Liczba pytań: 546537

Liczba odpowiedzi: 5531774

Kategoria: Niemowlaki
(29 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: minou [25.02.2010]

Jak uspic niemowlaka?

Mozecie mi podac swoje sposoby?? Julianka urzadza mi takie histerie przed spaniem, ze nie macie pojecia... Piski wrzaski, wyrywanie sie, krztuszenie itd. Probowalam juz tak:
od urodzenia ma uregulowany rytm dnia, spacery, kapiel o stalej porze, wszystko po kolei, spiaca tez sie robi s stalych porach, ale zasnac nie chce
zawijanie w pieluszke pomagalo od 4 do ok 8 tyg, teraz juz nie dziala
smoczek - wypluwa, lub zasnie z nim i jak juz wypluje przez sen, to sie budzi z rykiem
patrzenie, kiedy jest spiaca i usypianie po pierwszym ziewnieciu - dziala, ale i tak za 30 min sie budzi i urzadza godzinna histerie zanim znow zasnie
kolysanie - zalezy kto sie pierwszy zmeczy - jesli ja to nie dziala, jesli ona to usypia :P
przykrywanie oczu pieluszka - dzialalo super przez kilka dni, teraz juz nie dziala
kolysanki - jak spiewam, to na chwile przestaje, patrzy sie zdziwiona, a jak sie znudzi to ryczy dalej
zasypianie przy piersi - dziala, pod warunkiem, ze piers jest pusta - jak jej leci mleko to possie chwile i histeryzuje jeszcze bardziej, a jak zasnie na pustej piersi, to juz by tak spala cala noc, zabranie cyca = histeria.
Znacie jakies inne sposoby?? Bede probowac wszystkiego... Po kolei. Aha, problem jest tylko w dzien, w nocy budzi sie do jedzenia, odbija i zasypia, ewentualnie z malym jekiem przez minute... Pomozcie, bo juz rece opadaja :D

Najlepsza odpowiedź
   
(6 - 2)
75%
gość
co to jest metoda 3-5-7?


Kładziesz dziecko do łóżeczka i wychodzisz z pokoju (albo nie), jak zaczyna płakać to odczekujesz 3 minuty i idziesz dziecko uspokoić, potem wychodzisz i po 5 minutach wracasz i w kółko to samo. Jest to dość drastyczna metoda dlatego ja ją całkowicie zmodyfikowałam. Owszem wychodziłam z pokoju (inaczej córcia skupić na śnie się nie może), ale wracałam szybciej i brałam córcię na ręce, jak się uspokoiła to znowu to samo. Bardzo szybko zrozumiała o co chodzi i następnego dnia problemu już nie było. W tej metodzie chyba też dziecka na ręce nie można brać itd., nie pamiętam już sporo bo ja tą metodę sporo zmieniłam, dostosowałam do nas. W domu mam kilka książek o tym w wersji elektronicznej jakbyś była zainteresowana.
rudaania  rudaania   25.02.2010 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(0 - 1)
0%
Kiedyś dziewczyny pisały tutaj o skokach rozwojowych,czytałaś o tym?
gość gość 25.02.10, 13:30 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Moja na początku spała ładnie, później było troszkę gorzej to zaczęłam jej dawać smoczek, ale tak jak piszesz zasypiała i jak jej wypadł to się budziła i tak co 5 minut biegałam i podawałam smoka. W końcu kupiłam inny, który potrafiła ssać i problem spania rozwiązany. Może spróbuj zmienić smoczek? Mniejszy taki, który jej przypasuje?
MamaCynia MamaCynia   25.02.10, 13:31 cytuj link zgłoś

   
(5 - 2)
71%
Masz w domu MAŁĄ terrorystkę :-). Nie dawaj jej pustej piersi do ssania bo sobie tylko smoczek z niej robi. Dużo wypróbowałaś, ja też miałam ze swoją córcią problem ale szczególnie w nocy, ale udało mi się nawet szybko nauczyć ją samej zasypiać (metodą 3-5-7 ale dostosowaną do naszych potrzeb). Teraz też próbuję mnie terroryzować i stawiać na swoim ale słabo jej to wychodzi bo jestem twarda, a jak mi nie wychodzi to mąż mnie wyręcza w mówieniu jej "nie" :-). Teraz córcia ma 15 miesięcy i zauważyłam że lubi jak ją położę do łóżeczka (zawsze z pieluszką tetrową do przytulenia) i chwilę się z nią pobawię, a to po nóżce połaskocze, a to zrobię "idzie kominiarz po drabinie" itd. Trochę się pośmiejemy przed snem, potem mówię "dobranoc" i zasypia.
rudaania rudaania   25.02.10, 13:33 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
Kiedyś dziewczyny pisały tutaj o skokach rozwojowych,czytałaś o tym?


a o co chodzilo dokladnie?? Bo to co czytalam o skokach rozwojowych ze spaniem nie mialo nic wspolnego :/ podasz mi linka, albo tytul postu?
gość minou 25.02.10, 13:34 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
cudownedzieci.pl tam jest o skokach rozwojowych.
gość gość 25.02.10, 13:37 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
minou
gość
Kiedyś dziewczyny pisały tutaj o skokach rozwojowych,czytałaś o tym?
a o co chodzilo dokladnie?? Bo to co czytalam o skokach rozwojowych ze spaniem nie mialo nic wspolnego :/ podasz mi linka, albo tytul postu?


Skoki rozwojowe sprawiają bół bo dziecko rośnie i troszkę to boli więc wiadomo - budzi się. Ale to najczęściej w nocy. U Ciebie to raczej nie jest to, ale kto wie...
rudaania rudaania   25.02.10, 13:38 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
u mnie corka rewelacyjnie spala na spacerach.tak jak jak dlugo chodzilam po dworzu tyle spala.
gość gość 25.02.10, 13:39 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
co to jest metoda 3-5-7?
gość gość 25.02.10, 13:39 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
A może jak zaczyna ziewać, to włóż ją do wózka i trochę nim pojeździj, nawet np w pokoju jeśli zakupy czy spacer ci akurat nie po drodze.niby banalne, ale ja tak usypiałam swojego synka :) Warto też zafundować sobie chustę do noszenia dzieci.Maluchy są blisko, usypiają w rytm bicia naszego serca, my mamy wolne ręce :) Ogólnie bardzo fajna sprawa. Polecana przez wielu pediatrów.ja także bardzo bardzo jestem za.trzeba tylko odpowiednio się przeszkolic w kwestt wiązania owej chusty, żeby jakiegos nieszczęścia nie było :( W necie napewno coś znajdziesz o chustonoszeniu. Pozdrawiam.
gość aga 25.02.10, 13:39 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
gość
co to jest metoda 3-5-7?
to znaczy że jak płacze dziecko to przychodzisz do niego po 3 minutach, następnej nocy po 5 min i tak dalej :-) u mnie się sprawdziło
gość gość 25.02.10, 13:42 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
aga
A może jak zaczyna ziewać, to włóż ją do wózka i trochę nim pojeździj, nawet np w pokoju jeśli zakupy czy spacer ci akurat nie po drodze.niby banalne, ale ja tak usypiałam swojego synka :) Warto też zafundować sobie chustę do noszenia dzieci.Maluchy są blisko, usypiają w rytm bicia naszego serca, my mamy wolne ręce :) Ogólnie bardzo fajna sprawa. Polecana przez wielu pediatrów.ja także bardzo bardzo jestem za.trzeba tylko odpowiednio się przeszkolic w kwestt wiązania owej chusty, żeby jakiegos nieszczęścia nie było :( W necie napewno coś znajdziesz o chustonoszeniu. Pozdrawiam.


chuste mam, ale boje sie przyzwyczajac ja do spania w chuscie, caly czas, codziennie... Ona spi na spacerkach pieknie, chodzimy 2 razy dziennie i wtedy spi dwa razy po godzinie, ale oprocz tego jeszcze dwie drzemki sobie robi no i trzeba ja uspic wieczorem... eh.
gość minou 25.02.10, 13:43 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Skąd ja to znam :D Mój synio ma tak samo! Żeby spał w dzień trzeba się dużo namęczyć A jak zaśnie to wstaje za 20 minut i płacz i odnowa zasypianie budzenie sie po 20 minutach i płacz :/ Jest taki spiacy że czasem usypia zabawy, przewijania ale tylko na 20 minut i znowu płacz... Ojoj sama nie wiem jak to zmienić :P W nocy ładnie śpi :)
gość gość 25.02.10, 13:44 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
A ile ma Twoja malutka?
MamaCynia MamaCynia   25.02.10, 13:44 cytuj link zgłoś

   
(6 - 2)
75%
gość
co to jest metoda 3-5-7?


Kładziesz dziecko do łóżeczka i wychodzisz z pokoju (albo nie), jak zaczyna płakać to odczekujesz 3 minuty i idziesz dziecko uspokoić, potem wychodzisz i po 5 minutach wracasz i w kółko to samo. Jest to dość drastyczna metoda dlatego ja ją całkowicie zmodyfikowałam. Owszem wychodziłam z pokoju (inaczej córcia skupić na śnie się nie może), ale wracałam szybciej i brałam córcię na ręce, jak się uspokoiła to znowu to samo. Bardzo szybko zrozumiała o co chodzi i następnego dnia problemu już nie było. W tej metodzie chyba też dziecka na ręce nie można brać itd., nie pamiętam już sporo bo ja tą metodę sporo zmieniłam, dostosowałam do nas. W domu mam kilka książek o tym w wersji elektronicznej jakbyś była zainteresowana. [autor="gość"]co to jest metoda 3-5-7?[/autor]

Kładziesz dziecko do łóżeczka i wychodzisz z pokoju (albo nie), jak zaczyna płakać to odczekujesz 3 minuty i idziesz dziecko uspokoić, potem wychodzisz i po 5 minutach wracasz i w kółko to samo. Jest to dość drastyczna metoda dlatego ja ją całkowicie zmodyfikowałam. Owszem wychodziłam z pokoju (inaczej córcia skupić na śnie się nie może), ale wracałam szybciej i brałam córcię na ręce, jak się uspokoiła to znowu to samo. Bardzo szybko zrozumiała o co chodzi i następnego dnia problemu już nie było. W tej metodzie chyba też dziecka na ręce nie można brać itd., nie pamiętam już sporo bo ja tą metodę sporo zmieniłam, dostosowałam do nas. W domu mam kilka książek o tym w wersji elektronicznej jakbyś była zainteresowana.
rudaania rudaania   25.02.10, 13:44 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
rudaania
Masz w domu MAŁĄ terrorystkę :-). Nie dawaj jej pustej piersi do ssania bo sobie tylko smoczek z niej robi. Dużo wypróbowałaś, ja też miałam ze swoją córcią problem ale szczególnie w nocy, ale udało mi się nawet szybko nauczyć ją samej zasypiać (metodą 3-5-7 ale dostosowaną do naszych potrzeb). Teraz też próbuję mnie terroryzować i stawiać na swoim ale słabo jej to wychodzi bo jestem twarda, a jak mi nie wychodzi to mąż mnie wyręcza w mówieniu jej "nie" :-). Teraz córcia ma 15 miesięcy i zauważyłam że lubi jak ją położę do łóżeczka (zawsze z pieluszką tetrową do przytulenia) i chwilę się z nią pobawię, a to po nóżce połaskocze, a to zrobię "idzie kominiarz po drabinie" itd. Trochę się pośmiejemy przed snem, potem mówię "dobranoc" i zasypia.


Nie ma czegoś takiego jak niemowlak-terrorysta (żeby dziecko mogło świadomie robić na złość rodzicom musiałoby mieć wykształconą korę mózgową), a wszelkie metody związane z wypłakiwaniem są może i skuteczne, ale mogą niekorzystnie wpłynąć na dalszy rozwój emocjonalny dziecka.

Do minou:
Może spróbujesz zrobić hamaczek z chusty między ściankami łóżeczka (jak masz zwykłe, a nie turystyczne łóżeczko) - i wyciszać w nim malutką przed spaniem. Ja tak aktualnie mojego 7-miesięczniaka uspokajam, bo teraz ma fazę na ciągłe wstawanie w łóżeczku.
Clare Clare   25.02.10, 13:45 cytuj link zgłoś

   
(4 - 1)
80%
Clare nie bierz tak wszystkiego do siebie - tak się mówi dziecko "terrorysta" potocznie, nawet słyszałam jak położna tak powiedziała jednej dziewczynie gdy sie domagało piersi co godzinę. Tak się mówi i należy się z tego śmiać, a Ty od razy o korze mózgowej tu piszesz...
Są różne dzieci..., są dzieci jak aniołki, są dzieci jak żywczyki (to moja), i jest jeszcze trochę innych, każde ma swoją osobowość, łatwiejszą, trochę trudniejszą itd.
A co do wypłakiwania się, to napisałam że dostosowałam wszelkie metody do mnie i córci, córcia nigdy się nie zanosiła (chyba że kolki na początku życia), a metodę usypiania wprowadziłam tak żeby to się na nikim źle nie odbiło, nie dałabym zrobić krzywdy swojemu dziecku, wszystko było dokładnie przemyślane i zrobione z głową.
rudaania rudaania   25.02.10, 13:49 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
cudownedzieci.pl tam jest o skokach rozwojowych.


2 razy bylo tak, ze nagle jakby gwaltownie urosla (widzialam po spioszkach :) ale "skutek uboczny" byl tylko taki, ze duzo czesciej jadla przez pare dni, np 4 razy w nocy, a w dzien co 1,5 godz, po paru dniach sie to unormowalo, nie byla jkos bardziej marudna...
gość minou 25.02.10, 13:57 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
MamaCynia
A ile ma Twoja malutka?


2,5 miesiaca. Ma tak praktycznie od poczatku z tym spaniem
gość minou 25.02.10, 13:58 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Clare
rudaania
Masz w domu MAŁĄ terrorystkę :-). Nie dawaj jej pustej piersi do ssania bo sobie tylko smoczek z niej robi. Dużo wypróbowałaś, ja też miałam ze swoją córcią problem ale szczególnie w nocy, ale udało mi się nawet szybko nauczyć ją samej zasypiać (metodą 3-5-7 ale dostosowaną do naszych potrzeb). Teraz też próbuję mnie terroryzować i stawiać na swoim ale słabo jej to wychodzi bo jestem twarda, a jak mi nie wychodzi to mąż mnie wyręcza w mówieniu jej "nie" :-). Teraz córcia ma 15 miesięcy i zauważyłam że lubi jak ją położę do łóżeczka (zawsze z pieluszką tetrową do przytulenia) i chwilę się z nią pobawię, a to po nóżce połaskocze, a to zrobię "idzie kominiarz po drabinie" itd. Trochę się pośmiejemy przed snem, potem mówię "dobranoc" i zasypia.


Nie ma czegoś takiego jak niemowlak-terrorysta (żeby dziecko mogło świadomie robić na złość rodzicom musiałoby mieć wykształconą korę mózgową), a wszelkie metody związane z wypłakiwaniem są może i skuteczne, ale mogą niekorzystnie wpłynąć na dalszy rozwój emocjonalny dziecka.

Do minou:
Może spróbujesz zrobić hamaczek z chusty między ściankami łóżeczka (jak masz zwykłe, a nie turystyczne łóżeczko) - i wyciszać w nim malutką przed spaniem. Ja tak aktualnie mojego 7-miesięczniaka uspokajam, bo teraz ma fazę na ciągłe wstawanie w łóżeczku.


Wlasnie nie chce "wyplakiwac", boje sie, znajoma lekarka mi mowila, ze dziecko jak tak krzyczy, to moga mu sie uszkodzic komorki nerwowe, czytalam tez o zaburzeniach psychicznych u wyplakiwanych dzieci w doroslym zyciu itd, ale w sumie to u mnie roznica jest tylko taka, ze nie zostawiam malej a placze i tak sa, bo ona nie uspokaja sie na rekach, tylko przy piersi i koniec. Ale piers musi byc pusta, a nie zawsze tak jest... Nie bede sciagac laktatorem 3 razy dziennie, zeby dziecko uspic... Moze ten hamak z chust to jest pomysl?? I bujac bym miala ja w tym?
gość minou 25.02.10, 14:01 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
rudaania
Clare nie bierz tak wszystkiego do siebie - tak się mówi dziecko "terrorysta" potocznie, nawet słyszałam jak położna tak powiedziała jednej dziewczynie gdy sie domagało piersi co godzinę. Tak się mówi i należy się z tego śmiać, a Ty od razy o korze mózgowej tu piszesz...
Są różne dzieci..., są dzieci jak aniołki, są dzieci jak żywczyki (to moja), i jest jeszcze trochę innych, każde ma swoją osobowość, łatwiejszą, trochę trudniejszą itd.
A co do wypłakiwania się, to napisałam że dostosowałam wszelkie metody do mnie i córci, córcia nigdy się nie zanosiła (chyba że kolki na początku życia), a metodę usypiania wprowadziłam tak żeby to się na nikim źle nie odbiło, nie dałabym zrobić krzywdy swojemu dziecku, wszystko było dokładnie przemyślane i zrobione z głową.


rudaania, ale chyba Twoja dzidzia wieksza jest? Bo ja tez na pewno bede uczyc samodzielnego usypiania, ale wydaje mi sie, ze niemowle 2,5 miesiaca to srednio zrozumie, o co mi chodzi... Jak bedzie miala ok 6 miesiecy, to zaczne ja wkladac do lozeczka i siedziec przy niej dopoki nie zasnie, ale moze bez wyciagania, tylko ze teraz to ona sie po prostu domaga mamusi i raczej nie zrozumie moich staran....
gość minou 25.02.10, 14:04 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »