Liczba pytań: 575284

Liczba odpowiedzi: 5806022

Kategoria: Dowolny temat
(19 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [11.02.2012]

ADOPTOWANE DZIECKO.

HEY, czy jest ktos, kto adoptował dziecko. Wspolnie z mezem nie mozemy miec dzieci i zastanawiamy sie nad adopcja, niestety przeraza nas fakt jak bardzo utrudnia sie adopcje! Tyle formalnosci, tyle czekania...staramy sie zrozumiec, w koncu takie realia...I stad moje pytanie, jak wyladaly wasze adopcje?

Najlepsza odpowiedź
   
(7 - 1)
88%
gość
gość
gość
gość
Pamiętaj, że to adopcja, a nie kupno lalki.
Komentarz bez sensu... Sadzisz, że ona po latach starań o adopcje tego nie wie?
Po jej wypowiedziach na temat "utrudnień" sądzę, że nie zroumiała tego. Te "utrudnienia" mają na celu dokonanie właściwego wyboru oraz pomoc rodzicom, no ale skoro dla niej już to stanowi problem, to chyba sama nie wie czego chce.
dokladnie, to nie sa zadne utrudnienia a zwykla troska o los dziecka, postrzeganie tych procedur jako utrudnien jest niewlasciwe
ALE NIEKTÓRE Z TYCH PROCEDUR SĄ BEZ SENSU np.dziecko musi mieć własny pokój o określonym metrażu.czy przez to,że jego pokój będzie miał x metrów będzie szczęśliwsze.nie piszcie o czymś o czym nie macie pojęcia.
gość  gość 11.02.2012 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(1 - 5)
17%
Pamiętaj, że to adopcja, a nie kupno lalki.
gość gość 11.02.12, 16:45 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
ja mam coreczke adoptowalam ja zaraz po narodzeniu,byla to tz adopcja ze wskazaniem. uwazam ze nic lepszego nie moglo mi sie w zyciu przydarzyć!!
gość gość 11.02.12, 16:46 cytuj link zgłoś

   
(0 - 2)
0%
serio? wiem przeciez co to jest. Adoptowac dziecko od zawsze chcialam, nawet majac swoje wiem ze kiedys pomoglabym jakiemus bezbronnemu dziecku. Duzo rozmawialam o tym z mezem i wiemy ze jestesmy juz na to gotowi.
gość gość 11.02.12, 16:47 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
ja mam coreczke adoptowalam ja zaraz po narodzeniu,byla to tz adopcja ze wskazaniem. uwazam ze nic lepszego nie moglo mi sie w zyciu przydarzyć!!


duzo czytalam o adopcji ze wskazaniem...nie boisz sie ze matka biologiczna pozniej bedzie robila jakies klopoty?
gość gość 11.02.12, 16:48 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
serio? wiem przeciez co to jest. Adoptowac dziecko od zawsze chcialam, nawet majac swoje wiem ze kiedys pomoglabym jakiemus bezbronnemu dziecku. Duzo rozmawialam o tym z mezem i wiemy ze jestesmy juz na to gotowi.
no to powodzenia i cierpliwośći.będzie potrzebna ,wiem bo kuzynka się stara,tylko ona jest już po tych wszystkich spotkaniach,testach
gość gość 11.02.12, 16:49 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
jest dedykowane forum o adopcji, http://www.adopcjazewskazaniem(...)forum/index.php
MeMeMe78 MeMeMe78   11.02.12, 16:49 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
serio? wiem przeciez co to jest. Adoptowac dziecko od zawsze chcialam, nawet majac swoje wiem ze kiedys pomoglabym jakiemus bezbronnemu dziecku. Duzo rozmawialam o tym z mezem i wiemy ze jestesmy juz na to gotowi.
no to powodzenia i cierpliwośći.będzie potrzebna ,wiem bo kuzynka się stara,tylko ona jest już po tych wszystkich spotkaniach,testach


dziekuje, dziekuje...zycze kuzynce wszystkiego dobrego i aby wszytsko sie udalo. jest tak ciezko adoptowac...a przeciez my chcemy dobrze, nie rozumiem tych utrudnien.
gość gość 11.02.12, 16:52 cytuj link zgłoś

   
(4 - 1)
80%
gość
Pamiętaj, że to adopcja, a nie kupno lalki.


Komentarz bez sensu...
Sadzisz, że ona po latach starań o adopcje tego nie wie?
gość gość 11.02.12, 16:55 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
gość
serio? wiem przeciez co to jest. Adoptowac dziecko od zawsze chcialam, nawet majac swoje wiem ze kiedys pomoglabym jakiemus bezbronnemu dziecku. Duzo rozmawialam o tym z mezem i wiemy ze jestesmy juz na to gotowi.
no to powodzenia i cierpliwośći.będzie potrzebna ,wiem bo kuzynka się stara,tylko ona jest już po tych wszystkich spotkaniach,testach
dziekuje, dziekuje...zycze kuzynce wszystkiego dobrego i aby wszytsko sie udalo. jest tak ciezko adoptowac...a przeciez my chcemy dobrze, nie rozumiem tych utrudnien.


ja rozumiem, robia to dla dobra dziecka, min dlatego zeby uniknac sytuacji oddania dziecka za kilka miesiecy bo rodzina sie rozmyslila
gość gość 11.02.12, 16:57 cytuj link zgłoś

   
(0 - 2)
0%
gość
gość
Pamiętaj, że to adopcja, a nie kupno lalki.
Komentarz bez sensu... Sadzisz, że ona po latach starań o adopcje tego nie wie?


Po jej wypowiedziach na temat "utrudnień" sądzę, że nie zroumiała tego. Te "utrudnienia" mają na celu dokonanie właściwego wyboru oraz pomoc rodzicom, no ale skoro dla niej już to stanowi problem, to chyba sama nie wie czego chce.
gość gość 11.02.12, 16:59 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
gość
gość
gość
Pamiętaj, że to adopcja, a nie kupno lalki.
Komentarz bez sensu... Sadzisz, że ona po latach starań o adopcje tego nie wie?
Po jej wypowiedziach na temat "utrudnień" sądzę, że nie zroumiała tego. Te "utrudnienia" mają na celu dokonanie właściwego wyboru oraz pomoc rodzicom, no ale skoro dla niej już to stanowi problem, to chyba sama nie wie czego chce.


dokladnie, to nie sa zadne utrudnienia a zwykla troska o los dziecka, postrzeganie tych procedur jako utrudnien jest niewlasciwe
gość gość 11.02.12, 17:00 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
ja mam coreczke adoptowalam ja zaraz po narodzeniu,byla to tz adopcja ze wskazaniem. uwazam ze nic lepszego nie moglo mi sie w zyciu przydarzyć!!
duzo czytalam o adopcji ze wskazaniem...nie boisz sie ze matka biologiczna pozniej bedzie robila jakies klopoty?
moja corci ma juz 4 latka i doskonale wie ze ja nie jestem jej mama biologiczna, nasze stosunki z jej mama sa bardzo dobre na kazde urodziny i swieta sie widuja nawet na dzien matki moja corka zapytala czy moze zaprosis Anie(mame biologiczna) na wystep do przedszkola,bylysmy obie i bylo super. ona oddala ja do adopcjii nie ze wzgledów jakichs dziwnych tylko z braku pieniedzy, wolala ja oddac niz skazac na biede i nedze i za ten DAR JEJ Z CALEGO SERCA DZIEKUJE I ZAWSZE BEDZIEMY DZIEKOWAC
gość gość 11.02.12, 17:01 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
gość
gość
Pamiętaj, że to adopcja, a nie kupno lalki.
Komentarz bez sensu... Sadzisz, że ona po latach starań o adopcje tego nie wie?
Po jej wypowiedziach na temat "utrudnień" sądzę, że nie zroumiała tego. Te "utrudnienia" mają na celu dokonanie właściwego wyboru oraz pomoc rodzicom, no ale skoro dla niej już to stanowi problem, to chyba sama nie wie czego chce.


Starałaś sie kiedyś o adopcję? Bo jeżeli nie, to ty nie masz pojęcia o temacie.
Znajomi w grudniu dostali upragnionego maluszka. Po 5 (słownie: pięciu) latach procedur adopcyjnych.
gość gość 11.02.12, 17:01 cytuj link zgłoś

   
(7 - 1)
88%
gość
gość
gość
gość
Pamiętaj, że to adopcja, a nie kupno lalki.
Komentarz bez sensu... Sadzisz, że ona po latach starań o adopcje tego nie wie?
Po jej wypowiedziach na temat "utrudnień" sądzę, że nie zroumiała tego. Te "utrudnienia" mają na celu dokonanie właściwego wyboru oraz pomoc rodzicom, no ale skoro dla niej już to stanowi problem, to chyba sama nie wie czego chce.
dokladnie, to nie sa zadne utrudnienia a zwykla troska o los dziecka, postrzeganie tych procedur jako utrudnien jest niewlasciwe
ALE NIEKTÓRE Z TYCH PROCEDUR SĄ BEZ SENSU np.dziecko musi mieć własny pokój o określonym metrażu.czy przez to,że jego pokój będzie miał x metrów będzie szczęśliwsze.nie piszcie o czymś o czym nie macie pojęcia. [autor="gość"] [autor="gość"] [autor="gość"] [autor="gość"] Pamiętaj, że to adopcja, a nie kupno lalki. [/autor] Komentarz bez sensu... Sadzisz, że ona po latach starań o adopcje tego nie wie? [/autor] Po jej wypowiedziach na temat "utrudnień" sądzę, że nie zroumiała tego. Te "utrudnienia" mają na celu dokonanie właściwego wyboru oraz pomoc rodzicom, no ale skoro dla niej już to stanowi problem, to chyba sama nie wie czego chce. [/autor] dokladnie, to nie sa zadne utrudnienia a zwykla troska o los dziecka, postrzeganie tych procedur jako utrudnien jest niewlasciwe [/autor] ALE NIEKTÓRE Z TYCH PROCEDUR SĄ BEZ SENSU np.dziecko musi mieć własny pokój o określonym metrażu.czy przez to,że jego pokój będzie miał x metrów będzie szczęśliwsze.nie piszcie o czymś o czym nie macie pojęcia.
gość gość 11.02.12, 17:03 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
dokladnie o tym mowie, albo o finansach, jak bedziemy mieli 100 zl mniej to juz im przeszkadza...przeciez dziecko powinno miec jak najwieej milosci i dobroci a nie pokoju i kasy!
gość gość 11.02.12, 17:09 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
dokladnie o tym mowie, albo o finansach, jak bedziemy mieli 100 zl mniej to juz im przeszkadza...przeciez dziecko powinno miec jak najwieej milosci i dobroci a nie pokoju i kasy!
ta moja kuzynka nawet mieszkanie zamieniła na większe aby było łatwiej
gość gość 11.02.12, 17:11 cytuj link zgłoś

   
(0 - 2)
0%
gość
gość
gość
gość
gość
Pamiętaj, że to adopcja, a nie kupno lalki.
Komentarz bez sensu... Sadzisz, że ona po latach starań o adopcje tego nie wie?
Po jej wypowiedziach na temat "utrudnień" sądzę, że nie zroumiała tego. Te "utrudnienia" mają na celu dokonanie właściwego wyboru oraz pomoc rodzicom, no ale skoro dla niej już to stanowi problem, to chyba sama nie wie czego chce.
dokladnie, to nie sa zadne utrudnienia a zwykla troska o los dziecka, postrzeganie tych procedur jako utrudnien jest niewlasciwe
ALE NIEKTÓRE Z TYCH PROCEDUR SĄ BEZ SENSU np.dziecko musi mieć własny pokój o określonym metrażu.czy przez to,że jego pokój będzie miał x metrów będzie szczęśliwsze.nie piszcie o czymś o czym nie macie pojęcia.


A czy ja piszę, że wszystkie procedury są ok? Ale jak ją przeraża fakt zmiany mieszkania, to co tu porównywać do wychowywania dziecka??
gość gość 11.02.12, 17:19 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
Pamiętaj, że to adopcja, a nie kupno lalki.
Komentarz bez sensu... Sadzisz, że ona po latach starań o adopcje tego nie wie?
Po jej wypowiedziach na temat "utrudnień" sądzę, że nie zroumiała tego. Te "utrudnienia" mają na celu dokonanie właściwego wyboru oraz pomoc rodzicom, no ale skoro dla niej już to stanowi problem, to chyba sama nie wie czego chce.
dokladnie, to nie sa zadne utrudnienia a zwykla troska o los dziecka, postrzeganie tych procedur jako utrudnien jest niewlasciwe
ALE NIEKTÓRE Z TYCH PROCEDUR SĄ BEZ SENSU np.dziecko musi mieć własny pokój o określonym metrażu.czy przez to,że jego pokój będzie miał x metrów będzie szczęśliwsze.nie piszcie o czymś o czym nie macie pojęcia.
A czy ja piszę, że wszystkie procedury są ok? Ale jak ją przeraża fakt zmiany mieszkania, to co tu porównywać do wychowywania dziecka??


a skad ty wiesz co mnie przeraza dokladnie?
ogoł procedur jest troszke przerazajacy!
przeciez ile wlasnych dzieci nie ma takich warunkow jakie musi zapewnic dziecku rodzina zastepcza
gość gość 11.02.12, 17:33 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
gość
gość
gość
gość
Pamiętaj, że to adopcja, a nie kupno lalki.
Komentarz bez sensu... Sadzisz, że ona po latach starań o adopcje tego nie wie?
Po jej wypowiedziach na temat "utrudnień" sądzę, że nie zroumiała tego. Te "utrudnienia" mają na celu dokonanie właściwego wyboru oraz pomoc rodzicom, no ale skoro dla niej już to stanowi problem, to chyba sama nie wie czego chce.
dokladnie, to nie sa zadne utrudnienia a zwykla troska o los dziecka, postrzeganie tych procedur jako utrudnien jest niewlasciwe
ALE NIEKTÓRE Z TYCH PROCEDUR SĄ BEZ SENSU np.dziecko musi mieć własny pokój o określonym metrażu.czy przez to,że jego pokój będzie miał x metrów będzie szczęśliwsze.nie piszcie o czymś o czym nie macie pojęcia.
A czy ja piszę, że wszystkie procedury są ok? Ale jak ją przeraża fakt zmiany mieszkania, to co tu porównywać do wychowywania dziecka??
a skad ty wiesz co mnie przeraza dokladnie? ogoł procedur jest troszke przerazajacy! przeciez ile wlasnych dzieci nie ma takich warunkow jakie musi zapewnic dziecku rodzina zastepcza


No to w końcu chcesz być rodziną zastępczą czy adoptować?

A poza tym, to w biologicznych rodzinach jest również alkohol, przemoc i wiele innych patologii, więc to naprawdę bez sensu porónywać wymogi adopcyjne do warunków w jakich żyją dzieci biologiczne, bo zawsze będą tu ogromne różnice.
gość gość 11.02.12, 18:02 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »