez mi nerwy puscily teraz jak cos to wychodze oddycham gleboko i sie jakos uspokajam. Wiem jedno ze juz go nie uderze zeby nie wiem co mam nauczke do konca zycia, sumienie mnie gryzie , mam tylko nadzieje ze on tego nie pamieta bo kocham go nad zycie, ale zal w sercu zostanie......
gość gość 22.02.12, 22:56 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »

Zlokalizuj pytanie na mapie »