Dziewczyny, nie wiem już, co mam robić. Dosyć długo po studiach szukałam pracy w zawodzie. Gdy w końcu mi się udało, myślałam, że złapałam pana Boga za nogi. Mieszkam w stosunkowo niewielkim mieście, gdzie o pracę, jak niestety wszędzie, trudno. Na początku było ok, widziałam że szef jest nerwowy, ale myślałam, że obrywaja od niego ci, co sobie zasłużyli. Niestety obrywają wszyscy za wszystko, w tym i ja. Mój szef nie potrafi oddzielić życia prywatnego od zawodowego, więc gdy tylko coś mu się nie uda (nie wnikam na jakiej płaszczyźnie, bo nie rozmawiamy o tym), wyżywa się na mnie i moim koledze w pracy. Ciska gromy wzrokiem, krzyczy bez powodu itp. Nie jestem jakaś przesadnie strachliwa, ale przez taka atmosferę w pracy w domu nie myślę o niczym innym, jak o tym, że nastęonego dnia znów będę przeżywać piekło przez 8 godzin, w pracy mam rozwolnienie z nerwów (goni mnie na sam widok budynku, w którym pracuję). Czuję, że jestem bliska załamania nerwowego... Co byście mi poradziły? W międzyczasie rozglądam się za czymś innym, ale różowo nie jest...
Najlepsza odpowiedź
(1 - 0) 100%
Może porozmawiaj z kimś bliskim, rozmowa naprawdę pomaga.
Może porozmawiaj z kimś bliskim, rozmowa naprawdę pomaga.
pracuje z jedna taka baba jest moja przelozona ale nie glowna szefowa,podejscie mam takie mam to w nosie robie swoje i wychodze mysle o kasie albo o tym co dzisiaj sobie zjem albo co bede robila z cora jak ona sie drze czasami odpyskuje ale w elokwentny sposob.
pracuje z jedna taka baba jest moja przelozona ale nie glowna szefowa,podejscie mam takie mam to w nosie robie swoje i wychodze mysle o kasie albo o tym co dzisiaj sobie zjem albo co bede robila z cora jak ona sie drze czasami odpyskuje ale w elokwentny sposob.
a może weź kolegę i z szefem pogadajcie, powiedzcie mu, że wprowadza złą atmosferę i źle wam się pracuje, nie możecie się skupić..
a może weź kolegę i z szefem pogadajcie, powiedzcie mu, że wprowadza złą atmosferę i źle wam się pracuje, nie możecie się skupić..
mam bardzo podobnie, jak ty, z ta różnicą, że moj szef wyżywa się tylko na moim dziale i na dodatek osoby tu pracujące dostają za wszystkich innych. Rozumiem, gdyby mnie opieprzał za MOJE błedy, ale za kogoś?!
Szukam innej pracy od 1,5 roku, ale nikt nie chce bezdzietnej mężatki mam bardzo podobnie, jak ty, z ta różnicą, że moj szef wyżywa się tylko na moim dziale i na dodatek osoby tu pracujące dostają za wszystkich innych. Rozumiem, gdyby mnie opieprzał za MOJE błedy, ale za kogoś?!
Szukam innej pracy od 1,5 roku, ale nikt nie chce bezdzietnej mężatki :/
ja mialam podobnie, szefowa odbijala sobie na mnie wszystkie problemy i napiecie przedmiesiaczkowe, ale prawdziwa tragedia to sie zaczela, jak w ciaze zaszla. Ja nie myslalam, ze czlowiekowi moze tak odbijac, krzyczala(to standard), plakala, trzaskala drzwiami- ja tez ze 3razy juz nie wytrzymalam i wtedy darlysmy sie na siebie wzajemnie, az wychodzilam do lazienki, bo juz nie dawalam z nia rady. I nic jej nie pasowalo.
ja mialam podobnie, szefowa odbijala sobie na mnie wszystkie problemy i napiecie przedmiesiaczkowe, ale prawdziwa tragedia to sie zaczela, jak w ciaze zaszla. Ja nie myslalam, ze czlowiekowi moze tak odbijac, krzyczala(to standard), plakala, trzaskala drzwiami- ja tez ze 3razy juz nie wytrzymalam i wtedy darlysmy sie na siebie wzajemnie, az wychodzilam do lazienki, bo juz nie dawalam z nia rady. I nic jej nie pasowalo.
pracuje z jedna taka baba jest moja przelozona ale nie glowna szefowa,podejscie mam takie mam to w nosie robie swoje i wychodze mysle o kasie albo o tym co dzisiaj sobie zjem albo co bede robila z cora jak ona sie drze czasami odpyskuje ale w elokwentny sposob.
Hihi, ja robię trochę podobnie. Jak szef sie mnie pyta "gdzie jest toooooo????", to sobie w myślach pierwsze co myślę, to "w dupie" - aż się obawiam, że kiedyś mi się wyrwie. Ale miałby minę! Wiem, że to głupie i infantylne, ale od razu poprawia mi się humor, jak tak mu odpysknę w głowie [autor="gość"] pracuje z jedna taka baba jest moja przelozona ale nie glowna szefowa,podejscie mam takie mam to w nosie robie swoje i wychodze mysle o kasie albo o tym co dzisiaj sobie zjem albo co bede robila z cora jak ona sie drze czasami odpyskuje ale w elokwentny sposob. [/autor]
Hihi, ja robię trochę podobnie. Jak szef sie mnie pyta "gdzie jest toooooo????", to sobie w myślach pierwsze co myślę, to "w dupie" - aż się obawiam, że kiedyś mi się wyrwie. Ale miałby minę! Wiem, że to głupie i infantylne, ale od razu poprawia mi się humor, jak tak mu odpysknę w głowie ;-)
pracuje z jedna taka baba jest moja przelozona ale nie glowna szefowa,podejscie mam takie mam to w nosie robie swoje i wychodze mysle o kasie albo o tym co dzisiaj sobie zjem albo co bede robila z cora jak ona sie drze czasami odpyskuje ale w elokwentny sposob.
Hihi, ja robię trochę podobnie. Jak szef sie mnie pyta "gdzie jest toooooo????", to sobie w myślach pierwsze co myślę, to "w dupie" - aż się obawiam, że kiedyś mi się wyrwie. Ale miałby minę! Wiem, że to głupie i infantylne, ale od razu poprawia mi się humor, jak tak mu odpysknę w głowie
hahaha ja robie tak samo albo jak mowi co to ja sobie mysle g*** i tez mi to poprawia humorek wtedy nawet pojawia sie usmiech na buzi a ja cos trafia(moja przelozona)
[autor="gość"] [autor="gość"] pracuje z jedna taka baba jest moja przelozona ale nie glowna szefowa,podejscie mam takie mam to w nosie robie swoje i wychodze mysle o kasie albo o tym co dzisiaj sobie zjem albo co bede robila z cora jak ona sie drze czasami odpyskuje ale w elokwentny sposob. [/autor] Hihi, ja robię trochę podobnie. Jak szef sie mnie pyta "gdzie jest toooooo????", to sobie w myślach pierwsze co myślę, to "w dupie" - aż się obawiam, że kiedyś mi się wyrwie. Ale miałby minę! Wiem, że to głupie i infantylne, ale od razu poprawia mi się humor, jak tak mu odpysknę w głowie ;-) [/autor]
hahaha ja robie tak samo albo jak mowi co to ja sobie mysle g*** i tez mi to poprawia humorek wtedy nawet pojawia sie usmiech na buzi a ja cos trafia(moja przelozona)
jak bedzie na Ciebie krzyczal to wyobraz go sobie nago
Wtedy mogę zwymiotować A tak całkiem poważnie, to mimo że wszystkie rady, jakie tu przeczytałam, są dla mnie oczywiste, to i tak poprawiłyście mi humor, dzięki! Dobrze, że napisałam. Inaczej bym zamulała i się dołowała, a tak choć trochę się pośmiałam. Jutro pójdę zwarta i gotowa na nowe cięgi, a myślami postaram się być całkiem gdzie indziej.... [autor="gość"] jak bedzie na Ciebie krzyczal to wyobraz go sobie nago :) [/autor]
Wtedy mogę zwymiotować :D A tak całkiem poważnie, to mimo że wszystkie rady, jakie tu przeczytałam, są dla mnie oczywiste, to i tak poprawiłyście mi humor, dzięki! ;-) Dobrze, że napisałam. Inaczej bym zamulała i się dołowała, a tak choć trochę się pośmiałam. Jutro pójdę zwarta i gotowa na nowe cięgi, a myślami postaram się być całkiem gdzie indziej.... ;-)
jak bedzie na Ciebie krzyczal to wyobraz go sobie nago
Wtedy mogę zwymiotować A tak całkiem poważnie, to mimo że wszystkie rady, jakie tu przeczytałam, są dla mnie oczywiste, to i tak poprawiłyście mi humor, dzięki! Dobrze, że napisałam. Inaczej bym zamulała i się dołowała, a tak choć trochę się pośmiałam. Jutro pójdę zwarta i gotowa na nowe cięgi, a myślami postaram się być całkiem gdzie indziej....
no to wyobraz go sobie w stringach, takich z traba slonia i w skarpetkach [autor="gość"] [autor="gość"] jak bedzie na Ciebie krzyczal to wyobraz go sobie nago :) [/autor] Wtedy mogę zwymiotować :D A tak całkiem poważnie, to mimo że wszystkie rady, jakie tu przeczytałam, są dla mnie oczywiste, to i tak poprawiłyście mi humor, dzięki! ;-) Dobrze, że napisałam. Inaczej bym zamulała i się dołowała, a tak choć trochę się pośmiałam. Jutro pójdę zwarta i gotowa na nowe cięgi, a myślami postaram się być całkiem gdzie indziej.... ;-) [/autor] no to wyobraz go sobie w stringach, takich z traba slonia :D i w skarpetkach :)
ja tez mialam klopot z szefowa na szczescie zaszlam w ciaze i jiz tam nie wrocilam ale zolza miaal mine jak jej powidzialam ze ide na wychowawzczy mina bezcenna taka jedza ze zycze jej wszystkiego co najgorsz na odchodne powiedzialam jej ze wprowadza chora atmosfere w pracy i na dluzej nikt z nia nie wytrzyma 2 raz mina bezcenna a tearz mam szefa i jest świetny
ja tez mialam klopot z szefowa na szczescie zaszlam w ciaze i jiz tam nie wrocilam ale zolza miaal mine jak jej powidzialam ze ide na wychowawzczy mina bezcenna taka jedza ze zycze jej wszystkiego co najgorsz na odchodne powiedzialam jej ze wprowadza chora atmosfere w pracy i na dluzej nikt z nia nie wytrzyma 2 raz mina bezcenna a tearz mam szefa i jest świetny