Liczba pytań: 583217

Liczba odpowiedzi: 5876883

Kategoria: Czas wolny
(151 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [19.02.2012]

Dlaczego mieszkac z tesciami?

Natchnal mnie post o tesciowej (po raz setny...)

dlaczego mlodzi ludzie, bez pracy (albo z dorywcza, albo po prostu dla oszczednosci?), zamieszkuja razem ( u kogos), biora slub (po co?) i jeszcze rodza dzieci? Dla mnie dorosly czlowiek ma prawo sie zenic, jesli ma pieniadze i wlasny kat; tak samo z plodzeniem dzieci i mieszkaniem razem z partnerem. Po co tak sobie zycie komplikowac? A potem placz, ze tesciowa to i tamto, ze dzieci nie maja na lepsze zabawki, ze nie ma prywatnosci, etc. Ja nie mam dzieci np., bo szkoda mi by bylo dziecku powiedziec, ze nie stac mnie na cos dla niego, bo zarabiam za malo, zeby sprostac wszystkim wymaganiom.
Co was kierowalo przy podjeciu takiej decyzji? Bo skads mi ten pomysl do glowy przyszedl, opieralam sie na waszych komentarzach. Zadaje pytanie, bo szkoda mi, ze ludzie sie tak z wlasnej woli mecza...

Najlepsza odpowiedź
   
(107 - 24)
82%
No ale wiekszosc nie mialaby dzieci nigdy bo patrzac na zarobki w Polsce to doslownie na placz sie zbiera. Wiec jakos trzeba kombinowac czesto kosztem czegos innego.
gość  gość 19.02.2012 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(4 - 3)
57%
gość
gość
tez mnie czasem to dziwi. cp innego jak tesciowie, rodzice maja wielki dom i cala gore przejmuja mlodzi-jesli tak im pasuje to ok, mozna tak zyc. ale jak ktos nie lubi mieszkac z tesciowa, male mieszkanko maja i chca sie czegos dorobic, to po co brac slub i rodzic dzieci?
bo np. wlasnie chca sie czegos dorobic, odlozyc na jakies wspolne mieszkanie, dom, a mieszkanie z tesciami jest tylko chwilowe, chyba to bardziej rozsadne niz wynajem i placenie komus obcemu miesiac w miesiac ogromnej sumy?


to mozna najpierw sie dorobic, byc ze soba bez slubu mieszkac u rodzicow kazdy u swoich, pracowac odkladac. gdy uzbiera sie wziac slub i zalozyc rodzine. proste
sunehri-amber sunehri-amber   21.02.12, 11:05 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
no tak samo po co zaczynac wspolzycie bedac nie gotowym na dziecko..ale ejst racja.. ustatkowac sie trzeba zeby miec plan bo niestety jak sie tesciowie wtraca to spokoju nie bd.. dobrze myslisz tylko sa rozne okolicznosci dlatego nie ma co tak do wszystkich krytykowac... no i nie kazda tesciow ajest zla... co do lepszej zabawki..bez przesady... nie musi miec wszystkiego naj. zawsze babcia moze kupic;)
gość gość 21.02.12, 19:25 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
gość
tez mnie czasem to dziwi. cp innego jak tesciowie, rodzice maja wielki dom i cala gore przejmuja mlodzi-jesli tak im pasuje to ok, mozna tak zyc. ale jak ktos nie lubi mieszkac z tesciowa, male mieszkanko maja i chca sie czegos dorobic, to po co brac slub i rodzic dzieci?
bo np. wlasnie chca sie czegos dorobic, odlozyc na jakies wspolne mieszkanie, dom, a mieszkanie z tesciami jest tylko chwilowe, chyba to bardziej rozsadne niz wynajem i placenie komus obcemu miesiac w miesiac ogromnej sumy?
ja wolalam wydac 900zl na wynajem, wziac wtedy slub i urodzic bo mialam wlasny kat i stac mnie bylo na zycie w osobnej rodzinie nie przy boku mamy. gdybym nie miala na ten wynajem nadal mieszkalibysmy osobno probujac zmienic to, zarabiac wiecej. wyprowadzilismy sie od rodzicow dopiero gdy bylo nas na to stac. ale razem z moja czy jego mama to nie dla mnie.


hahaha 900zł to chyba nie jestes z warszawy bo tu za tyle to pokój mozesz wynajac..
gość gość 22.02.12, 22:39 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
W życiu nie chciałabym mieszkać z rodzicami (lub teściami, jeszcze gorzej!) z mężem i dziećmi... Zero jakiejkolwiek prywatności!
gość gość 21.02.12, 15:15 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
Nie odwarzyłabym się mieszkać z teściami ani rodzicami w jednym mieszkaniu a to dlatego, że tak jak napisałaś brak prywatności itd.. nie zdecydowałam się na ślub dopóki nie mieliśmy własnego dachu nad głową teraz go mamy i już jesteśmy małżeństwem niedługo na świat przyjdzie dzidziuś i żyjemy póki co w zgodzie bo nikt nam nie psuje atmosfery mówię tutaj o rodzicach. Co prawda straciłam pracę ale mąż pracuje i na razie dajemy sobie radę.Też jestem tego zdania, że jeśli nie masz własnego m to nie ma co się pakować w życie z rodzicami bo szybko może się okazać, że rozpadnie się wasz związek a wy nie prostacie wymaganiom teściów.
gość andzia 21.02.12, 08:29 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Nie kazdy ma mozliwosci finansowe zeby wynajmowac ale i nie kazdy ma tez takich wspanialych rodzicow ktorzy mu zapisuja dom,mieszkanie albo nie maja nic przeciw miszkaniu razem
gość ten 22.02.12, 10:33 cytuj link zgłoś

   
(4 - 3)
57%
gość
Madzikk
gość
Madzikk
gość
Madzikk
ja mieszkam z mężem u moich rodziców i jesteśmy wszyscy na wspólnej kuchni, razem kupujemy jedzenie, płacimy rachunki i sobie pomagamy pomimo problemów ale musimy dać wszyscy radę.
ale w takiej sytuacji zaplanowalas dziecko i slub czy po prostu wpadka? bo wpadke jestem w stanie zrozumiec ale planowanie rodziny w tkaich warunkach juz nie. kazdy jednak jest kowalem swojego losu.
planowaliśmy dziecko, staraliśmy sie o nie 4 mc, mieszkamy z moimi rodzicami bo zawsze mówiłam jak byłam mała że kiedyś tutaj zostaję do teściowej na pewno bym nie poszła
i cale jerj zycie bedziesz z nia? nie wyprowadzisz sie? nie masz takiej checi by po domu moc isc nawet nago bo to twoje terytorium?:) by moc z mezem robic co chcesz bo akurat dziecka nie ma..albo po prostu klocic sie jak u siebie? takie niby banaly ale ja sie cieszylam strasnzie gdy w wieku 21 lat wyprowadzilam sie do wynajetego mieskzanka:) super uczucie
nie nie wyprowadzimy się z tąd, z mężem się baaardzo rzadko kłócimy nie przeszkadza nam że tutaj mieszkamy,a rodziców mam bardzo kochanych i świetnie się z nimi z mężem dogadujemy
i kto placi rachunki? kto zajmuje sie domem? kto robi obiady itp? kto placi czynsz, ogrzewanie? nadal wieczory z mama spedzacie? nie wyobrazam sobie tego.


U nas placimy wszyscy po czesci, obiady robi albo moja mama albo ja, zalezy ktora ma czas, to samo z innymi obowiazkami domowymi, mnie taki uklad pasuje, bo jestem odciazona, mam troche wiecej czasu dla siebie, a mama dzieki temu nie klepie biedy
gość gość 19.02.12, 15:51 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
Kiedy ja sie urodziłam, moi rodzice mieszkali katem u rodziców mojej mamy. Często słyszałam od rodziców, ze nie stać nas na coś (na modne ubrania, na magnetofon itp.). Ale bardzo się cieszę ze rodzice pobrali się i ze ja się urodziłam. Mimo ze nie miałam wszystkiego - byłam szczęśliwa, bo mnie kochano i ja kochałam. Kiedy rodzice dorobili się własnego kąta, płakałam, ze nie będę mieszkać z babcią. Byłam na studiach, gdy wyszłam za mąż. Ledwo wiązaliśmy koniec z końcem, mieszkając u teściów. Wyszłam za mąż z miłości. Chciałam być na zawsze z ukochanym. Było ciężko i finansowo i z teściami, ale dobrze wspominam te czasy. Tearz jestem juz 17 lat po slubie, mieszkam z tesciami, ale odddzielone gospodarstwa, oddzielne wejscie itp. Dobrze mi. Wspólczuje tym co przeliczaja dzieci na pieniądze. Dzieci mozna przeliczyc tylko na siłę miłosci - jezeli Wam jej brak - nie poboierajcie sie i nie rodźcie. A moze... jak urodzicie... zrozumiecie?



Ja mialam bardzo dobre warunki materialne jako dziecko i chcialabym zeby mojemu tez nic nie brakowalo. A nie potrafilabym mieszkac z tesciami, lubie sama o sobie decydowac i wolalabym nie brac slubu gdybym miala mieszkac katem u tesciow czy nawet bardzo blisko. nie chce zeby mi sie ktos wtracal, ktos komentowal, ktos mieszal. I ani moja mama, ani jego rodzice nie biora pod uwage wspolnego mieszkania. Dla naszego dobra. Bo kazdy u siebie lubi dominowac.
smirnofek smirnofek   23.02.12, 19:46 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Kiedyś ludzie mieli średnio po 5-6 dzieci i dali radę z wszystkim, choć nie było łatwo. To nieprawda, że dziecko musi mieć zabawki z górnej półki, markowe ciuchy. Dziecko powinno się kochać, zagwarantować mu najpotrzebniejsze rzeczy i dbać aby nie wyrosło na rozpuszczonego bachora, które nic i nikogo nie potrafi docenić. Wiem, że nie jest lekko ale pieniądze to nie wszystko!!!
gość gość 22.02.12, 11:19 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
a poza tym nie udajmy, ze pieniadze nei sa potrzebne, gdy ich nie ma i nie mamy za co zaplacic rachunkow, czy kupic podstawowych produktow wtedy zaczynaja sie frustracje i klotnie.
smirnofek smirnofek   23.02.12, 19:47 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
Każdy wiek ma swoje prawa. Mlodzi powinni mieszkać "na swoim" a rodzice cieszyć się niezależnością i wolnością. Jeżeli młodzi są na tyle dojrzali aby zakładać związek to równie dojrzali aby ponosić tego konsekwencje. Wielopokoleniowe rodziny to już dawno przeżytek...Moje dzieci są już dorosłe i od czasów studiów samodzielne, chociaż mamy dom i wystarczająco miejsca każde z nas woli mieć tę sfere prywatności, która naturalnie kosztuje . Ale o to każdy powinien zabiegać sam. Wówczas nie ma problemu z" wredną teściową" czy też" niedobrymi dziećmi".
gość gość 21.02.12, 15:23 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
Cieszcie się że macie jakiś wybór. Nie wszyscy są w tak komfortowej sytuacji. Ja mam 25 lat na ślub normalnie nas nie stać, będziemy musieli chyba harować do 35, a już żeby mieć dzieci to chyba do 50. Nie wiem skąd wy macie pieniądze na ślub, mam na myśli 20 latki. Ja coraz częściej myślę że jestem nieudacznikiem życiowym i lepiej było by ze sobą skończyć skoro nigdy nie spełnię się w roli matki. Czasami myślę że lepiej nie kalkulować trzeźwo tylko iść na żywioł. Tak to przynajmniej była bym szczęśliwą mamą. Teraz zostało mi tyko iść i rzucić się pod pociąg bo na nic mnie nie stać.
gość gość 21.02.12, 13:32 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
tez mnie czasem to dziwi. cp innego jak tesciowie, rodzice maja wielki dom i cala gore przejmuja mlodzi-jesli tak im pasuje to ok, mozna tak zyc. ale jak ktos nie lubi mieszkac z tesciowa, male mieszkanko maja i chca sie czegos dorobic, to po co brac slub i rodzic dzieci?


my mieszkamy z rodzicami K. bo domek jest na dwie rodziny, oni zajmują dół a my górę, mamy osobną kuchnię, łazienkę i jeśli chcemy to zamykamy się na klucz i mamy w d**** reszte. Jedynie co nas lączy to mamy współne wejście główne.
gość gość 21.02.12, 09:55 cytuj link zgłoś

   
(4 - 3)
57%
a ja mieszkam z mężem i dzieckiem u swoich rodziców i w żaden sposób nie czujemy z tego powodu dyskomfortu i dogadujemy się świetni. Zawsze mnie to dziwi że dzieci nie umieją się dogadać z rodzicami bo ja tego problemu nigdy nie miałam. AA i rodzice się cieszą że wnuka mają przy sobie bo radośniej im płynie czas
gość gość 21.02.12, 00:49 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
gość
tez mnie czasem to dziwi. cp innego jak tesciowie, rodzice maja wielki dom i cala gore przejmuja mlodzi-jesli tak im pasuje to ok, mozna tak zyc. ale jak ktos nie lubi mieszkac z tesciowa, male mieszkanko maja i chca sie czegos dorobic, to po co brac slub i rodzic dzieci?
bo np. wlasnie chca sie czegos dorobic, odlozyc na jakies wspolne mieszkanie, dom, a mieszkanie z tesciami jest tylko chwilowe, chyba to bardziej rozsadne niz wynajem i placenie komus obcemu miesiac w miesiac ogromnej sumy?
ja wolalam wydac 900zl na wynajem, wziac wtedy slub i urodzic bo mialam wlasny kat i stac mnie bylo na zycie w osobnej rodzinie nie przy boku mamy. gdybym nie miala na ten wynajem nadal mieszkalibysmy osobno probujac zmienic to, zarabiac wiecej. wyprowadzilismy sie od rodzicow dopiero gdy bylo nas na to stac. ale razem z moja czy jego mama to nie dla mnie.
pochwal sie ile zarabiacie bo przy Polskich realiach to jest wrecz niemozliwe by za 9oozl stac bylo na wszystko rzecz jasna mowie tu o niestety "normalnych" zarobkach... :/
gość gość 21.02.12, 15:28 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
ja mieszkam z mezem i rodzicami..maja wielki dom i bez sensu byloby sie wyprowadzac do bloku albo cos kupowac bo nie mam rodzenstwa.rodzice na dole my na gorze i jest zajebiscie.oni nie wtracaja sie nam,my im..jak sie ma normalnych rodzicow to czemu nie mieszkac z nimi skoro są swietne warunki?natomiast z tesciowa nigdy w zyciu bym nie zamieszkala..wariatka i tyle!!!
gość gość 21.02.12, 12:30 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
niektorzy z was to pisza takie glupoty,ze az zal czytac!Denerwuje mnie takie gadanie"gdybym miala mieszkac z rodzicami wolalabym zaplacic 900za wynajem",nie rozumiem po co wypowiada sie ktos kogo ta sprawa nie dotyczy!?!ja z mezem np mieszkamy z moja mama bo: po 1: mieszkanie ma byc nasze po jej smierci po 2: mama nam duzo pomaga(jak jestesmy w pracy to sprzata,pierze,gotuje itp po3 : jest to dla nas duza oszczednosc bo po co mam nabijac komus kieszenie jesli mamy mieszkanie ktore ma ponad 80 metrow,nam jest taniej a i mamie samej trudno byloby zyc i utrzymac to mieszkanie. a po 4 najwazniejsze,mama czesto wyjezdza i ogolnie nie wtraca sie do niczego,nie przeszkadza itp,wiec nie widze powodu zeby sie wyprowadzac!
Po to żeby człowiek się USAMODZILNIŁ


RACJA !!! TRZEBA SIĘ USAMODZIELNIĆ I ODCIĄĆ PĘPOWINĘ W KOŃCU !!!
DLA MNIE TO TY PISZESZ GŁUPOTY,... CZYTAŁAŚ CO NAPISAŁAŚ... ? "jak jesteśmy w pracy to mama sprząta ...pierze... gotuje "HAHAH DOBRE JAJA !!!
A TY CO ROBISZ PO PRACY ??? JESTEŚ OPERATOREM PILOTA OD TELEWIZORA ? MOŻE MAMUSIA JESZCZE JEDNYM ZĘBEM OTWIERA PIWO DLA ZIĘCIA...???
MOŻE ZAMIEŃCIE MIESZKANIE NA KAWALERKĘ DLA MAMUSI A SOBIE KUPCIE MNIEJSZE!? MAMA BĘDZIE MIAŁA LŻEJ ,... NIE BĘDZIE PRZEZ CAŁE ŻYCIE TYLKO SŁUŻĄCĄ ... BĘDZIE MOGŁA WYJŚĆ DO LUDZI... MIEĆ SWOJE ŻYCIE... A NIE TYLKO MŁODYM PRAĆ BRUDNE GACIE I GOTOWAĆ OBIADKI ... A WY SOBIE KUPICIE MNIEJSZE JAK WAS NIE STAĆ NA 80 METRÓW I SAMODZIELNE ICH UTRZYMANIE... POZNACIE CO TO PRAWDZIWE ŻYCIE .... OBOWIĄZKI.... CZAS DOROSNĄĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
gość gość 23.02.12, 23:35 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
ola szczera
prawda jest taka ze mlodych nie interesuje ze starzy rodzice potrzebuja na starosc spokoju,Wychowali was a teraz powinien byc czas by cieszyc sie zyciem a nie waszymi problemami,Jestescie juz dorosli to zyjcie na wlasny rachunek a nie uszczesliwiajcie na sile waszych rodzicow. nie mowcie za nich jacy to oni sa z wami szczesliwi. jestescie pasozytami a nie kochajacymi dziecmi. Nawet wlasne dzieci wychowuja sie dzieki tesciom a nie rodzicom. I za to kraza glupie dowcipy np. o tesciowych. Moze kiedys bedá o was.


ale jestes ograniczona osoba,a moze sa rodzice ktorzy chca mieszkac ze swoimi dziecmi i dzieci z rodzicami...moze sie kochaja lubia swoje towarzystwo,a wyprowadzenie sie by ich unieszczesliwilo,ja widze moich rodzicow mieszkaja w ogromnym domu i moglabym mieszkac u nich nie mijajac sie codziennie,niestety nie moge tego strategicznie przeprowadzic,wy myslicie ze kazdy kto mieszka z rodzicami to tlucze sie na 40m2 i ustawia w kolejce do lazienki...fakt wtedy moze byc ciezko,kazdy potrzebuje przestrzeni..ale jak sie ma duzy dom duzy ogrod.. to kazdy ma swoje zycie w bloku tez mieszkacie z ludzmi przez sciane ale wtedy to cacy...tacy samodzielni,tacy wyszczekani...
gość gość 22.02.12, 22:47 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
moi dziadkowie, moi rodzice,mój brat,siostra ,córka....i ja
wszyszcy zaliczyli wpadkę, nic to nie zmieniło,bokochamy się nawzajem, jak to w rodzinie
gość gość 22.02.12, 20:02 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
wspólne mieszkanie to gechenna, nawet orgazmu nie mozna przeżyć - zobaczcie sobie film Plac Zbawiciela - samo życie od ślubu do tragicznego rozwodu
gość gość 22.02.12, 15:42 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »