jak myslicie odnajdzie sie szkoda mi tych rodzicow dziecka sama mam syna ma 8 miesiecy sama go wychowuje i nie wyobrazam sobie jakby mialo cos mu sie stac
nie wiem jak wy ale jak dzis wyszlam na spacer z nim to czesto ogladalam sie za siebie
Najlepsza odpowiedź
(40 - 8) 83%
gość
Boze jakei te wasze odpowiedzi sa straszne....zero pozytywnego myslenia...:(
no ale chyba nie myslisz, ze porywacz ja odda i przeprosi za zamieszanie?
[autor="gość"] Boze jakei te wasze odpowiedzi sa straszne....zero pozytywnego myslenia...:( [/autor]
no ale chyba nie myslisz, ze porywacz ja odda i przeprosi za zamieszanie?
Boze jakei te wasze odpowiedzi sa straszne....zero pozytywnego myslenia...:(
no ale chyba nie myslisz, ze porywacz ja odda i przeprosi za zamieszanie?
[autor="gość"] Boze jakei te wasze odpowiedzi sa straszne....zero pozytywnego myslenia...:( [/autor]
no ale chyba nie myslisz, ze porywacz ja odda i przeprosi za zamieszanie?
mam nadzieje że sie znajdzie cała i zdrowa u jakiejśc chorej umysłowo kobiety po stracie dziecka
mam nadzieje że sie znajdzie cała i zdrowa u jakiejśc chorej umysłowo kobiety po stracie dziecka
matka plącze sie w zeznaniach. raz mowi,ze szła do swojej matki a pozniej,ze szła szukac pracy. raz ,ze w głowe ja uderzono po czym sie okazuje,ze sladów od uderzenia nie ma. sprzedała wg mnie
A według mnie oskarżasz kogoś bezpodstawnie ... Ta kobieta jest w szoku dociera to do Was? Jest w szoku, bo kilka dni temu straciła malutkie dziecko! Same byście się plątały - zwłaszcza na prochach. Prokuratura uznaje matkę za wiarygodną. Szukają małej pod kątem porwania ,a nie pod kątem sprzedania. Ale taka mentalność polaków - tylko zgnębić i doszukiwać się większych afer. Najlepiej jeszcze zlinczować ...
[autor="gość"] matka plącze sie w zeznaniach. raz mowi,ze szła do swojej matki a pozniej,ze szła szukac pracy. raz ,ze w głowe ja uderzono po czym sie okazuje,ze sladów od uderzenia nie ma. sprzedała wg mnie [/autor]
A według mnie oskarżasz kogoś bezpodstawnie ... Ta kobieta jest w szoku dociera to do Was? Jest w szoku, bo kilka dni temu straciła malutkie dziecko! Same byście się plątały - zwłaszcza na prochach. Prokuratura uznaje matkę za wiarygodną. Szukają małej pod kątem porwania ,a nie pod kątem sprzedania. Ale taka mentalność polaków - tylko zgnębić i doszukiwać się większych afer. Najlepiej jeszcze zlinczować ...
Dzis dziadek sie wypowiadal to i on sie polakal,a ten malotat zero emocji,przejdzcie sie do szpiatli i zobaczcie jak wygladaja ludzie po lekach uspakajajacych,chociazby oczy,on nic nie bral! Biedne dziecko,wpadka,slub i teraz nieszczecie,oby nie byli zamieszani inaczej na szubienice!!!!!
Mój partner ,kiedy trafiłam do szpitala i mieliśmy okazję stracenia dziecka zachowywał epicki spokój. Ja po lekach na uspokojenie raz płakałam, raz się śmiałam a on zachowywał się normalnie. Jak urodziłam Jasia i nadal nie mogłam do siebie dojść i Jaś walczyl o życiem - tym razem w inkubatorze - on nadal był spokojny. A ja wyłam jak bóbr. Dopiero dużo później przyznał się ,że jedno z nas musiało być silne i wypadło na niego.
[autor="gość"] Dzis dziadek sie wypowiadal to i on sie polakal,a ten malotat zero emocji,przejdzcie sie do szpiatli i zobaczcie jak wygladaja ludzie po lekach uspakajajacych,chociazby oczy,on nic nie bral! Biedne dziecko,wpadka,slub i teraz nieszczecie,oby nie byli zamieszani inaczej na szubienice!!!!! [/autor]
Mój partner ,kiedy trafiłam do szpitala i mieliśmy okazję stracenia dziecka zachowywał epicki spokój. Ja po lekach na uspokojenie raz płakałam, raz się śmiałam a on zachowywał się normalnie. Jak urodziłam Jasia i nadal nie mogłam do siebie dojść i Jaś walczyl o życiem - tym razem w inkubatorze - on nadal był spokojny. A ja wyłam jak bóbr. Dopiero dużo później przyznał się ,że jedno z nas musiało być silne i wypadło na niego.
JA dziś oglądałałam jakis serwis informacyjny i ten ojciec sie wypowiadał jakoś tak mi sie wydawał mało przejęty
ludzie różnie reagują na tragedię, moja bliska koleżanka po śmierci ojca chodziła jak nakręcona, nawet się śmiała i była wyjątkowo ożywiona, z mężem byliśmy w szoku że tak "radośnie" to przechodzi a tydzień po śmierci dopiero ją uderzyło co się stało i przeżyła poważne załamanie, skończyło się na lekarzu i psychotropach, nie oceniaj ludzi po pozorach, nei wiesz co sie z nim tak naprawdę dzieje
[autor="Mama-Mate"] JA dziś oglądałałam jakis serwis informacyjny i ten ojciec sie wypowiadał jakoś tak mi sie wydawał mało przejęty :( [/autor]
ludzie różnie reagują na tragedię, moja bliska koleżanka po śmierci ojca chodziła jak nakręcona, nawet się śmiała i była wyjątkowo ożywiona, z mężem byliśmy w szoku że tak "radośnie" to przechodzi a tydzień po śmierci dopiero ją uderzyło co się stało i przeżyła poważne załamanie, skończyło się na lekarzu i psychotropach, nie oceniaj ludzi po pozorach, nei wiesz co sie z nim tak naprawdę dzieje
matka plącze sie w zeznaniach. raz mowi,ze szła do swojej matki a pozniej,ze szła szukac pracy. raz ,ze w głowe ja uderzono po czym sie okazuje,ze sladów od uderzenia nie ma. sprzedała wg mnie
A według mnie oskarżasz kogoś bezpodstawnie ... Ta kobieta jest w szoku dociera to do Was? Jest w szoku, bo kilka dni temu straciła malutkie dziecko! Same byście się plątały - zwłaszcza na prochach. Prokuratura uznaje matkę za wiarygodną. Szukają małej pod kątem porwania ,a nie pod kątem sprzedania. Ale taka mentalność polaków - tylko zgnębić i doszukiwać się większych afer. Najlepiej jeszcze zlinczować ...
Powinni pod każdym kątem szukać, niestety w takim wypadku powinno sie brać wszystkie opcje pod uwagę
Gdybyś oglądała wiadomości to wiedziałabyś,że rozważali każdą opcję ,ale matka jest wiarygodna i szukają pod kątem porwania. Zrozum ,że policja wie lepiej niż Ty ,czy inne mamy stąd ,które tak negatywnie się wypowiadają. Ci rodzice przeżywają tragedię ,a Wy doszukujecie się tylko większej afery ,żeby można było o czym potem plotkować. To jest straszne, tak straszne jak to porwanie ,które nie powinno mieć miejsca.
I mamy efekt takich Malanowskich, Detektywów, W11 - teraz to każda Holms normalnie i policje będzie pracy uczyła...
Matka za mało łez leje, za mało spazmów, za mało szlochów - winna!!!
Co to Jasnej Niepodległej - KOREA??? Tam tylko sądy ludowe skazuja sąsiadów, że po śmierci wodza za cicho płakali i za mało łez uronili...
[autor="gość"] [autor="J-Jolek"] [autor="gość"] [autor="gość"] matka plącze sie w zeznaniach. raz mowi,ze szła do swojej matki a pozniej,ze szła szukac pracy. raz ,ze w głowe ja uderzono po czym sie okazuje,ze sladów od uderzenia nie ma. sprzedała wg mnie [/autor] A według mnie oskarżasz kogoś bezpodstawnie ... Ta kobieta jest w szoku dociera to do Was? Jest w szoku, bo kilka dni temu straciła malutkie dziecko! Same byście się plątały - zwłaszcza na prochach. Prokuratura uznaje matkę za wiarygodną. Szukają małej pod kątem porwania ,a nie pod kątem sprzedania. Ale taka mentalność polaków - tylko zgnębić i doszukiwać się większych afer. Najlepiej jeszcze zlinczować ... [/autor] Powinni pod każdym kątem szukać, niestety w takim wypadku powinno sie brać wszystkie opcje pod uwagę [/autor] Gdybyś oglądała wiadomości to wiedziałabyś,że rozważali każdą opcję ,ale matka jest wiarygodna i szukają pod kątem porwania. Zrozum ,że policja wie lepiej niż Ty ,czy inne mamy stąd ,które tak negatywnie się wypowiadają. Ci rodzice przeżywają tragedię ,a Wy doszukujecie się tylko większej afery ,żeby można było o czym potem plotkować. To jest straszne, tak straszne jak to porwanie ,które nie powinno mieć miejsca. [/autor]
I mamy efekt takich Malanowskich, Detektywów, W11 - teraz to każda Holms normalnie i policje będzie pracy uczyła...
Matka za mało łez leje, za mało spazmów, za mało szlochów - winna!!!
Co to Jasnej Niepodległej - KOREA??? Tam tylko sądy ludowe skazuja sąsiadów, że po śmierci wodza za cicho płakali i za mało łez uronili...
Dzis dziadek sie wypowiadal to i on sie polakal,a ten malotat zero emocji,przejdzcie sie do szpiatli i zobaczcie jak wygladaja ludzie po lekach uspakajajacych,chociazby oczy,on nic nie bral! Biedne dziecko,wpadka,slub i teraz nieszczecie,oby nie byli zamieszani inaczej na szubienice!!!!!
Mój partner ,kiedy trafiłam do szpitala i mieliśmy okazję stracenia dziecka zachowywał epicki spokój. Ja po lekach na uspokojenie raz płakałam, raz się śmiałam a on zachowywał się normalnie. Jak urodziłam Jasia i nadal nie mogłam do siebie dojść i Jaś walczyl o życiem - tym razem w inkubatorze - on nadal był spokojny. A ja wyłam jak bóbr. Dopiero dużo później przyznał się ,że jedno z nas musiało być silne i wypadło na niego.
on stal i byl twardy,a tu jest panika,szukanie,przeczesywanie,a ojciec jakby o bulkach do wypieku opowiadal.Nie ,nie,albo to jakies niezrownowazone albo paluchy maczali.Po drugie rozbieznosc w ubraniu dziecka i to jaka! to w koncu jak bylo ubrane bo i kolory myla!
Oglądałam wiadomości i na polsacie i na TVN i wszędzie podają te same informacje. Nigdzie nie przeczytałam ,żeby matka mówiła jakieś nieścisłości - tego dowiaduje się tutaj od Was. Owszem będąc w szoku nie mogła stwierdzić co się stało - ale odkąd jest już na tyle silna ,żeby mówić jest wiarygodna i dla psychologa i dla policji i dla prokuratory. To jest najważniejsze. A to ,że ojciec jest spokojny? Mężczyźni tłumią uczucia i ja to wiem ,bo na własne oczy to widziałam. Są silniejsi emocjonalnie niż my - kobiety . Ale to wcale nie oznacza ,że są winni. Nie pamiętam nazwiska - ale w wakacje zaginęła dziewczyna nad morzem. Nie odnalazła się do dnia dzisiejszego. Jej matka również bardzo spokojnie wypowiadała się ostatnio w TV i to oznacza ,że jest zamieszana? Nie.
[autor="gość"] [autor="xAivalar"] [autor="gość"] Dzis dziadek sie wypowiadal to i on sie polakal,a ten malotat zero emocji,przejdzcie sie do szpiatli i zobaczcie jak wygladaja ludzie po lekach uspakajajacych,chociazby oczy,on nic nie bral! Biedne dziecko,wpadka,slub i teraz nieszczecie,oby nie byli zamieszani inaczej na szubienice!!!!! [/autor] Mój partner ,kiedy trafiłam do szpitala i mieliśmy okazję stracenia dziecka zachowywał epicki spokój. Ja po lekach na uspokojenie raz płakałam, raz się śmiałam a on zachowywał się normalnie. Jak urodziłam Jasia i nadal nie mogłam do siebie dojść i Jaś walczyl o życiem - tym razem w inkubatorze - on nadal był spokojny. A ja wyłam jak bóbr. Dopiero dużo później przyznał się ,że jedno z nas musiało być silne i wypadło na niego. [/autor] on stal i byl twardy,a tu jest panika,szukanie,przeczesywanie,a ojciec jakby o bulkach do wypieku opowiadal.Nie ,nie,albo to jakies niezrownowazone albo paluchy maczali.Po drugie rozbieznosc w ubraniu dziecka i to jaka! to w koncu jak bylo ubrane bo i kolory myla! [/autor]
Oglądałam wiadomości i na polsacie i na TVN i wszędzie podają te same informacje. Nigdzie nie przeczytałam ,żeby matka mówiła jakieś nieścisłości - tego dowiaduje się tutaj od Was. Owszem będąc w szoku nie mogła stwierdzić co się stało - ale odkąd jest już na tyle silna ,żeby mówić jest wiarygodna i dla psychologa i dla policji i dla prokuratory. To jest najważniejsze. A to ,że ojciec jest spokojny? Mężczyźni tłumią uczucia i ja to wiem ,bo na własne oczy to widziałam. Są silniejsi emocjonalnie niż my - kobiety . Ale to wcale nie oznacza ,że są winni. Nie pamiętam nazwiska - ale w wakacje zaginęła dziewczyna nad morzem. Nie odnalazła się do dnia dzisiejszego. Jej matka również bardzo spokojnie wypowiadała się ostatnio w TV i to oznacza ,że jest zamieszana? Nie.
matka plącze sie w zeznaniach. raz mowi,ze szła do swojej matki a pozniej,ze szła szukac pracy. raz ,ze w głowe ja uderzono po czym sie okazuje,ze sladów od uderzenia nie ma. sprzedała wg mnie
a słyszałaś to jak ona sie plącze czy wiesz to z relacji dziennikarzy? bo ja nie słyszłam żeby kobieta plątała sie w zeznaniach a dziennikarze potrafią gadać rożne głupoty i kreowac rzeczywistość oraz nakręcac aferki
[autor="gość"] matka plącze sie w zeznaniach. raz mowi,ze szła do swojej matki a pozniej,ze szła szukac pracy. raz ,ze w głowe ja uderzono po czym sie okazuje,ze sladów od uderzenia nie ma. sprzedała wg mnie [/autor] a słyszałaś to jak ona sie plącze czy wiesz to z relacji dziennikarzy? bo ja nie słyszłam żeby kobieta plątała sie w zeznaniach a dziennikarze potrafią gadać rożne głupoty i kreowac rzeczywistość oraz nakręcac aferki
matka plącze sie w zeznaniach. raz mowi,ze szła do swojej matki a pozniej,ze szła szukac pracy. raz ,ze w głowe ja uderzono po czym sie okazuje,ze sladów od uderzenia nie ma. sprzedała wg mnie
A według mnie oskarżasz kogoś bezpodstawnie ... Ta kobieta jest w szoku dociera to do Was? Jest w szoku, bo kilka dni temu straciła malutkie dziecko! Same byście się plątały - zwłaszcza na prochach. Prokuratura uznaje matkę za wiarygodną. Szukają małej pod kątem porwania ,a nie pod kątem sprzedania. Ale taka mentalność polaków - tylko zgnębić i doszukiwać się większych afer. Najlepiej jeszcze zlinczować ...
Powinni pod każdym kątem szukać, niestety w takim wypadku powinno sie brać wszystkie opcje pod uwagę
Gdybyś oglądała wiadomości to wiedziałabyś,że rozważali każdą opcję ,ale matka jest wiarygodna i szukają pod kątem porwania. Zrozum ,że policja wie lepiej niż Ty ,czy inne mamy stąd ,które tak negatywnie się wypowiadają. Ci rodzice przeżywają tragedię ,a Wy doszukujecie się tylko większej afery ,żeby można było o czym potem plotkować. To jest straszne, tak straszne jak to porwanie ,które nie powinno mieć miejsca.
[autor="J-Jolek"] [autor="gość"] [autor="gość"] matka plącze sie w zeznaniach. raz mowi,ze szła do swojej matki a pozniej,ze szła szukac pracy. raz ,ze w głowe ja uderzono po czym sie okazuje,ze sladów od uderzenia nie ma. sprzedała wg mnie [/autor] A według mnie oskarżasz kogoś bezpodstawnie ... Ta kobieta jest w szoku dociera to do Was? Jest w szoku, bo kilka dni temu straciła malutkie dziecko! Same byście się plątały - zwłaszcza na prochach. Prokuratura uznaje matkę za wiarygodną. Szukają małej pod kątem porwania ,a nie pod kątem sprzedania. Ale taka mentalność polaków - tylko zgnębić i doszukiwać się większych afer. Najlepiej jeszcze zlinczować ... [/autor] Powinni pod każdym kątem szukać, niestety w takim wypadku powinno sie brać wszystkie opcje pod uwagę [/autor]
Gdybyś oglądała wiadomości to wiedziałabyś,że rozważali każdą opcję ,ale matka jest wiarygodna i szukają pod kątem porwania. Zrozum ,że policja wie lepiej niż Ty ,czy inne mamy stąd ,które tak negatywnie się wypowiadają. Ci rodzice przeżywają tragedię ,a Wy doszukujecie się tylko większej afery ,żeby można było o czym potem plotkować. To jest straszne, tak straszne jak to porwanie ,które nie powinno mieć miejsca.
a dla mnie to całkiem normalne, że się plącze, że mylą kolory tłumacze to szokiem , jakby maczali w tym palce dokładnie by już wiedzieli co mają mówić
a dla mnie to całkiem normalne, że się plącze, że mylą kolory tłumacze to szokiem , jakby maczali w tym palce dokładnie by już wiedzieli co mają mówić
JA dziś oglądałałam jakis serwis informacyjny i ten ojciec sie wypowiadał jakoś tak mi sie wydawał mało przejęty JA dziś oglądałałam jakis serwis informacyjny i ten ojciec sie wypowiadał jakoś tak mi sie wydawał mało przejęty :(
Dzis dziadek sie wypowiadal to i on sie polakal,a ten malotat zero emocji,przejdzcie sie do szpiatli i zobaczcie jak wygladaja ludzie po lekach uspakajajacych,chociazby oczy,on nic nie bral! Biedne dziecko,wpadka,slub i teraz nieszczecie,oby nie byli zamieszani inaczej na szubienice!!!!!
Mój partner ,kiedy trafiłam do szpitala i mieliśmy okazję stracenia dziecka zachowywał epicki spokój. Ja po lekach na uspokojenie raz płakałam, raz się śmiałam a on zachowywał się normalnie. Jak urodziłam Jasia i nadal nie mogłam do siebie dojść i Jaś walczyl o życiem - tym razem w inkubatorze - on nadal był spokojny. A ja wyłam jak bóbr. Dopiero dużo później przyznał się ,że jedno z nas musiało być silne i wypadło na niego.
xAivalar, a co to takiego "epicki spokój"??? Mieliście "okazję stracenia dziecka"??? W jakim języku ty piszesz?
Po chińsku.
[autor="gość"] [autor="xAivalar"] [autor="gość"] Dzis dziadek sie wypowiadal to i on sie polakal,a ten malotat zero emocji,przejdzcie sie do szpiatli i zobaczcie jak wygladaja ludzie po lekach uspakajajacych,chociazby oczy,on nic nie bral! Biedne dziecko,wpadka,slub i teraz nieszczecie,oby nie byli zamieszani inaczej na szubienice!!!!! [/autor] Mój partner ,kiedy trafiłam do szpitala i mieliśmy okazję stracenia dziecka zachowywał epicki spokój. Ja po lekach na uspokojenie raz płakałam, raz się śmiałam a on zachowywał się normalnie. Jak urodziłam Jasia i nadal nie mogłam do siebie dojść i Jaś walczyl o życiem - tym razem w inkubatorze - on nadal był spokojny. A ja wyłam jak bóbr. Dopiero dużo później przyznał się ,że jedno z nas musiało być silne i wypadło na niego. [/autor] xAivalar, a co to takiego "epicki spokój"??? Mieliście "okazję stracenia dziecka"??? W jakim języku ty piszesz? [/autor]
matka plącze sie w zeznaniach. raz mowi,ze szła do swojej matki a pozniej,ze szła szukac pracy. raz ,ze w głowe ja uderzono po czym sie okazuje,ze sladów od uderzenia nie ma. sprzedała wg mnie
Laska, pomysl logicznie - gdyby chciala ja sprzedac, to zrobiłaby top zaraz po urodzeniu. Mało to jest naduzyc przy tej adopcji ze wskazaniam. Ja wam dam dziecko - wy mi trochę kasy "na koszty badań i opieki medycznej" - i Maleństwo po porodzie traia do nowej rodziony - a matka ma kasę. Wiem - handel dziećmi, ale o tym przeciez mowa.
[autor="gość"] matka plącze sie w zeznaniach. raz mowi,ze szła do swojej matki a pozniej,ze szła szukac pracy. raz ,ze w głowe ja uderzono po czym sie okazuje,ze sladów od uderzenia nie ma. sprzedała wg mnie [/autor]
Laska, pomysl logicznie - gdyby chciala ja sprzedac, to zrobiłaby top zaraz po urodzeniu. Mało to jest naduzyc przy tej adopcji ze wskazaniam. Ja wam dam dziecko - wy mi trochę kasy "na koszty badań i opieki medycznej" - i Maleństwo po porodzie traia do nowej rodziony - a matka ma kasę. Wiem - handel dziećmi, ale o tym przeciez mowa.
ja nie chcę ich osądzać; gdyby mnie coś takiego spotkało, to nie byłabym w stanie zeznawać, nie dziwię się. Poza tym skąd wszystko wiecie? Z prasy, Tv, a tam co dziennikarz to inna wersja, przecież musi mieć artykuł na pół strony, a wie pewnie tyle co na 1 wers... zastanówcie się
ja nie chcę ich osądzać; gdyby mnie coś takiego spotkało, to nie byłabym w stanie zeznawać, nie dziwię się. Poza tym skąd wszystko wiecie? Z prasy, Tv, a tam co dziennikarz to inna wersja, przecież musi mieć artykuł na pół strony, a wie pewnie tyle co na 1 wers... zastanówcie się