Liczba pytań: 581254

Liczba odpowiedzi: 5857298

(23 odpowiedzi)
MamaNaPelnyEtat Pytanie zadaje: MamaNaPelnyEtat   [27.03.2009]
Tagi: Zanoszenie się

Zanoszenie się (afektywny bezdech)

Której z was dziecko się zanosi albo zanosiło?

Mój syn zaniósł się 1 raz w wieku 7dni(w sylwestra)był bordowy:(
Miał tak do ponad roku czasu ale te momenty były przerażające..

Jeśli któraś z was nie wie jak sobie z tym radzić to opisze:
Gdy dziecko się zanosi to wziaść pod paszki i dmuchnać do buzi by nabrało powietrza.
Druga opcja to odwrócenie dziecka do góry nogami..doszłam do prawy i później już słyszałam kiedy to nastąpi..
Pani Neurolog(do której sie udałam w celu sprawdzenia czy wszystko jest dobrze) mówiła ze częste zanoszenie występuje u chłopców i z tego wyrastają mój syn ma teraz 2 lata 3mc i nie pamiętam kiedy ost raz się zaniósł:)
ciesze się ze to minęło:)

Pokaż odpowiedzi użytkownika (2) »

Najlepsza odpowiedź
   
(6 - 0)
100%
mam synka ma poltora roczku zanosi mi sie od 9miesiaca zycia bylam juz u kresu wyczerpania nie wiedzialam co sie dzieje zaniosl mi sie tak ze az stracil przytomnosc na jakies 30sekund pojechalam do neurologa pani doktor powiedziala ze to jest normale i ze mam sie nic nie martwic to mu minie z czasem ciesze sie ze powoli to mija
gość  ola 10.01.2010 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(5 - 1)
83%
Kilka razy się z tym spotkałam, ale tylko raz u mojej najmłodszej. Na szczęście trwało krótko i szybko minęło. Nasza lekarka np. przy szczepieniu zawsze każe trzymać dzieci na kolanach, w pozycji siedzącej; twierdzi, że kiedy dziecko leży ryzyko zaniesienia się jest większe.
gość gość 27.03.09, 08:14 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
Moja córka ma 11 miesięcy i w ciągu miesiąca miała już 3 razy,gdy pierwszy raz się tak zdarzyło to niewiedziałam co sie dzieje,myślałam że mi dziecko umiera...byliśmy w szpitalu,tam zrobili jej EEg,tomografie głowy , różne prześwietlenia(RTG klatki piersiowej,głowy,Usg brzucha),krew,mocz ...wszystkie wyniki były dobre - podejżewali nawet że mała może mieć padaczke...teraz czekam na wizyte u neurologa.Pediatra w przychodni mówił że bezdech może trwać do 4 lat...
angela331 angela331   27.03.09, 09:55 cytuj link zgłoś

   
(4 - 2)
67%
lenkaaa
Kilka razy się z tym spotkałam, ale tylko raz u mojej najmłodszej. Na szczęście trwało krótko i szybko minęło. Nasza lekarka np. przy szczepieniu zawsze każe trzymać dzieci na kolanach, w pozycji siedzącej; twierdzi, że kiedy dziecko leży ryzyko zaniesienia się jest większe.

No to u nas pierwsze szczepienie odbyło sie na leżąco na kozetce musiałam trzymać i gdy mówiłam że juz sie zaraz zaniesie pielegniara mówiła ze jeszcze nie no i stało się ja chyba wiedziałam lepiej..juz nigdy wiecej go nie położyłam.
MamaNaPelnyEtat MamaNaPelnyEtat   27.03.09, 10:09 cytuj link zgłoś

   
(1 - 3)
25%
angela331
Moja córka ma 11 miesięcy i w ciągu miesiąca miała już 3 razy,gdy pierwszy raz się tak zdarzyło to niewiedziałam co sie dzieje,myślałam że mi dziecko umiera...byliśmy w szpitalu,tam zrobili jej EEg,tomografie głowy , różne prześwietlenia(RTG klatki piersiowej,głowy,Usg brzucha),krew,mocz ...wszystkie wyniki były dobre - podejżewali nawet że mała może mieć padaczke...teraz czekam na wizyte u neurologa.Pediatra w przychodni mówił że bezdech może trwać do 4 lat...

U nas obyło się bez szpitala.
MamaNaPelnyEtat MamaNaPelnyEtat   27.03.09, 10:11 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
moja mała ostatnio sie zanosi,ale też dmucham jej do buzi i przechodzi
sandra sandra   09.04.09, 23:04 cytuj link zgłoś

   
(5 - 3)
63%
moja corka miala 3 mc kiedy sie zaciela miala zepienie gdy pielengniarka ja szczepila w pierwsza nozke corka zniosla to dosc dobrze zdziwilo nas ze tak malo plakala lecz po drugim ukluciu stalo sie corka zaplakala chwileczke i nagle zrobila sie blada usta sine wogole nie reagowala zaczelam drzec sie do wszystkich zeby mi dziecko ratowali pani doktor zaczola ja potrzasac szczypac po uszkach dziecko zaczelo wkoncu plakac poczulam ulge lecz nie na dlugo po doslownie 5 min u corki powtorzyl sie atak bylam przerazona doktorka znow doprowadzila ja do placzu dziecko sie opamietalo siedzialam w przychodni ponad 2 godziny corka byla zywa nic sie nie dzialo wrocilam do domu nakarmilam mala po 1godz corka zaplakala wzielam ja na rece patrzac na nia zaczela w oczach mi bladnac uta jej sinialy bylam przerazona darlam sie na cay dom zeby mi ktos pomogl bo dziecko mi umiera mama ja wziela zaczela jej robic to co pan doktor ale to pomagala na chwile bo mala zacinala sie co pare sekund dzwoniac na pogotowie pytalam sie co mam robic zeby mi dziecko nie umarlo poki oni nie przyjada robilam to co mi kazali naszczescie mala doszla do siebie karetka wziola ja na oddzial w szpitalu miala robione rozne badania ktore wyszly b dobrze corka i ja wrocilysmy do domu po 4 dn corka ma teraz 13 miesiecy i nie byla wiecej razy juz szczepiona bardzo sie boje ze znow stanie sie najgorsze co mam robic szczepic czy nie a jak znow sie powtorza ataki
gość gość 06.07.09, 02:44 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
gość
moja corka miala 3 mc kiedy sie zaciela miala zepienie gdy pielengniarka ja szczepila w pierwsza nozke corka zniosla to dosc dobrze zdziwilo nas ze tak malo plakala lecz po drugim ukluciu stalo sie corka zaplakala chwileczke i nagle zrobila sie blada usta sine wogole nie reagowala zaczelam drzec sie do wszystkich zeby mi dziecko ratowali pani doktor zaczola ja potrzasac szczypac po uszkach dziecko zaczelo wkoncu plakac poczulam ulge lecz nie na dlugo po doslownie 5 min u corki powtorzyl sie atak bylam przerazona doktorka znow doprowadzila ja do placzu dziecko sie opamietalo siedzialam w przychodni ponad 2 godziny corka byla zywa nic sie nie dzialo wrocilam do domu nakarmilam mala po 1godz corka zaplakala wzielam ja na rece patrzac na nia zaczela w oczach mi bladnac uta jej sinialy bylam przerazona darlam sie na cay dom zeby mi ktos pomogl bo dziecko mi umiera mama ja wziela zaczela jej robic to co pan doktor ale to pomagala na chwile bo mala zacinala sie co pare sekund dzwoniac na pogotowie pytalam sie co mam robic zeby mi dziecko nie umarlo poki oni nie przyjada robilam to co mi kazali naszczescie mala doszla do siebie karetka wziola ja na oddzial w szpitalu miala robione rozne badania ktore wyszly b dobrze corka i ja wrocilysmy do domu po 4 dn corka ma teraz 13 miesiecy i nie byla wiecej razy juz szczepiona nie miala tez wiecej atakow bezdechubardzo sie boje ze znow stanie sie najgorsze co mam robic szczepic czy nie a jak znow sie powtorza ataki
gość gość 06.07.09, 02:49 cytuj link zgłoś

   
(6 - 0)
100%
Witam. Według mnie najlepszym sposobem zapobiegania bezdechowi jest jasno określone stanowisko rodzica do dziecka. Natalia (2 latka) gdy przebywa pod moją sporadycznie miewa ataki. Gdy w domu jest nas więcej ( mama, babcia) zaczynają się cyrki. Wymusza na innych określone zachowania ; to, co chce. Jak już się zajdzie, to ucieka do mnie. Wtedy biorę ją na ręce i spokojnie i miarowo do niej mówię że już wszystko jest dobrze. Tego musiałem się nauczyć, ponieważ wiecie wszyscy, jak to wygląda i co się czuje. Moim zdaniem w tym przypadku PANIKA POGARSZA SYTUACJĘ. Natalia boi się burzy, ale nie, gdy jestem przy niej. Spokojnie tłumaczę i pokazuję, że nic złego się nie dzieje. Gdy mnie nie ma w domu (praca) jest koszmar. Panika, strach i dziecko nie ma "punktu podparcia". Wiem, że wypowiedź jest nieskromna, lecz proszę spróbować wyrobić sobie autorytet u pociechy - to powinno w znacznym stopniu pomóc zapobiegać opisanym sytuacjom. Dodam, że Córka jest po konsultacjach lekarskich, które wykluczyły niepożdane geny itp itd ze strony rodziców, układu sercowego. Prosze nie odpuszczać tych badań, ponieważ one wykluczaj ą wszystkie złe okoliczności, co daje nam spokojny sen...
gość TATO NATALKI 06.08.09, 13:32 cytuj link zgłoś

   
(7 - 1)
88%
m krzyczeć bo nie wiedziałam co mam robić dmuchałam mu w usta podnosiłam ręce do góry i nic wkońcu spryskałam mu twarz zimną wodą i pomogło. Teraz już się przyzwyczaiłam do tego i nie panikuje tak jak za pierwszym razem bo w takim przypadku najważniejsze jest opanowanie żeby szybko zadziałać. Do tej pory synek mi się zanosi ale wystarczy że podniosę mu r,aczki do góry albo dmucham mu w usta. Niestety to nie jest przyjemny widok jak dziecko sinieje ale nauczyłam się z tym żyć mam nadzieję że to wkrótce minie. Teraz mamy wizytę u neurologa i zrobimy badania żeby sprawdzić czy nic złego się nie dzieje w związku z tymi bezdechami....
gość gość 02.12.09, 15:21 cytuj link zgłoś

   
(6 - 0)
100%
mam synka ma poltora roczku zanosi mi sie od 9miesiaca zycia bylam juz u kresu wyczerpania nie wiedzialam co sie dzieje zaniosl mi sie tak ze az stracil przytomnosc na jakies 30sekund pojechalam do neurologa pani doktor powiedziala ze to jest normale i ze mam sie nic nie martwic to mu minie z czasem ciesze sie ze powoli to mija mam synka ma poltora roczku zanosi mi sie od 9miesiaca zycia bylam juz u kresu wyczerpania nie wiedzialam co sie dzieje zaniosl mi sie tak ze az stracil przytomnosc na jakies 30sekund pojechalam do neurologa pani doktor powiedziala ze to jest normale i ze mam sie nic nie martwic to mu minie z czasem ciesze sie ze powoli to mija
gość ola 10.01.10, 16:07 cytuj link zgłoś

   
(6 - 0)
100%
Moja córka takie napady ma od 3 miesiąca życia. Teraz już sa tak silne, ze traci przytomność i oddech na ok 1-2min. Było robione EEg i nic nie wyszło, neurolog stwierdziła, że to afektywne bezdechy. A co najlepsze, ze w żłobku gdy im to powiedziałam uważają, ze moje dziecko nie może tam uczęszczać. Tylko, że to nie jest choroba jak to mówią lekarze i nikt mi nie da renty na dziecko a za coś trzeba żyć. Z jednej strony ich rozumiem bo się boją, ale zawsze myślałam, że państwowy żłobek to placówka służby zdrowia i są przeszkoleni. A oni mi mówią, że nie potrafią robić reanimacji szok.
gość gość 01.02.10, 15:47 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
gość
gość
moja corka miala 3 mc kiedy sie zaciela miala zepienie gdy pielengniarka ja szczepila w pierwsza nozke corka zniosla to dosc dobrze zdziwilo nas ze tak malo plakala lecz po drugim ukluciu stalo sie corka zaplakala chwileczke i nagle zrobila sie blada usta sine wogole nie reagowala zaczelam drzec sie do wszystkich zeby mi dziecko ratowali pani doktor zaczola ja potrzasac szczypac po uszkach dziecko zaczelo wkoncu plakac poczulam ulge lecz nie na dlugo po doslownie 5 min u corki powtorzyl sie atak bylam przerazona doktorka znow doprowadzila ja do placzu dziecko sie opamietalo siedzialam w przychodni ponad 2 godziny corka byla zywa nic sie nie dzialo wrocilam do domu nakarmilam mala po 1godz corka zaplakala wzielam ja na rece patrzac na nia zaczela w oczach mi bladnac uta jej sinialy bylam przerazona darlam sie na cay dom zeby mi ktos pomogl bo dziecko mi umiera mama ja wziela zaczela jej robic to co pan doktor ale to pomagala na chwile bo mala zacinala sie co pare sekund dzwoniac na pogotowie pytalam sie co mam robic zeby mi dziecko nie umarlo poki oni nie przyjada robilam to co mi kazali naszczescie mala doszla do siebie karetka wziola ja na oddzial w szpitalu miala robione rozne badania ktore wyszly b dobrze corka i ja wrocilysmy do domu po 4 dn corka ma teraz 13 miesiecy i nie byla wiecej razy juz szczepiona nie miala tez wiecej atakow bezdechubardzo sie boje ze znow stanie sie najgorsze co mam robic szczepic czy nie a jak znow sie powtorza ataki
gość gość 11.06.11, 18:04 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
gość
gość
moja corka miala 3 mc kiedy sie zaciela miala zepienie gdy pielengniarka ja szczepila w pierwsza nozke corka zniosla to dosc dobrze zdziwilo nas ze tak malo plakala lecz po drugim ukluciu stalo sie corka zaplakala chwileczke i nagle zrobila sie blada usta sine wogole nie reagowala zaczelam drzec sie do wszystkich zeby mi dziecko ratowali pani doktor zaczola ja potrzasac szczypac po uszkach dziecko zaczelo wkoncu plakac poczulam ulge lecz nie na dlugo po doslownie 5 min u corki powtorzyl sie atak bylam przerazona doktorka znow doprowadzila ja do placzu dziecko sie opamietalo siedzialam w przychodni ponad 2 godziny corka byla zywa nic sie nie dzialo wrocilam do domu nakarmilam mala po 1godz corka zaplakala wzielam ja na rece patrzac na nia zaczela w oczach mi bladnac uta jej sinialy bylam przerazona darlam sie na cay dom zeby mi ktos pomogl bo dziecko mi umiera mama ja wziela zaczela jej robic to co pan doktor ale to pomagala na chwile bo mala zacinala sie co pare sekund dzwoniac na pogotowie pytalam sie co mam robic zeby mi dziecko nie umarlo poki oni nie przyjada robilam to co mi kazali naszczescie mala doszla do siebie karetka wziola ja na oddzial w szpitalu miala robione rozne badania ktore wyszly b dobrze corka i ja wrocilysmy do domu po 4 dn corka ma teraz 13 miesiecy i nie byla wiecej razy juz szczepiona nie miala tez wiecej atakow bezdechubardzo sie boje ze znow stanie sie najgorsze co mam robic szczepic czy nie a jak znow sie powtorza ataki
gość gość 11.06.11, 18:06 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Mój synek we wrześniu skończy cztery latka zanosił mi się bardzo często do dwóch lat zanoszenia te były krótkotrwałe w wieku dwóch lat został pogryziony przez psa zanoszenia ustąpiły myślałam że to już się skończyło ale myliłam się od tygodnia synek znów zaczął się zanosić te zanoszenia są gorsze od poprzednich i trwają dłużej bardzo się boję że dojdzie do tragedii nie mam pojęcia co mam robić pomóżcie mi nie chcę i nie mogę stracić synka
gość gość 23.06.11, 17:13 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Moja córeczka (14 mies.) ma na swoim koncie afektwyny bezdech blady. Pewnego dnia przestraszyła się i upadła tak jak stała, blada, z otwartymi oczkami i buzią, kompletnie nieprzytomna. Trzymałam ją na rękach i byłam przekonana, że dziecko po prostu umarło. Po jakichś 2 minutach odzyskała oddech, ale była bardzo wyciszona i senna. Wezwaliśmy pogotowie, zostawili nas na badaniach w szpitalu - rtg klatki, ekg, badania krwi, moczu, dno oka, eeg i tomografia. Wszystko prócz eeg wyszło dobrze. Pozostawili nas w niepewności co do diagnozy, wskazując na nieprawidłowości w EEG. Na szczęście dobra pani doktor neurolog, do której udaliśmy się prywatnie, rozwiała nasze obawy, uznała, że te nieprawidłowości nie mają charakteru napadowego i stwierdziła, że to, co przydarzyło się naszej córeczce, to nie był atak padaczkowy, ale właśnie ów bezdech blady.
Muszę dodać, że takie klasyczne bezdechy (sine) dziecko także miewa. Nie dochodzi przy nich do utraty przytomności i trwają one krótko. Najczęściej "odblokowuje" się sama.
gość gość 02.12.11, 23:00 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
moja córcia 11 mies dziś upadła uderzając buzią o meble, zaczęła płakać a po króciutkiej chwili tak jakby zapowietrzyła się otwarła buzie, zrobiła się bordowa i zero kontaktu z dzieckiem, zaczęłam ją klepać po plecach i sama zamarłam, ta dłuższa chwila była okropna, czułam się bezsilna, po kilku sekundach ok 8-10 wróciła do nas, Boże tak się bałam... muszę zainteresować się bliżej tym tematem
gość gość 14.01.12, 23:22 cytuj link zgłoś

   
(2 - 2)
50%
mój synek przez 2 lata zanosił się przecietnie dwa razy na miesiąc. pomagało odwócenie do góry nogami i klaps w tyłek. inne metody u mnie niestety nie działały. nie zanosi sie juz 8 msc i mam nadzieje ze juz nigdy nie bede przechodziła tego koszmaru.
gość gość 17.05.12, 13:22 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
art. 127 ust. 3 Konstytucji RP 3.a0Na Prezydenta Rzeczypospolitej może być wybrany obyaetwl polski, ktf3ry najpf3źniej w dniu wyborf3w kończy 35 lat i korzysta z pełni praw wyborczych do Sejmu.(...)Zważywszy na to, iż wiadomym jest, że wybory prezydenckie odbędą się 20 czerwca 2010 r., Pan Kowal urodzony 22 lipca 1975 r. nie spełnia formalnego warunku wieku.
gość gość 23.07.12, 13:37 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
Tak było, ponadto pelrklyizi sie do gazety robotnikf3w, zawłaszczyli, przejeli i oszukali. Nie miał bym nic przeciwko tej gadzinf3wie, jak by zaczeli na swoim, tak jak ten szubrawiec Urban.Tak wykorzystać i skrzywdzic biednych robotnikf3w, jak to zrobili z wyborczą potrafi człowiek bardzo niegodny.
gość Mik 23.07.12, 19:37 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Przed chwilą miałem komunikat: nie możesz ktnemoować na tym blogu i się przestraszyłem, że mam bana na siebie.Z tą nową notką to jest sprawa specyficzna, bo ona była też eksperymentalna - wrzucona niedokończona - jak zaznaczałem we wstępie - bo pisałem ją kilka godzin i zdecydowałem, że wrzucę, bo jak nie to nigdy jej nie opublikuję - odwładnął mną demon niekończącej się notki blogowej i demon skojarzeń i nie na żarty z nim bf3j toczyłem gdy mnie ukryli.Najbardziej prawdopodobnym powodem - ale właśnie chcę żeby mi to napisała Administracja, bo to tylko mf3j domysł, jest to, że zdając sobie sprawę z dziwnego charakteru notki dałem na wstępie klauzulę, że jest to eksperyment, że są tutaj może dziwne treści, ale, jednak logiczne - nawet w mym mniemaniu bardziej logiczne, niż niektf3re notki na sg bywały (nie pisząc oczywiście konkretnie ktf3re itd.) - więc najpewniej to ta przyczyny - ale niech mi administracja napisze, że to ta przyczyna - to będę wiedział, że tego rodzaju opinie są zakazane. Acha, jeszcze jedno: notka miała głupowy tytuł, raczej sztubacki, więc może za to, tytuł tłumaczyłem od razu w notce.A brzmiał: Gadżety Hi-Tech za darmo (to nie reklama!) Jutro wrzucę tę notkę może, bo największą frajdę miałem jak walczyłem z demonem - a tak mi jakoś przeszło. A co do zdjęcia - specyficznie łączy się wg mnie z tematem. pozdrawiam
gość gość 24.07.12, 00:35 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »