Liczba pytań: 284538

Liczba odpowiedzi: 2821271

Kategoria: Czas wolny
(87 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [28.01.2012]

Piszcie cos :)

piszcie cos dobre mamy, bo cos cicho tutaj i tak spiaco... Ja dlugo spalam i watpie zebym teraz zasnela. A jak jest z wami? czemu sie nie kladziecie?

Najlepsza odpowiedź
   
(11 - 3)
79%
gość
Jaki spokoj i cisza.Bez wyzwisk i obelg.Kulturalna konwersacja,az musialam sprawdzic czy napewno na DM wlazlam:)


Nie chwal, nie chwal bo wyczuja i się zleca. :)
gość  gość 28.01.2012 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(0 - 0)
0%
gość
Caryca :D
A wy jeszcze nie spicie :o
ja tam juz sie zmywam powolutku ;)



Ja ogladam "atomowego amanta" fajna komedyjka, piec dopiero co zamknelam , mrozik niezly na dworze, lod mam na szybach :/
gość Caryca :D 28.01.12, 02:51 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
filipkowamama
gość
tak myslałam i naprawdę, gdyby nie poród, a właściwie chamstwo i złe decyzje lekarzy, to z pewnością już byłabym po raz drugi w ciąży, a tak przetrącona jestem psychicznie troszkę. mam nadzieję, że mi przejdzie
a był ktoś z tobą? ewentualnie rozważałaś cc? wiem że psychiczny uraz po porodzie może być wskazaniem do cc,
tak, jeśli drugi raz to tylko cc, nawet na życzenie (mam nadzieję, że nikt tego jutro nie przeczyta), bo w tym chorym kraju to wątpię, że ktoś się będzie moją trauma przejmował. najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak komus o tym mówię, to najczęściej slyszę "nie przesadzaj". wkurza mnie to, bo nie konfabuluję, ale też nie chcę o wszystkim opowiadać ze szczegułami :(
A nie racza cię tekstami w stylu " kiedyś kobiety też rodziły, długo i bez znieczulenia i jakoś zyja, depresji nie mialy". Ja gdzieś kiedyś coś takiego słyszałam i padlam poprostu. Chore myślenie i głupie gadanie...dla niektórych to tylko fanaberia i nie dociera, że ktoś naprawdę może depresji poporodowej doświadczyć.
mnie najbardziej prześladuje to, że oboje z synkiem byliśmy na granicy życia i śmierci, że tak się poetycko wyrażę z powodu złych decyzji lekarzy (podczas przyjęcia nie zrobiono mi usg, a dziecko okazało sie mieć ponad 4 kg i nijak go nie moglam urodzić). to mi tak zryło psychę najbardziej, oboje otarliśmy się o tamten świat i ani przepraszam, anie pocałuj mnie w ...

dodam tylko, że w końcu po 28h urodziłam go naturalnie, bo taka była wola lekarzy, a mam całe 87 cm w biodrach. i po porodzie mnie na przetaczanie krwi, dziecko pod respirator
gość gość 28.01.12, 02:54 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
filipkowamama
gość
tak myslałam i naprawdę, gdyby nie poród, a właściwie chamstwo i złe decyzje lekarzy, to z pewnością już byłabym po raz drugi w ciąży, a tak przetrącona jestem psychicznie troszkę. mam nadzieję, że mi przejdzie
a był ktoś z tobą? ewentualnie rozważałaś cc? wiem że psychiczny uraz po porodzie może być wskazaniem do cc,
tak, jeśli drugi raz to tylko cc, nawet na życzenie (mam nadzieję, że nikt tego jutro nie przeczyta), bo w tym chorym kraju to wątpię, że ktoś się będzie moją trauma przejmował. najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak komus o tym mówię, to najczęściej slyszę "nie przesadzaj". wkurza mnie to, bo nie konfabuluję, ale też nie chcę o wszystkim opowiadać ze szczegułami :(
A nie racza cię tekstami w stylu " kiedyś kobiety też rodziły, długo i bez znieczulenia i jakoś zyja, depresji nie mialy". Ja gdzieś kiedyś coś takiego słyszałam i padlam poprostu. Chore myślenie i głupie gadanie...dla niektórych to tylko fanaberia i nie dociera, że ktoś naprawdę może depresji poporodowej doświadczyć.
mnie najbardziej prześladuje to, że oboje z synkiem byliśmy na granicy życia i śmierci, że tak się poetycko wyrażę z powodu złych decyzji lekarzy (podczas przyjęcia nie zrobiono mi usg, a dziecko okazało sie mieć ponad 4 kg i nijak go nie moglam urodzić). to mi tak zryło psychę najbardziej, oboje otarliśmy się o tamten świat i ani przepraszam, anie pocałuj mnie w ...


Ze tak sie wtrace, mimo ze nigdy nie rodzaca.... Kumpla zona zostala "zmuszona"(?) do urodzenia syna o wlasnych silach ktory wazyl prawie 6 kg....(teraz mlody ma juz 15 lat w tym roku) wiec wyobraz sobie jej porod :/ Po tym powiedziala,ze nie chce miec wiecej dzieci i sie nie dziwie :/
gość Caryca :D 28.01.12, 02:55 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
gość
filipkowamama
gość
tak myslałam i naprawdę, gdyby nie poród, a właściwie chamstwo i złe decyzje lekarzy, to z pewnością już byłabym po raz drugi w ciąży, a tak przetrącona jestem psychicznie troszkę. mam nadzieję, że mi przejdzie
a był ktoś z tobą? ewentualnie rozważałaś cc? wiem że psychiczny uraz po porodzie może być wskazaniem do cc,
tak, jeśli drugi raz to tylko cc, nawet na życzenie (mam nadzieję, że nikt tego jutro nie przeczyta), bo w tym chorym kraju to wątpię, że ktoś się będzie moją trauma przejmował. najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak komus o tym mówię, to najczęściej slyszę "nie przesadzaj". wkurza mnie to, bo nie konfabuluję, ale też nie chcę o wszystkim opowiadać ze szczegułami :(
A nie racza cię tekstami w stylu " kiedyś kobiety też rodziły, długo i bez znieczulenia i jakoś zyja, depresji nie mialy". Ja gdzieś kiedyś coś takiego słyszałam i padlam poprostu. Chore myślenie i głupie gadanie...dla niektórych to tylko fanaberia i nie dociera, że ktoś naprawdę może depresji poporodowej doświadczyć.
mnie najbardziej prześladuje to, że oboje z synkiem byliśmy na granicy życia i śmierci, że tak się poetycko wyrażę z powodu złych decyzji lekarzy (podczas przyjęcia nie zrobiono mi usg, a dziecko okazało sie mieć ponad 4 kg i nijak go nie moglam urodzić). to mi tak zryło psychę najbardziej, oboje otarliśmy się o tamten świat i ani przepraszam, anie pocałuj mnie w ...



Współczuję i wcale się nie dziwie, że się boisz. Może rozmowa z psychologiem pizwolilaby ci uporać się z tym, choć trochę...
gość gość 28.01.12, 02:57 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Caryca :D
gość
gość
gość
filipkowamama
gość
tak myslałam i naprawdę, gdyby nie poród, a właściwie chamstwo i złe decyzje lekarzy, to z pewnością już byłabym po raz drugi w ciąży, a tak przetrącona jestem psychicznie troszkę. mam nadzieję, że mi przejdzie
a był ktoś z tobą? ewentualnie rozważałaś cc? wiem że psychiczny uraz po porodzie może być wskazaniem do cc,
tak, jeśli drugi raz to tylko cc, nawet na życzenie (mam nadzieję, że nikt tego jutro nie przeczyta), bo w tym chorym kraju to wątpię, że ktoś się będzie moją trauma przejmował. najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak komus o tym mówię, to najczęściej slyszę "nie przesadzaj". wkurza mnie to, bo nie konfabuluję, ale też nie chcę o wszystkim opowiadać ze szczegułami :(
A nie racza cię tekstami w stylu " kiedyś kobiety też rodziły, długo i bez znieczulenia i jakoś zyja, depresji nie mialy". Ja gdzieś kiedyś coś takiego słyszałam i padlam poprostu. Chore myślenie i głupie gadanie...dla niektórych to tylko fanaberia i nie dociera, że ktoś naprawdę może depresji poporodowej doświadczyć.
mnie najbardziej prześladuje to, że oboje z synkiem byliśmy na granicy życia i śmierci, że tak się poetycko wyrażę z powodu złych decyzji lekarzy (podczas przyjęcia nie zrobiono mi usg, a dziecko okazało sie mieć ponad 4 kg i nijak go nie moglam urodzić). to mi tak zryło psychę najbardziej, oboje otarliśmy się o tamten świat i ani przepraszam, anie pocałuj mnie w ...
Ze tak sie wtrace, mimo ze nigdy nie rodzaca.... Kumpla zona zostala "zmuszona"(?) do urodzenia syna o wlasnych silach ktory wazyl prawie 6 kg....(teraz mlody ma juz 15 lat w tym roku) wiec wyobraz sobie jej porod :/ Po tym powiedziala,ze nie chce miec wiecej dzieci i sie nie dziwie :/

no ja też się nie dziwię, ja wydusiłam jedynie 4 i mam dość. moim zdaniem 6 kg to już igranie z życiem matki i dziecka
gość gość 28.01.12, 02:58 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
gość
filipkowamama
gość
filipkowamama
gość
ja nawet z glupia glukoza sobie nie poradzilam i po wypiciu zwymiotowalam. Musialam robic jeszcze raz. Jak jestem w szpitalu to od razu mi slabo i jestem bliska omdlenia
mi w kanadzie dali taką super zimną z lodówki o smaku pomarańczowym :)
ja sobie wcisnęłam cytrynę i też dałam radę ;)
ja teraz jestem w 21 tc i niedługo znowu mnie to czeka :/ bryyy
Wiesz już kto siedzi w środku? Starsze dziecko to chłopak czy dziewczyna?


starszy chłopak a w brzuchu dziewczynka :)
filipkowamama filipkowamama   28.01.12, 03:37 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
jadłam kolacje :) jest ktoś jeszcze czy już poszłyście spać?
filipkowamama filipkowamama   28.01.12, 03:39 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »

Zlokalizuj pytanie na mapie »