Liczba pytań: 759180

Liczba odpowiedzi: 7106671

Kategoria: Dom i rodzina
(16 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [21.12.2011]

Problem z mamą

Wychowywałam sama dziecko, niemowle.Teraz poznałam super faceta, jestesmy super szczesliwi.On uwielbia miojego synka z wzajemnościa, co jest bardzo dla mnie ważne.Moja mama odkąd spotykam sie z ukochanym jest załamana.Dzisiaj wybiegła ode mnie z płaczem, mówi, ze xle ja traktuje, ze jest niepotrzebna, ze traktuje ja jak smiecia.A ja usmiecham się do niej, zawsze jestem grzeczna, uczynna, całe zycie nie podniosłam glosu o pół tonu,ona nie rozumie, ze chce byc szczesliwa.Prosiłam dzisiaj, zeby została, ze cos fajnego obejrzymy, posiedzimy, a ona lament, ze jest smieciem.Na razie przestane sie spotykać z ukochanym, bo moje szczescie zabija mija mamę.Głupie to, ale zawsze był zazdrosna.Brak mi juz na mamę pomyslow.niczzego nie rozumie, proszę, błagam o rozmowę, i tylko widzę jej łzy.Nie mówię niczego złego i słysze, ze ja zabijam, niszcze, itd.Tak było zawsze, ale chce byc szczesliwa, a ona podupada przez to na zdtrowiu.A faceta znalazłam cudownego i po prostu go kocham.czekalismy na siebie całe zycie, ale zazdrisc i zachowanie mamy niszczyły wszystko.

Najlepsza odpowiedź
   
(8 - 1)
89%
proponuje abys w delikatny sposob mamie zaproponowala wizyty u psychologa bo sobie kobicina nie radzi chyba.
poprostujestem  poprostujestem   21.12.2011 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(8 - 1)
89%
proponuje abys w delikatny sposob mamie zaproponowala wizyty u psychologa bo sobie kobicina nie radzi chyba. proponuje abys w delikatny sposob mamie zaproponowala wizyty u psychologa bo sobie kobicina nie radzi chyba.
poprostujestem poprostujestem   21.12.11, 23:09 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
moze się boi ze znowu zostaniesz sama nie z jednym a z dwójka dzieci
gość gość 21.12.11, 23:11 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
nie rezygnuj ze szczescia tylko dlatego ze mama chce miec ciebie tylko dla siebie
gość gość 21.12.11, 23:11 cytuj link zgłoś

   
(4 - 1)
80%
Taka reakcja matki nie jest normalna, jak dla mnie to ona sobie nie moze poradzic z tym ze jestes dorosla i masz swoje zycie. Jestes dorosla kobieta i powinnas miec faceta a nie mamusie. To nie jest normalne i napewno nie powinnas rezygnowac ze swojego zwiazku przez mame. Poslij ja do psychologa
gość gość 21.12.11, 23:12 cytuj link zgłoś

   
(6 - 0)
100%
Twoja mama jest hipertoksycznym człowiekiem - wybacz szczerość. Ona chyba chce być najważniejsza w twoim życiu. Albo na to pozwolisz, i zostaniesz sama w momencie, kiedy braknie jej a twoje dziecko dorośnie i pójdzie swoją drogą, albo przecierpisz jej łzy i wyrzekania i ułożysz sobie życie. Wiem, że łatwo się mówi, a przed tobą droga krzyżowa, ale wyboru nikt za ciebie nie podejmie. Szkoda mi cię, wiesz? Bo cokolwiek zrobisz, zawsze będziesz żałować...
gość gość 21.12.11, 23:12 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
nie rezygnuj z faceta,mama moze poczula sie nie potrzebna bo swietnie sobie radzisz i urzadzasz sobie zycie od nowa.Sprobuj z nia pogadac wytlumaczyc jej ze niechcesz byc sama zapewnic ja o swojej milosc ale nie rezygnuj z wlasnego szczescia bo drugi raz moze sie ktos taki nie trafic.
gość gość 21.12.11, 23:13 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
kurcze nieciekawie masz. twoja mama tez jest sama? znam taka dziewczyne ktora ma 2 dzieci i pomimo ze spotkala juz kilku facetow jest ciagle sama. jej matka uwaza ze poswiecila cale swoje zycie dla niej wiec ona powinna robic teraz to samo. zastanow sie czy chcesz miec takie zycie.
Przecinek Przecinek   21.12.11, 23:17 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
nie rezygnuj z faceta,mama moze poczula sie nie potrzebna bo swietnie sobie radzisz i urzadzasz sobie zycie od nowa.Sprobuj z nia pogadac wytlumaczyc jej ze niechcesz byc sama zapewnic ja o swojej milosc ale nie rezygnuj z wlasnego szczescia bo drugi raz moze sie ktos taki nie trafic.
Staram sie z nią rozmawiac, ale on azawsze ucieka ze łzami.W rodzinie biora mnie za potwora, bo mama ciagle cierpi.ale ona cierpi bez powodu.Jak przychodzili do mnie znajomi, to tez znikała "wolisz ich, chcesz zebym umarła".Jest toksyczna, wiem, ale całe zycie próbuje z nia rozmawiac, tłumaczyć, ze to dobrze, ze mam znajomych, przyjaciół.Widze tylkołzy i takie cierpienie wypisane na twarzy, ze juz sama nie wiem, co robić.
gość gość 21.12.11, 23:19 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Przecinek
kurcze nieciekawie masz. twoja mama tez jest sama? znam taka dziewczyne ktora ma 2 dzieci i pomimo ze spotkala juz kilku facetow jest ciagle sama. jej matka uwaza ze poswiecila cale swoje zycie dla niej wiec ona powinna robic teraz to samo. zastanow sie czy chcesz miec takie zycie.
Jest sama naście lat.Nie może znieśc mojego szczescia, bo kocham maksymalnie, usmiecham się ciagle, nie mam smutnych oczu, jak wcesniej.Przychodziła dzien w dzień, teraz, odkąd jest mój ukochany-znika na całe dnie.Marzę o tym, zeby poszła do psychologa, probowałam setki razy jej to delikatnie zasugerować, tylko łzy, wulgaryzmy, szkoda gdac.na siłe jej tam nie zabiorę.
gość gość 21.12.11, 23:22 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
gość
nie rezygnuj z faceta,mama moze poczula sie nie potrzebna bo swietnie sobie radzisz i urzadzasz sobie zycie od nowa.Sprobuj z nia pogadac wytlumaczyc jej ze niechcesz byc sama zapewnic ja o swojej milosc ale nie rezygnuj z wlasnego szczescia bo drugi raz moze sie ktos taki nie trafic.
Staram sie z nią rozmawiac, ale on azawsze ucieka ze łzami.W rodzinie biora mnie za potwora, bo mama ciagle cierpi.ale ona cierpi bez powodu.Jak przychodzili do mnie znajomi, to tez znikała "wolisz ich, chcesz zebym umarła".Jest toksyczna, wiem, ale całe zycie próbuje z nia rozmawiac, tłumaczyć, ze to dobrze, ze mam znajomych, przyjaciół.Widze tylkołzy i takie cierpienie wypisane na twarzy, ze juz sama nie wiem, co robić.


W takim wypadku chyba jedynie odizolowac sie bo zniszczy Ci zycie :/
gość gość 21.12.11, 23:22 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
Chce być jego żona, ale to bylby dopiero cyrk.Mam tylko ja, dziecko i ukochanego.ona nie ma nikogo.
gość gość 21.12.11, 23:23 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
Chce być jego żona, ale to bylby dopiero cyrk.Mam tylko ja, dziecko i ukochanego.ona nie ma nikogo.


Jak to mowia chytry 2 razy traci, ja bym jej powiedziala prosto z mostu ze jak "nie umie sie podzielic" to nie i odcielabym sie od niej calkowicie. Nie zmarnowalabym sobie zycia przez niezrownowazona psychicznie matke. Pomysl o swoim dziecku, ono potrzebuje normalnej rodziny, mamy i taty a Twoja sytuacja nie jest normalna. Wiem ze nie jest latwo. Moja matka tez jest toksyczna i "ryla mi beret" ale uwolnilam sie od niej i czuje sie o wiele lepiej
gość gość 21.12.11, 23:26 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
na swoim nieszczesci nie zbudujesz jej szczescia bo zawsze jej bedzie malo.Niestety musisz wybrac bo inaczej cie zniszczy
gość gość 21.12.11, 23:26 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
ale mama jest dobra, pomaga mi bardzo.Moje dziecko bardzo chorowało, tylko ona czuwała ze mna nocami, ona jezdizła po spzitalach, bo byłam tam non stop.Teraz jest lepiej, poznałam faceta, kocham go i on mnie tez pokochał.nie zostawie jej teraz, bo ma sie mna ktoś zająć.jest na maksa toksyczna, chce tylko wiedziec jak zaciagnac ja do p sychologa, nic wiecej.
gość gość 21.12.11, 23:30 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
ale mama jest dobra, pomaga mi bardzo.Moje dziecko bardzo chorowało, tylko ona czuwała ze mna nocami, ona jezdizła po spzitalach, bo byłam tam non stop.Teraz jest lepiej, poznałam faceta, kocham go i on mnie tez pokochał.nie zostawie jej teraz, bo ma sie mna ktoś zająć.jest na maksa toksyczna, chce tylko wiedziec jak zaciagnac ja do p sychologa, nic wiecej.


Zupełnie co innego wynika z postu wiodącego, ale co tam.
I co ci przyjdzie z tego że ja "zaciągniesz" do psychologa? Po pierwsze - skoro ona nie widzi problemu w swoim zachowaniu, to tam w ogóle nie pójdzie. nie ma byka, żebyś ją zmusiła. A nawet gdyby ci się jakimś cudem udało (w co niestety powątpiewam), to skoro nie widzi problemu w swoim zacowaniu, to wizyta u psychologa i tak nic nie da...
gość gość 21.12.11, 23:35 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
ale mama jest dobra, pomaga mi bardzo.Moje dziecko bardzo chorowało, tylko ona czuwała ze mna nocami, ona jezdizła po spzitalach, bo byłam tam non stop.Teraz jest lepiej, poznałam faceta, kocham go i on mnie tez pokochał.nie zostawie jej teraz, bo ma sie mna ktoś zająć.jest na maksa toksyczna, chce tylko wiedziec jak zaciagnac ja do p sychologa, nic wiecej.
Może zamów domową wizytę, tylko nie uprzedzaj o tym matki. Moim zdaniem Twoja matka stosuję na Tobie szantaż emocjonalny, może twierdzi, że jak ona nie byłą szczęśliwa to Ty też nie możesz i mimo że tyle ci pomagała to teraz Cię niszczy. Nie pozwól się zwariować! Trzymam kciuki za Ciebie, dziecko i Tego kochającego faceta.
gość gość 22.12.11, 00:28 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj