Liczba pytań: 570622

Liczba odpowiedzi: 5760282

Kategoria: Adopcja
(12 odpowiedzi)
antykwak
Pytanie zadaje: antykwak   [29.09.2011]

Czy można??

Chcemy z mężem adoptować dziecko. Płeć nie grała roli wiek też nie. Za bardzo nie wiedzieliśmy jak sie do tego zabrać więc odwiedziliśmy dom małego dziecka u mnie w mieście. Pani oprowadziła nas po ośrodku i opowiedziała o dzieciaczkach, ośrodku i procedurach. Na końcu jednak zawaliła nas masą pytań, dlaczego adopcja? Czy mamy swoje rodzone dziecko? Czy planujemy jeszcze powiększyć rodzine? No i dlaczego Pani jest łysa?! Mąż grzecznie odpowiedział że żona jest w trakcie chemii. Kobieta obcieła mnie wzrokiem. Gdy sie żegnaliśmy na pożegnanie powiedziała, że nasze szanse są marne. Chorym ludziom nie chcą powierzać dzieci! Czy to prawda?? Czy są jakieś niepisane procedury które zabraniają adopcji chorym na raka?? Dodam że nie jest on złośliwy a ja jestem na końcu kuracji. Przepraszam za dość głupie pytanie ale zgłupiałam po wypowiedzi tej baby

Pokaż odpowiedzi użytkownika (1) »

Najlepsza odpowiedź
   
(5 - 3)
63%
Nie ma, ale ma rację. Wiem,że to brutalnie zabrzmi, ale nie przyznają dzieci ludziom chorym, zeby dziecko miało szanse na wychowywanie sie w pelnej rodzinie. Przy osobie chorej jest możliwosc,ze umrze i dziecko bedzie znowu w rozbitej rodzinie. Wiem, głuipie, bo mozna zginąć w wypadku, ale takie sa prodedury.
gość  gość 29.09.2011 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(5 - 3)
63%
Nie ma, ale ma rację. Wiem,że to brutalnie zabrzmi, ale nie przyznają dzieci ludziom chorym, zeby dziecko miało szanse na wychowywanie sie w pelnej rodzinie. Przy osobie chorej jest możliwosc,ze umrze i dziecko bedzie znowu w rozbitej rodzinie. Wiem, głuipie, bo mozna zginąć w wypadku, ale takie sa prodedury. Nie ma, ale ma rację. Wiem,że to brutalnie zabrzmi, ale nie przyznają dzieci ludziom chorym, zeby dziecko miało szanse na wychowywanie sie w pelnej rodzinie. Przy osobie chorej jest możliwosc,ze umrze i dziecko bedzie znowu w rozbitej rodzinie. Wiem, głuipie, bo mozna zginąć w wypadku, ale takie sa prodedury.
gość gość 29.09.11, 12:55 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
U mnie w Niemczech chora para tez niestety ma małe szanse.
BrudnaWiedzma BrudnaWiedzma   29.09.11, 12:59 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
Moze poczekaj az zakonczysz leczenie? Nigdy tego nie przechodzilam, ale wydaje mi sie, ze procedury trwaja sporo, to jest spory stres, biurokracja itd. To chyba nie byloby dla Ciebie wskazane. Mysle ze na wszystko jest odpowiedni czas i jak tylko bardzo bedziesz tego chciala to sie uda!
gość gość 29.09.11, 12:55 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
ale skoro samotni ludzie moga adobptowac to dlaczego nie malzenstwo, gdy jedno z nich jest chore?? przeciez to nie jest choroba zakazna
gość gość 29.09.11, 12:57 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
musza sie dowiedziec wszystkiego skoro komus mieliby oddac dziecko.. to nie prawda,ze nie daja ludziom chorym dzieci..ale wiadomo chemia to rak czy cos..moze nie chca ryzykowac-,ze dadza dziecko a jedno z rodzicow umrze,i wtedy dziecko bedzie w niekompletnej rodzinie czy cos..
gość gość 29.09.11, 12:54 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
bo boją się powierzyć osobom chorym dziecko z domu dziecka bo w przypadku gdyby cos się tobie na przykład stało mąż mógłby nie dać sobie rady z wychowaniem i opieką nad dzieckiem niestety to sa cholerne procedury i tyle jest biednych dzieci a oni takie chore procedury tworzą zamiast łatwości adopcji są mega trudności i to jest przykre a żalą się że tak strasznie dużo jest biednych i niekochanych dzieci
gość gość 29.09.11, 12:56 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
Wiesz, ona na pewno nie chciała źle. Procedury w Polsce odnośnie adopcji faktycznie są skomplikowane, ale wydaje mi się, że to wszystko dla dobra tych dzieci. Żeby nie trafiały do jakiś zwyrodnialców.
Może poproś w szpitalu o jakieś zaświadczenie, że nowotwór nie jest złośliwy i że kończysz już leczenie, nie wiem.
W każdym razie na Waszym miejscu, nie poddałabym się ;-)
gajane gajane   29.09.11, 12:55 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
to,ze powiedziala,ze szanse sa marne nie znaczy,ze ich nie macie,baba sie nie przejmuj-zycze oby wszystko sie dla Was ulozylo pomyslnie :)
gość gość 29.09.11, 12:55 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
Myślę że zależy od opinii lekarza, skoro wyzdrowiejesz to powinno być wszystko dobrze
gość gość 29.09.11, 12:55 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
Obawiam się, że niestety może mówić prawdę. Chociaż podziwiam Was za taki gest, to jednak prawo w Polsce jest takie a nie inne. Może poczekajcie do końca kuracji, może wtedy coś się da. Powodzenia!
Layla23 Layla23   29.09.11, 12:56 cytuj link zgłoś

   
(3 - 4)
43%
to jest kur......... polska sprawiedliwosc , ci co mają checi i dobre serce zawsze maja pod gorke...
mlode gowniary dupcą się z kim popadnie , zachodza w ciaze bez problemu...
a tutaj malzenstwo chce adoptowac dziecko i juz sa jakie przeciwności do adopcji bo kobieta jest w trakcie chemii!!
masakra niech szlag trafi ta pieronska Polske i ten caly gowniany rzad!!!!
Dlatego NIGDY nie bede patriotką tego przeklętego kraju, nawet palca nie dalabym sobie uciac za ta gnide , w ktorej mieszkam!
gość gość 29.09.11, 12:56 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
Layla23
Obawiam się, że niestety może mówić prawdę. Chociaż podziwiam Was za taki gest, to jednak prawo w Polsce jest takie a nie inne. Może poczekajcie do końca kuracji, może wtedy coś się da. Powodzenia!


tu chyba nie ma za co podziwiać. Mamy synka a nie chcemy mieć jedynaka, po sobie wiemy że bez rodzeństwa człowiek później sam zostaje. Myśle ze macie racje. Można z tym poczekać
antykwak antykwak   29.09.11, 12:59 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »