Dzisiaj ściągałam firanki bo jutro mam mieć gości i patrze jakiś cholerny pies sra na środku mojego chodnika!!! A właściciela psa nie ma! no jak sie qrwa wqurwiłam! Czy wy też macie taki prblem? Jak tak to jak sobie z nim "radzicie"?
Nie mam takich problemów, bo na chwilę obecną nie jestem właścicielką żadnego chodnika Nie mam takich problemów, bo na chwilę obecną nie jestem właścicielką żadnego chodnika :)
haha jaki dokladny opis sytułacji wystarczylo by napisac ze wygladalas przez okno
haha jaki dokladny opis sytułacji wystarczylo by napisac ze wygladalas przez okno
ja mam taki problem, że jeden pierd... pies wyje z jednej strony domu, drugi z drugiej strony - i to pół nocy...
ja mam taki problem, że jeden pierd... pies wyje z jednej strony domu, drugi z drugiej strony - i to pół nocy...
to nie psy, to wlasciciele, co temu pies winny...dodam ze milosniczka zwierzat nie jestem...
to nie psy, to wlasciciele, co temu pies winny...dodam ze milosniczka zwierzat nie jestem...
OOO masz swój chodnik? Czy to ten przed bramą? Jako właścicielka dwóch psich krów oznajmiam dumnie,że nie stwarzam takich problemów ludziom Hasam z łopatką i woreczkiem OOO masz swój chodnik? Czy to ten przed bramą? Jako właścicielka dwóch psich krów oznajmiam dumnie,że nie stwarzam takich problemów ludziom :] Hasam z łopatką i woreczkiem :)
Na moim blokowisku jest jedna jedyna kobieta, która zbiera kupki po swoim pupilu. W mojej okolicy to się nie zdarza, więc ona aż sensację wzbudza u niektórych sąsiadów. Brawa jej się należą!
Na moim blokowisku jest jedna jedyna kobieta, która zbiera kupki po swoim pupilu. W mojej okolicy to się nie zdarza, więc ona aż sensację wzbudza u niektórych sąsiadów. Brawa jej się należą!
mialam dwa psy, zawsze bylam przekonana, ze pies sie tylko na trawie/w krzakach zalatwi, ale kiedys tez widzialam, jak na srodku chodnika nabrudzil, w szoku bylam, a wlasciciel stal obok i fajke palil...i nic nie zrobil. Moim bym nie pozwolila tak narobic, ale juz nie mam tego "problemu"
mialam dwa psy, zawsze bylam przekonana, ze pies sie tylko na trawie/w krzakach zalatwi, ale kiedys tez widzialam, jak na srodku chodnika nabrudzil, w szoku bylam, a wlasciciel stal obok i fajke palil...i nic nie zrobil. Moim bym nie pozwolila tak narobic, ale juz nie mam tego "problemu"