Liczba pytań: 587585

Liczba odpowiedzi: 5915007

Kategoria: Wychowanie
(12 odpowiedzi)
BAZIK
Pytanie zadaje: BAZIK   [18.02.2010]

JAK ODUCZYC DZIECKO SPANIA Z RODZICAMI

Moja córka ma 3 lata problem jest dla mnie o tyle trudniejszy iż jest ona dzieckiem z opuznieniem psycho-ruchowym.Co w skrucie oznacza że jest na atapie ok 2 letniego dziecka.Mala wcześniej sypiala sama i nie mialam z tym problemu dopiero gdy się przeprowadzilismy i mieszkamy w jednym pokoju a do tego zaczla spac w zwyklym łużeczku mala zaczla się w nocy budzic i przychodzic do nas do łózka strasznie płakala gdy prubowałam ją odprowadzac spowrotem a do tego tata który chcial się wyspać odpuszczał i zabieral ją do nas i na dzień dzisiejszy załamuję ręce bo niemam już pomysłów by ją tego oduczyć.Przestawiłam juz lóżeczko by była bliżej nas siedzialam ,przy niej by zasneła, spalam z nią w jej łózku żeby się przyzwyczaiła i td.Niewiem co mam robić.Tymbardziej ,że kiedys spała sama w swoim pokoju.

Pokaż odpowiedzi użytkownika (2) »

Najlepsza odpowiedź
   
(2 - 0)
100%
zgadzam się, że trzeba być nieugiętym. Nikt nie powiedział,że wychowanie jest łatwe. Żeby osiągnąć sukces wychowawczy nierzadko trzeba włożyć w to wiele starań. Dziecku należy pokazać,że są pewne zasady - każdy śpi w swoim łóżku, kąpiel trwa tyle itd. I nie można co chwilę zmieniać zdania bo dziecko się pogubi. A brak stanowczości wcale nie jest dobry :( i wychowujemy dziecko od początku jego życia, a nie od jakiegoś wieku ;)
Ja09  Ja09   18.02.2010 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(1 - 2)
33%
Ja mam tez sam problem, moj synek ma 3 latka i rowniez spi z nami, w maju pojawi sie braciszek i to bedzie problem jak starszego synka nauczyc do spania w swoim lozeczku.... oj jest ciezko bo kazda proba konczy sie histeria..
gość gość 18.02.10, 12:18 cytuj link zgłoś

   
(3 - 4)
43%
trzeba przetrwac histerie i bunt.innego sposobu nie ma.
gość gość 18.02.10, 12:22 cytuj link zgłoś

   
(3 - 4)
43%
trzeba Go było uczyć od początku a nie że z wygody własnej, zabraliście dziecko do swojego łóżka, które powinno być azylem dla Was. Nie można odpuszczać. Ma spać u siebie i już...
gość gość 18.02.10, 12:22 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
trzeba Go było uczyć od początku a nie że z wygody własnej, zabraliście dziecko do swojego łóżka, które powinno być azylem dla Was. Nie można odpuszczać. Ma spać u siebie i już...


Sorry miało być Ją
gość gość 18.02.10, 12:22 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
skoro to takie duze dzieci i juz sporo rozumieja, to trzeba wziac sie "na sposob" czytalam kiedys o tym wypowiedz psychologa, ale nie pamietam dokladnie, chodzi o to, zeby dziecko samo zadecydowalo, ze bedzie spac samo, trzeba je podejsc :) byly tam opisane rozne metody, np chyba najpierw dzieckokladlo ulubionego misia na noc w swoim lozeczu, zeby "sprawdzil teren ;)" potem sie dziecku mowilo, ze misiowi smutno samemu, bo jest maly i nie lubi spac sam, a Ty jestes juz duzy i mozesz spac z misiem w lozeczku, aha i chyba na poczatku sie dziecku pozwalao w razie czego przyjsc do rodzicow w nocy, jak sie obudzilo, zeby nie czulo sie opuszczone i zeby spanie samemu nie kojarzylo mu sie z kara... Trzeba to tak zrobic, zeby mlode bylo dumne, ze jest juz tak samodzielne :)
gość minou 18.02.10, 12:23 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
Moja zawsze spala sama a ostatnio zaczela sie pchac do nas ale ja tam nie pozwalam, odprowadzam do skutku i chyba to jest najlepsza metoda. W dzien trzeba tlumaczyc ze kazdy ma swoje lozko i w nim powinnien spac no i niestety ale pewnie troche placzu przy tym bedzie, zwlaszcza w nocy. Trzeba byc konsekwentnym.
MamaMonia MamaMonia   18.02.10, 12:25 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
gość
trzeba Go było uczyć od początku a nie że z wygody własnej, zabraliście dziecko do swojego łóżka, które powinno być azylem dla Was. Nie można odpuszczać. Ma spać u siebie i już...


denerwuja mnie takie odp..co ty wiesz..moja corka zawsze spala w swoim lozeczku..ale zawsze bardzo plakala przed zasnieciem...ale ja bylamm nei ugieta..wkoncu moja nieugietosc doprowadzila ze przez 4,5mies ni eprzespala nawet jednej nocy a my z nia.....mialam nieszczesliwe niewyspane dziecko i sama bylam zmeczona i nieszczesliwa....zaczelam ja brac do siebie i wreszcie po 4 mies sie wysypiam....moze to i wygoda ale teraz mam sile zeby sie zajmowac dzieckiem..a nei jak wczesniej ledwo funkcjonowalam.....uwazam ze dziecko samo dojrzeje do momentu kiedy nei bedzie chcialo z nami spac...a sexu nie uprawia sie tylko w lozku..wiec ja problemu nie widze...
gość gość 18.02.10, 12:31 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Jak już muwiłam mała jest opuzniona w rozwoju i wiem ze to niejest wytłumaczenie ale ona wielu podstawowych żeczy nierozumie a tym bardziej niezrozumie że misiowi jest smutno albo że jest juz na tyle duza ze powinna spac sama.
BAZIK BAZIK   18.02.10, 12:31 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Mowilas ze jest na etapie dwu latka, takie dzieci juz sporo rozumieja, tylko trzeba im duzo tlumaczyc. Moja ma 2,5 i juz naprawde duzo rozumie i mozna sie z nia dogadac. Rzycze Ci duzo cierpliwosci.
MamaMonia MamaMonia   18.02.10, 12:34 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
gość
trzeba Go było uczyć od początku a nie że z wygody własnej, zabraliście dziecko do swojego łóżka, które powinno być azylem dla Was. Nie można odpuszczać. Ma spać u siebie i już...


denerwuja mnie takie odp..co ty wiesz..moja corka zawsze spala w swoim lozeczku..ale zawsze bardzo plakala przed zasnieciem...ale ja bylamm nei ugieta..wkoncu moja nieugietosc doprowadzila ze przez 4,5mies ni eprzespala nawet jednej nocy a my z nia.....mialam nieszczesliwe niewyspane dziecko i sama bylam zmeczona i nieszczesliwa....zaczelam ja brac do siebie i wreszcie po 4 mies sie wysypiam....moze to i wygoda ale teraz mam sile zeby sie zajmowac dzieckiem..a nei jak wczesniej ledwo funkcjonowalam.....uwazam ze dziecko samo dojrzeje do momentu kiedy nei bedzie chcialo z nami spac...a sexu nie uprawia sie tylko w lozku..wiec ja problemu nie widze...


masz racje, niektore dzieci po prostu potrzebuja bliskosci i jak sa bardzo male, to trzeba im to zapewnic, bo tlumaczenia nie zrozumieja. Moja corcia akurat dobrze spi w swoim lozku, a jak pare razy polozylam ja ze mna, jak Tatus byl juz w pracy na 5:00 to spala bardzo niespokonie, co chwila chciala do piersi jak mnie czula tak blisko i marudzila, wiercila sie... A u siebie spi spokojnie, ale wszystko zalezy od dziecka, ja mam problemy z usypianiem jej i usypiam na rekach, nie dla wygody, co to to nie. Po prostu dziecko 2 miesieczne nie rozumie argumentow. Co innego dzieko, kotre ma ponad rok - wtedy mozna "wychowywac", tlumaczyc itd
gość minou 18.02.10, 12:36 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
ok 2 lat
BAZIK BAZIK   18.02.10, 12:38 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
zgadzam się, że trzeba być nieugiętym. Nikt nie powiedział,że wychowanie jest łatwe. Żeby osiągnąć sukces wychowawczy nierzadko trzeba włożyć w to wiele starań. Dziecku należy pokazać,że są pewne zasady - każdy śpi w swoim łóżku, kąpiel trwa tyle itd. I nie można co chwilę zmieniać zdania bo dziecko się pogubi. A brak stanowczości wcale nie jest dobry :( i wychowujemy dziecko od początku jego życia, a nie od jakiegoś wieku ;) zgadzam się, że trzeba być nieugiętym. Nikt nie powiedział,że wychowanie jest łatwe. Żeby osiągnąć sukces wychowawczy nierzadko trzeba włożyć w to wiele starań. Dziecku należy pokazać,że są pewne zasady - każdy śpi w swoim łóżku, kąpiel trwa tyle itd. I nie można co chwilę zmieniać zdania bo dziecko się pogubi. A brak stanowczości wcale nie jest dobry :( i wychowujemy dziecko od początku jego życia, a nie od jakiegoś wieku ;)
Ja09 Ja09   18.02.10, 20:02 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »