Do mojego partnera zadzwonił kolega i zapytał czy będzie podawał jego syna do chrztu. Bardzo to miłe z jego strony, ale i chyba fałszywe. Otóż kiedyś byli dobrymi kumplami, ale to się skończyło kilak lat temu. Kolega i jego żona sprzedali mojemu partnerowi auto, które było konkretną miną (oni o tym wiedzieli, ale nie przejęli się tym). Po tym mój partner widział sie z kolegą może 2-4 razy a minęło kilka lat. Teraz nagle dzwoni by dziecko podawał, bo on nie chce (ten kolega) by podawał szwagier, bo jest jakiś "lewy". Mój partner powiedział, ze się zastanowi. Ja uwazam, że powinien (mimo, że dziecku sie nie odmawia) w tej sytuacji odmówić. A to dlatego, że: po 1. nie maja kontaktu nawet koleznskiego a co dopiero mowic tu o przyjacielskim po 2. uwazam, ze jest to prosba czysto interesowna i materialna, bo znaja mojego faceta i wiedza, ze on ma hojną rękę w takich okolicznościach i jest dobrym ojcem chrzestnym (pamieta o urodzinach, dniu dziecka i innych okazjach) po 3. bycie ojcem chrzestnym to też odpowiedzialnosc a z racji na stosunki z rodzicami dziecka kontakt z chrześniakiem mógłby być zaniedbany.
jak wy uwazacie? Powinien odmowic czy sie zgodzic?
Pokaż odpowiedzi użytkownika (2) »
Odpowiedzi autora:
gość
a jak sie odmawia w takiej sytuacji? bo moim zdanie powinien odmowic ale jak to powiedziec zeby nikogo nie urazić?
Ja zaproponowałam by przeprosił i powiedział szczerze, że nie utrzymują kontaktów przyjacielskich i nie piszę sie na to by brać na siebie taka odpowiedzialność. czytaj więcej
gość
Odmówić, powiedzieć, ze ma już kilku chrześniaków. Ja bym się nie "cackała"- kiedyś moja "koleżanka" (bo z jej strony też była to interesowność) poprosiła mnie na chrzestną. zagaiła przy okazji, że przydałoby się jakieś łóżeczko, wózeczek, no wiesz, sama rozumiesz- tak się wyraziła. Bądź twarda i Twój partner też- to nieprawda, że dziecku się nie odmawia, nie żyjemy w XiX wieku. Pomyślcie, że to jest jednak obowiązek i niestety nakład finansowy przy różnych okolicznościach- komunia, bierzmowanie, kiedyś ślub
Właśnie z tym sie liczymy. On ma już 4 chrześniaków a mi się w niedziele ma urodzić drugie w sumie szósteczka. Moja siostra ze szwagrem mają łącznie 16-ścioro i niestety, ale wielu z nich zaniedbują a są obecni tylko na święta typu komunia itd. bo zwyczajnie by niewyrobili czytaj więcej
Najlepsza odpowiedź
(47 - 3) 94%
niby dziecku się nie odmawia.... ale skoro tak to przedstawiasz to chyba bym odmówiła
niby dziecku się nie odmawia.... ale skoro tak to przedstawiasz to chyba bym odmówiła
niby dziecku się nie odmawia.... ale skoro tak to przedstawiasz to chyba bym odmówiła
niby dziecku się nie odmawia.... ale skoro tak to przedstawiasz to chyba bym odmówiła
a jak sie odmawia w takiej sytuacji? bo moim zdanie powinien odmowic ale jak to powiedziec zeby nikogo nie urazić?
a jak sie odmawia w takiej sytuacji? bo moim zdanie powinien odmowic ale jak to powiedziec zeby nikogo nie urazić?
jak to partner a nie mąż to nie bardzo moze być chrzestnym
w sumie dobra wymówka żeby odmówił [autor="mamiAntka"] jak to partner a nie mąż to nie bardzo moze być chrzestnym :/ [/autor] w sumie dobra wymówka żeby odmówił :)
hm, a może ten kolega właśnie chciał się pogodzic z twoim facetem i dlatego taka propozycja? a jeśli nie i jest to na zasadzie z braku laku dobry kit, to niech odmówi
hm, a może ten kolega właśnie chciał się pogodzic z twoim facetem i dlatego taka propozycja? a jeśli nie i jest to na zasadzie z braku laku dobry kit, to niech odmówi
A może kolega w ten sposób chce poprawić panujące między nimi stosunki i wrócic do dawnej przyjacielskiej relacji?
A może kolega w ten sposób chce poprawić panujące między nimi stosunki i wrócic do dawnej przyjacielskiej relacji?
jak to partner a nie mąż to nie bardzo moze być chrzestnym
w sumie dobra wymówka żeby odmówił
a co to ma do rzeczy,ze niby kawaler nie moze ? bzdura jakaś
[autor="Emilia"] [autor="mamiAntka"] jak to partner a nie mąż to nie bardzo moze być chrzestnym :/ [/autor] w sumie dobra wymówka żeby odmówił :) [/autor]a co to ma do rzeczy,ze niby kawaler nie moze ? bzdura jakaś
no własnie a on wogole moze byc chrzestnym mieszkacie razem bez slubu? ja bym odmówiła
no własnie a on wogole moze byc chrzestnym mieszkacie razem bez slubu? ja bym odmówiła
jak to partner a nie mąż to nie bardzo moze być chrzestnym
w sumie dobra wymówka żeby odmówił
a co to ma do rzeczy,ze niby kawaler nie moze ? bzdura jakaś
no właśnie też tak myśle co to ma do rzeczy [autor="gość"] [autor="Emilia"] [autor="mamiAntka"] jak to partner a nie mąż to nie bardzo moze być chrzestnym :/ [/autor] w sumie dobra wymówka żeby odmówił :) [/autor]a co to ma do rzeczy,ze niby kawaler nie moze ? bzdura jakaś [/autor]
a jak sie odmawia w takiej sytuacji? bo moim zdanie powinien odmowic ale jak to powiedziec zeby nikogo nie urazić?
Ja zaproponowałam by przeprosił i powiedział szczerze, że nie utrzymują kontaktów przyjacielskich i nie piszę sie na to by brać na siebie taka odpowiedzialność.
[autor="gość"] a jak sie odmawia w takiej sytuacji? bo moim zdanie powinien odmowic ale jak to powiedziec zeby nikogo nie urazić? [/autor]
Ja zaproponowałam by przeprosił i powiedział szczerze, że nie utrzymują kontaktów przyjacielskich i nie piszę sie na to by brać na siebie taka odpowiedzialność.
Ja wszystkim dookoła mówi że do nikogo za chrzestną nie idą poza siostrami męża i moją,żadne kuzynki,koleżanki,przyjaciółki. Powtarzam to za każdym razem,a i tak dzwonią i później zdziwieni że się nie godzę
Ja wszystkim dookoła mówi że do nikogo za chrzestną nie idą poza siostrami męża i moją,żadne kuzynki,koleżanki,przyjaciółki. Powtarzam to za każdym razem,a i tak dzwonią i później zdziwieni że się nie godzę
jak to partner a nie mąż to nie bardzo moze być chrzestnym
w sumie dobra wymówka żeby odmówił
a co to ma do rzeczy,ze niby kawaler nie moze ? bzdura jakaś
no właśnie też tak myśle co to ma do rzeczy
jak sie żyje z kims bez ślubu w konkubinacie to raczej chrzestnym być nie można chyba że nie mieszkaja razem a kiedyś sie pobiora to jaknajbardziej ale wtedy pasowałaby określenie chłopak albo narzeczony a nie partner
[autor="gość"] [autor="gość"] [autor="Emilia"] [autor="mamiAntka"] jak to partner a nie mąż to nie bardzo moze być chrzestnym :/ [/autor] w sumie dobra wymówka żeby odmówił :) [/autor]a co to ma do rzeczy,ze niby kawaler nie moze ? bzdura jakaś [/autor] no właśnie też tak myśle co to ma do rzeczy :) [/autor] jak sie żyje z kims bez ślubu w konkubinacie to raczej chrzestnym być nie można chyba że nie mieszkaja razem a kiedyś sie pobiora to jaknajbardziej ale wtedy pasowałaby określenie chłopak albo narzeczony a nie partner
jak to partner a nie mąż to nie bardzo moze być chrzestnym
w sumie dobra wymówka żeby odmówił
a co to ma do rzeczy,ze niby kawaler nie moze ? bzdura jakaś
no właśnie też tak myśle co to ma do rzeczy
ale Wy macie czasem ciezkie myslenie partner czyli raczej z nia mieszka. A skoro mieszka i slubu nie ma....
[autor="gość"] [autor="gość"] [autor="Emilia"] [autor="mamiAntka"] jak to partner a nie mąż to nie bardzo moze być chrzestnym :/ [/autor] w sumie dobra wymówka żeby odmówił :) [/autor]a co to ma do rzeczy,ze niby kawaler nie moze ? bzdura jakaś [/autor] no właśnie też tak myśle co to ma do rzeczy :) [/autor] ale Wy macie czasem ciezkie myslenie partner czyli raczej z nia mieszka. A skoro mieszka i slubu nie ma....
Odmówić. Podawanie dziecka do chrztu ma konsekwencje. Jeśli mąż nie chce lub nie może z różnych względów ich wypełniać to powinien zdecydowanie odmówić.
Odmówić. Podawanie dziecka do chrztu ma konsekwencje. Jeśli mąż nie chce lub nie może z różnych względów ich wypełniać to powinien zdecydowanie odmówić.
jak to partner a nie mąż to nie bardzo moze być chrzestnym
w sumie dobra wymówka żeby odmówił
a co to ma do rzeczy,ze niby kawaler nie moze ? bzdura jakaś
no właśnie też tak myśle co to ma do rzeczy
ale Wy macie czasem ciezkie myslenie partner czyli raczej z nia mieszka. A skoro mieszka i slubu nie ma....
no niestety no nie wytłumaczysz i zaraz sie kłótnia zacznie
[autor="gość"] [autor="gość"] [autor="gość"] [autor="Emilia"] [autor="mamiAntka"] jak to partner a nie mąż to nie bardzo moze być chrzestnym :/ [/autor] w sumie dobra wymówka żeby odmówił :) [/autor]a co to ma do rzeczy,ze niby kawaler nie moze ? bzdura jakaś [/autor] no właśnie też tak myśle co to ma do rzeczy :) [/autor] ale Wy macie czasem ciezkie myslenie partner czyli raczej z nia mieszka. A skoro mieszka i slubu nie ma.... [/autor] no niestety :/ no nie wytłumaczysz ;) i zaraz sie kłótnia zacznie
jak to partner a nie mąż to nie bardzo moze być chrzestnym
w sumie dobra wymówka żeby odmówił
a co to ma do rzeczy,ze niby kawaler nie moze ? bzdura jakaś
no właśnie też tak myśle co to ma do rzeczy
jak sie żyje z kims bez ślubu w konkubinacie to raczej chrzestnym być nie można chyba że nie mieszkaja razem a kiedyś sie pobiora to jaknajbardziej ale wtedy pasowałaby określenie chłopak albo narzeczony a nie partner
teraz to nie jest żadna przeszkoda
[autor="mamiAntka"] [autor="gość"] [autor="gość"] [autor="Emilia"] [autor="mamiAntka"] jak to partner a nie mąż to nie bardzo moze być chrzestnym :/ [/autor] w sumie dobra wymówka żeby odmówił :) [/autor]a co to ma do rzeczy,ze niby kawaler nie moze ? bzdura jakaś [/autor] no właśnie też tak myśle co to ma do rzeczy :) [/autor] jak sie żyje z kims bez ślubu w konkubinacie to raczej chrzestnym być nie można chyba że nie mieszkaja razem a kiedyś sie pobiora to jaknajbardziej ale wtedy pasowałaby określenie chłopak albo narzeczony a nie partner [/autor]
Odmówić, powiedzieć, ze ma już kilku chrześniaków. Ja bym się nie "cackała"- kiedyś moja "koleżanka" (bo z jej strony też była to interesowność) poprosiła mnie na chrzestną. zagaiła przy okazji, że przydałoby się jakieś łóżeczko, wózeczek, no wiesz, sama rozumiesz- tak się wyraziła. Bądź twarda i Twój partner też- to nieprawda, że dziecku się nie odmawia, nie żyjemy w XiX wieku. Pomyślcie, że to jest jednak obowiązek i niestety nakład finansowy przy różnych okolicznościach- komunia, bierzmowanie, kiedyś ślub
Odmówić, powiedzieć, ze ma już kilku chrześniaków. Ja bym się nie "cackała"- kiedyś moja "koleżanka" (bo z jej strony też była to interesowność) poprosiła mnie na chrzestną. zagaiła przy okazji, że przydałoby się jakieś łóżeczko, wózeczek, no wiesz, sama rozumiesz- tak się wyraziła. Bądź twarda i Twój partner też- to nieprawda, że dziecku się nie odmawia, nie żyjemy w XiX wieku. Pomyślcie, że to jest jednak obowiązek i niestety nakład finansowy przy różnych okolicznościach- komunia, bierzmowanie, kiedyś ślub