Liczba pytań: 583181

Liczba odpowiedzi: 5876585

Kategoria: Małe dziecko
(45 odpowiedzi)
Fanatica
Pytanie zadaje: Fanatica   [02.02.2012]

Dla tych wg których metoda 357 lub wypłakiwania jako sposob na samodizelne spanie noworodkow i niemowlakow jest ok

Noworodka, którego skóra tęskni za odwiecznym dotknięciem gładkiego, emanującego ciepłem żywego ciała, zawija się w zimną, szorstką tkaninę. Kładą go do łóżeczka, nie zważając na jego krzyki; umieszczają w nieruchomej pustce (po raz pierwszy w całym cielesnym doświadczeniu milionów lat ewolucji, czy błogiej wieczności bycia w macicy). Jedynym głosem, jaki słyszy, są krzyki innych ofiar torturowanych samotnością, cierpiących tę samą niewypowiedzianą mękę.

Ten dźwięk nic dlań nie znaczy. Krzyczy i krzyczy; płuca, nieprzyzwyczajone do powietrza, są napięte do granic możliwości. Nikt nie przychodzi. A ponieważ zgodnie z naturą dziecko wierzy w prawidłowy porządek życia, robi to, co umie: krzyczy dalej. W końcu wyczerpane zasypia - mija cała wieczność. Budzi się wśród nieprzytomnej grozy ciszy i bezruchu. Krzyczy. Całe jego ciało płonie z tęsknoty i nieznośnej niecierpliwości. Z trudem łapie powietrze i krzyczy, aż pulsuje mu głowa, pełna zgiełku. Krzyczy aż do bóIu piersi, aż jego krtań staje się raną.

Nie może już dłużej znieść tego bólu, szlochanie słabnie i cichnie. Dziecko nasłuchuje. Otwiera i zaciska piąstki. Przekręca główkę, z boku na bok. Nic nie pomaga. To nie do zniesienia. Znowu zaczyna płakać, ale dla nadwerężonej krtani to zbyt wiele. Wiec szybko przestaje. Napina umęczone ciałko; pojawia się cień ulgi. Macha rączkami i wierzga. Przestaje, znów cierpi, niezdolne do myślenia czy choćby nadziei. Słucha. Znowu zapada w sen. Kiedy się budzi, moczy się w pieluchę i to zdarzenie pozwała mu na chwilę zapomnieć o męczarni. Ale przyjemne uczucie moczenia się i ciepły wilgotny dotyk, jaki odczuwa w okolicy brzuszka, wkrótce przemijają. Ciepło jest nieruchome, jego dotyk staje się zimny i lepki.

Dziecko wierzga nóżkami. Pręży się. Szlocha. Zrozpaczone tęsknotą, w martwym wilgotnym i nieprzyjemnym otoczeniu, wykrzykuje swoje nieszczęście, aż uciszy je samotny sen. Nagle zostaje podniesione, pojawia się znów oczekiwanie na to, co mu się należy. Zabierają mokrą pielu

Pokaż odpowiedzi użytkownika (1) »

Najlepsza odpowiedź
   
(21 - 2)
91%
nie no bez przesady, tyak to jest napisane jakbysmy mieli miec traume do konca zycia. nikt z nas tego nie pamieta nawet i nie zdaje sobie z tego sprawy. od dawien dawna tak bylo, teraz sie to zmienilo ale tez niekiedy dziecko musi lezec w inkubatorze czy osobno. bez obrazy ale chore to troche co tu napisalas czy wkleilas.
gość  gość 02.02.2012 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(1 - 0)
100%
Trzeba zachować jakiś umiar. Oczywiście, niemowlę bezwzględnie wymaga naszej uwagi i poświęcenia, ale już kilku czy o zgrozo kilkunastomiesięczne dziecko nie wymaga, byśmy byli natychmiast na każde jego pierdnięcie. Nie mówię już o 2-3 latku który powinien zrozumieć, że mama bywa zmęczona, że nie zawsze ma ochotę się bawić i że śpi się we własnym łóżku.
gość gość 18.06.12, 23:32 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
skąd to masz?
gość gość 02.02.12, 15:20 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
alessia09
gość
alessia09
gość
alessia09
nie no bez przesady, tyak to jest napisane jakbysmy mieli miec traume do konca zycia. nikt z nas tego nie pamieta nawet i nie zdaje sobie z tego sprawy. od dawien dawna tak bylo, teraz sie to zmienilo ale tez niekiedy dziecko musi lezec w inkubatorze czy osobno. bez obrazy ale chore to troche co tu napisalas czy wkleilas.
http://www.dobramama.pl/pokaz/(...)_sie_mocno_mamy o podświadomości Szanowna Pani z pewnościa wiele czytała i wszystko w tym temacie wie, prawda?
wierz w co chcesz i pisz co chcesz, tak bylo , jest i bedzie. i nikt idac do szkoly , pracy, studia nie mysli o tym czy go mtaka urodzila sn czy cc, czy dawala cyca i czy lezalo w inkubatorze. inaczej wszyscy mielisbysmy gleboka depresje i traume do konca zycia.
A jak ci się wydaje - dlaczego niektórzy maja (ponoc niczym nieuzasadnione) traumy??? Skąd w ludziach tyle lęków, kompleksów, problemów emocjonalnych - mimo, że wydawac by sie mogło, że są szczęśliwi, poukładani?? Własnie stąd - traumy to nieuświadomione lęki... Pojawiaja sie w bardzo wczesnym dzieciństwie, albo jeszcze w życiu płodowym - a potem wychodza w postaci dorosłych traum. Często dopiero pod wływem hipnozy ludzie dowiaduja sie skąd sie to bierze - i paradoksalnie, najczęściej okazuje się, ze przyczyna zaistniała do 3 - 6 miesiąca zycia... Poczytaj troche fachowej literatury...
fachowa literature czytalam na studiach, jestem psychoprofilaktykiem spolecznym. pozatym co mialam do napisania to juz napisalam. a pewne zaburzenia w okresie dorastania lub dalekiej przyszlosci napewno nie sa wywolane sala poporodowa...
Przepraszam, że nie wkleje linku, ale niedawno czytałam artykuł o pewnym przedsiebiorcy, który zgłosił sie do psychologa z problemem. Pan przedsiębiorca został, idąc "na fali", poza tym miał wiele problemów emocjonalnych. Z żadna kobieta nie móagł stworzyc udanego związku, zawsze twierdził, ze nie jest żadnej kobiety wrt, że wczesniej czy później i tak go pewnie któras zostawi... Po wielu sesjach okazało się, że własnie - sala porodowa - źródło lęku... Poród przebiegał z wielkimi komplikacjami i lekarze zajęli sie ratowaniem życia matki, jemu nie dając żadnych szans... A on - cudem - przezył...!!! Tyle tylko, ze to reaumatyczne przezycie wpłynęło na całe jego późniejsze życie... Mylisz się, twerdząc, że człowiek pamieta tylko od na przykład 4 - 5 roku zycia... Potęga podświadomości jest ogromna!







oczywiscie, a zdajesz sobie sprawe ze zeby temu Panu pomoc trzeba bylo znalezc przyczyne jego lekow i obaw?? znaleziono wiec przyczyne ktorej ten Pan niepamieta, jedank samo to ze stwierdzono w czym tkwi problem przynioslo mu wielka ulge, a potem mozna spokojnie kontynulowac terapie. I uwierz mi ze psycholog to nie jasnowidz, ale niekiedy trzeba znalezc ten zloty srodek zeby pomoc pacjentowi. Rozumiesz mam nadzieje o co mi chodzi.
gość gość 02.02.12, 15:54 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
xxxMAGDAxxx
dziecko potrzebuje miłości i tak samo jest ze starszymi dziećmi, moja córka ma dwa latka i czasami chce żebym ją ponosiła na rękach jak nie może zasnąć, i co mam ja trzymać na silę w łóżku płaczącą aż zaśnie, wszyscy mówia ze powinnam bo ona wymusza a ja nie potrafię


dobrze robisz ,ja sobie nie wyobrazam aby dziecko płakało a ja siedziała w innym pokoju
gość gość 02.02.12, 15:30 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
xxxMAGDAxxx
dziecko potrzebuje miłości i tak samo jest ze starszymi dziećmi, moja córka ma dwa latka i czasami chce żebym ją ponosiła na rękach jak nie może zasnąć, i co mam ja trzymać na silę w łóżku płaczącą aż zaśnie, wszyscy mówia ze powinnam bo ona wymusza a ja nie potrafię


właśnie sama napisałaś że "czasami" więc według autorki jesteś złą matką,nie kochasz swojego dziecka,bo nie śpi z tobą,nie usypiasz na rękach a co za tym idzie cofasz jej rozwój.
gość gość 02.02.12, 15:30 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
gość
alessia09
nie no bez przesady, tyak to jest napisane jakbysmy mieli miec traume do konca zycia. nikt z nas tego nie pamieta nawet i nie zdaje sobie z tego sprawy. od dawien dawna tak bylo, teraz sie to zmienilo ale tez niekiedy dziecko musi lezec w inkubatorze czy osobno. bez obrazy ale chore to troche co tu napisalas czy wkleilas.
http://www.dobramama.pl/pokaz/(...)_sie_mocno_mamy o podświadomości Szanowna Pani z pewnościa wiele czytała i wszystko w tym temacie wie, prawda?




wierz w co chcesz i pisz co chcesz, tak bylo , jest i bedzie. i nikt idac do szkoly , pracy, studia nie mysli o tym czy go mtaka urodzila sn czy cc, czy dawala cyca i czy lezalo w inkubatorze. inaczej wszyscy mielisbysmy gleboka depresje i traume do konca zycia.
gość gość 02.02.12, 15:32 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
oczopląsu mozna dostać...



Oczywiście, że psycholog, to nie jasnowidz, ale dobry psycholog potrafi cuda:) "Cuda" - potrafi wydobyć z człowieka to, co ten chowa przed samym sobą. Ja mam na myśli to, że bardzo często te "schowane" strachy - tkwią poza nasza świadomością. Sa w nas, ale my sami nie mamy do nich dostępu. Bo albo nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia, odczuwamy tylko ich skutki - albo nie mamy "klucza" do ich wydobycia.
A dzieje się tak za sprawa podświadomości (nieświadomości).
Zazwyczaj cos, co jestesmy w stanie pamietać - jakoś jeszcze potrafimy odnaleźć. Ale jeżeli cos było tak dawno, że mózg zapakował to do szufladki "podświadomośc" - bez psychologa nie damy rady...

No i ci psycholodzy (nie ci z bożej łaski) często odnajdują przyczyny w okresie noworodkowym, prenatalnym. I to nie są żarty.

No fakt - czasem pacjentowi pomaga juz samo to, że wie, skąd cos sie wzięło - często to dopiero początek.
gość gość 02.02.12, 16:03 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
oczopląsu mozna dostać... Oczywiście, że psycholog, to nie jasnowidz, ale dobry psycholog potrafi cuda:) "Cuda" - potrafi wydobyć z człowieka to, co ten chowa przed samym sobą. Ja mam na myśli to, że bardzo często te "schowane" strachy - tkwią poza nasza świadomością. Sa w nas, ale my sami nie mamy do nich dostępu. Bo albo nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia, odczuwamy tylko ich skutki - albo nie mamy "klucza" do ich wydobycia. A dzieje się tak za sprawa podświadomości (nieświadomości). Zazwyczaj cos, co jestesmy w stanie pamietać - jakoś jeszcze potrafimy odnaleźć. Ale jeżeli cos było tak dawno, że mózg zapakował to do szufladki "podświadomośc" - bez psychologa nie damy rady... No i ci psycholodzy (nie ci z bożej łaski) często odnajdują przyczyny w okresie noworodkowym, prenatalnym. I to nie są żarty. No fakt - czasem pacjentowi pomaga juz samo to, że wie, skąd cos sie wzięło - często to dopiero początek.






tak, masz racje. tylko to sie zdarza niezwykle zadko a to co autorka tu nawypisywala to jest parabola wlasnie i to grubo przesadzona. rownie dobrze mozna napisac o tym, ze dziecko sie rodzi, swiat jest ciekawy, nowe dzwieki zaskakujace a chec do zycia tak silna ze nozki i raczki same rwa sie do tanca radosci... o to tu chodzi
gość gość 02.02.12, 16:09 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
alessia09
gość
alessia09
gość
alessia09
nie no bez przesady, tyak to jest napisane jakbysmy mieli miec traume do konca zycia. nikt z nas tego nie pamieta nawet i nie zdaje sobie z tego sprawy. od dawien dawna tak bylo, teraz sie to zmienilo ale tez niekiedy dziecko musi lezec w inkubatorze czy osobno. bez obrazy ale chore to troche co tu napisalas czy wkleilas.
http://www.dobramama.pl/pokaz/(...)_sie_mocno_mamy o podświadomości Szanowna Pani z pewnościa wiele czytała i wszystko w tym temacie wie, prawda?
wierz w co chcesz i pisz co chcesz, tak bylo , jest i bedzie. i nikt idac do szkoly , pracy, studia nie mysli o tym czy go mtaka urodzila sn czy cc, czy dawala cyca i czy lezalo w inkubatorze. inaczej wszyscy mielisbysmy gleboka depresje i traume do konca zycia.
A jak ci się wydaje - dlaczego niektórzy maja (ponoc niczym nieuzasadnione) traumy??? Skąd w ludziach tyle lęków, kompleksów, problemów emocjonalnych - mimo, że wydawac by sie mogło, że są szczęśliwi, poukładani?? Własnie stąd - traumy to nieuświadomione lęki... Pojawiaja sie w bardzo wczesnym dzieciństwie, albo jeszcze w życiu płodowym - a potem wychodza w postaci dorosłych traum. Często dopiero pod wływem hipnozy ludzie dowiaduja sie skąd sie to bierze - i paradoksalnie, najczęściej okazuje się, ze przyczyna zaistniała do 3 - 6 miesiąca zycia... Poczytaj troche fachowej literatury...
fachowa literature czytalam na studiach, jestem psychoprofilaktykiem spolecznym. pozatym co mialam do napisania to juz napisalam. a pewne zaburzenia w okresie dorastania lub dalekiej przyszlosci napewno nie sa wywolane sala poporodowa...


Przepraszam, że nie wkleje linku, ale niedawno czytałam artykuł o pewnym przedsiebiorcy, który zgłosił sie do psychologa z problemem. Pan przedsiębiorca został, idąc "na fali", poza tym miał wiele problemów emocjonalnych. Z żadna kobieta nie móagł stworzyc udanego związku, zawsze twierdził, ze nie jest żadnej kobiety wrt, że wczesniej czy później i tak go pewnie któras zostawi...

Po wielu sesjach okazało się, że własnie - sala porodowa - źródło lęku...
Poród przebiegał z wielkimi komplikacjami i lekarze zajęli sie ratowaniem życia matki, jemu nie dając żadnych szans...
A on - cudem - przezył...!!!

Tyle tylko, ze to reaumatyczne przezycie wpłynęło na całe jego późniejsze życie...

Mylisz się, twerdząc, że człowiek pamieta tylko od na przykład 4 - 5 roku zycia...
Potęga podświadomości jest ogromna!
gość gość 02.02.12, 15:48 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Ale i co w związku z tym, nie bardzo rozumiem do jakiej sytuacji i kogo uderzasz tym tekstem?
gość gość 02.02.12, 15:23 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Co to jest metoda 357?
gość gość 02.02.12, 15:26 cytuj link zgłoś

   
(4 - 4)
50%
dziecko potrzebuje miłości i tak samo jest ze starszymi dziećmi, moja córka ma dwa latka i czasami chce żebym ją ponosiła na rękach jak nie może zasnąć, i co mam ja trzymać na silę w łóżku płaczącą aż zaśnie, wszyscy mówia ze powinnam bo ona wymusza a ja nie potrafię
xxxMAGDAxxx xxxMAGDAxxx   02.02.12, 15:27 cytuj link zgłoś

   
(3 - 4)
43%
gość
xxxMAGDAxxx
dziecko potrzebuje miłości i tak samo jest ze starszymi dziećmi, moja córka ma dwa latka i czasami chce żebym ją ponosiła na rękach jak nie może zasnąć, i co mam ja trzymać na silę w łóżku płaczącą aż zaśnie, wszyscy mówia ze powinnam bo ona wymusza a ja nie potrafię
właśnie sama napisałaś że "czasami" więc według autorki jesteś złą matką,nie kochasz swojego dziecka,bo nie śpi z tobą,nie usypiasz na rękach a co za tym idzie cofasz jej rozwój.


no właśnie o to chodzi że moja córka ma wybór, może spać w swoim łóżku ale nie musi bo zawsze może przyjść do naszego, sama decyduję czy mam ją jak to ona mówi "lulać" czy nie, ja spełniam jej potrzeby i dla mnie przede wszystkim ważne jest to czego ona potrzebuje a nie to co ja czy mąż
xxxMAGDAxxx xxxMAGDAxxx   02.02.12, 15:33 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
ale Wy jesteście porąbane wszystkie....
gość gość 02.02.12, 15:42 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
alessia09
nie no bez przesady, tyak to jest napisane jakbysmy mieli miec traume do konca zycia. nikt z nas tego nie pamieta nawet i nie zdaje sobie z tego sprawy. od dawien dawna tak bylo, teraz sie to zmienilo ale tez niekiedy dziecko musi lezec w inkubatorze czy osobno. bez obrazy ale chore to troche co tu napisalas czy wkleilas.


http://www.dobramama.pl/pokaz/(...)_sie_mocno_mamy

o podświadomości Szanowna Pani z pewnościa wiele czytała i wszystko w tym temacie wie, prawda?
gość gość 02.02.12, 15:26 cytuj link zgłoś

   
(3 - 5)
38%
alessia09
gość
alessia09
nie no bez przesady, tyak to jest napisane jakbysmy mieli miec traume do konca zycia. nikt z nas tego nie pamieta nawet i nie zdaje sobie z tego sprawy. od dawien dawna tak bylo, teraz sie to zmienilo ale tez niekiedy dziecko musi lezec w inkubatorze czy osobno. bez obrazy ale chore to troche co tu napisalas czy wkleilas.
http://www.dobramama.pl/pokaz/(...)_sie_mocno_mamy o podświadomości Szanowna Pani z pewnościa wiele czytała i wszystko w tym temacie wie, prawda?
wierz w co chcesz i pisz co chcesz, tak bylo , jest i bedzie. i nikt idac do szkoly , pracy, studia nie mysli o tym czy go mtaka urodzila sn czy cc, czy dawala cyca i czy lezalo w inkubatorze. inaczej wszyscy mielisbysmy gleboka depresje i traume do konca zycia.


A jak ci się wydaje - dlaczego niektórzy maja (ponoc niczym nieuzasadnione) traumy???
Skąd w ludziach tyle lęków, kompleksów, problemów emocjonalnych - mimo, że wydawac by sie mogło, że są szczęśliwi, poukładani??

Własnie stąd - traumy to nieuświadomione lęki...
Pojawiaja sie w bardzo wczesnym dzieciństwie, albo jeszcze w życiu płodowym - a potem wychodza w postaci dorosłych traum.

Często dopiero pod wływem hipnozy ludzie dowiaduja sie skąd sie to bierze - i paradoksalnie, najczęściej okazuje się, ze przyczyna zaistniała do 3 - 6 miesiąca zycia...

Poczytaj troche fachowej literatury...
gość gość 02.02.12, 15:38 cytuj link zgłoś

   
(5 - 7)
42%
Dziecko przede wszystkim trzeba kochać! Ono potrzebuje miłości, dotyku jak jedzenia i picia. Kochać, dotykać, tulić, kołysać. Dlaczego nie? Bo ma kilka miesięcy i własne łóżeczko? Jeżeli dziecko lubi spać samo - ok. Ale jeśli lubi spać z rodzicami, to dlaczego nie?
gość gość 02.02.12, 15:25 cytuj link zgłoś

   
(2 - 5)
29%
gość
fanatica im wiecej czytam twoich postów tym bardziej dochodzę do wniosku, że jesteś zdrowo szurnięta, oj żeby to twoje wymuskane i wytulane dzieciatko kiedyś ci nie zasadziło wiekiego kopa w d..e


Kopy to sadza dzieci tych rodziców, którzy na pokaz to je kochali - a w domu - "won dzieciaku do siebie".
gość gość 02.02.12, 15:32 cytuj link zgłoś

   
(2 - 5)
29%
Oj, Fanatica - mimo, ze myśle podobnie jak ty, uważam, że DM to nie miejsce na takie tematy... Ty sa "mądre" internetowe mamy, które wiedzę czerpia z Pudla i innych pouczających miejsc, więc to do nich nie trafi...
Takie mamy na pokaz - empatia tez zwija się, pręży i krzyczy...
gość gość 02.02.12, 15:24 cytuj link zgłoś

   
(0 - 3)
0%
alessia09
gość
alessia09
nie no bez przesady, tyak to jest napisane jakbysmy mieli miec traume do konca zycia. nikt z nas tego nie pamieta nawet i nie zdaje sobie z tego sprawy. od dawien dawna tak bylo, teraz sie to zmienilo ale tez niekiedy dziecko musi lezec w inkubatorze czy osobno. bez obrazy ale chore to troche co tu napisalas czy wkleilas.
a wiesz pustku co to podswiadomosc? chora to ty jestes egoistko
a wiesz co to kulutra i wyrazanie wlasnego zdania?? nie zycze sobie zebys mnie obrazala.


nie zyczę sobie:) rozwaliłaś mnie ,będę robiła to na co mam ochotę
gość gość 02.02.12, 15:26 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »