Liczba pytań: 750545

Liczba odpowiedzi: 7053717

Kategoria: Samotni rodzice
(22 odpowiedzi)
didi81 Pytanie zadaje: didi81   [25.03.2009]
Tagi: dzieci

Czy wierzycie w to,że Wasz partner może pokochać Wasze dziecko jak swoje?

czy wierzycie w to,że Wasz partner może pokochać Wasze dziecko jak swoje? Mówion mi,że mój partner nigdy nie pokocha moich dzieci tak jakby to były jego - skoro on ich nie zrobił...a podobno,nie ten ojcem kto zrobił a ten kto wychowuje...co myślicie na ten temat?

Pokaż odpowiedzi użytkownika (1) »

Najlepsza odpowiedź
   
(20 - 7)
74%
Mnie wychował tak zwany ojczym.Miałam 8 lat jak się związał z mamą. Ale nigdy nie powiedzałam do niego inaczej niż tatuś i tak jest do dziś. A Ja jestem jego córeczką ( mam 2 braci którzy są jego dziećmi) Nie ten kto zrobił ale ten co wychował jest prawdziwym ojcem. Nie sztuka zrobić, sztuka wychować.
gość  gość 25.03.2009 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(9 - 3)
75%
Myślę, że jest to możliwe. Niestety "rodzeni" ojcowie nie zawsze się sprawdzają, nie znaczy to, że "przyszywany" się spisze, ale chyba nie mana to recepty. Myślę, że jeśli chęci będą ze wszystkich trzech stron (Twojej, Dzieci i Twojego Partnera), to nie będzie problemu. Znam bliski przypadek, że facet wprost szaleje za dzieciakami (2), która "nie jest jego"...
Pozdrawiam
human-clay human-clay   25.03.09, 06:29 cytuj link zgłoś

   
(8 - 5)
62%
Czasem takie nieojciec bardziej pokocha dziecko niz ojciec. znam wiele takich przypadkow, mam nawet jeden w rodzine, i troche wsrod znajomych.
gość gość 25.03.09, 06:46 cytuj link zgłoś

   
(12 - 3)
80%
Znam wiele przypadków, gdzie maluch był kochany przede wszystkim przez ojca przybranego, bo biologiczny... czasem po prostu szkoda mówić.
gość gość 25.03.09, 08:01 cytuj link zgłoś

   
(20 - 7)
74%
Mnie wychował tak zwany ojczym.Miałam 8 lat jak się związał z mamą. Ale nigdy nie powiedzałam do niego inaczej niż tatuś i tak jest do dziś. A Ja jestem jego córeczką ( mam 2 braci którzy są jego dziećmi) Nie ten kto zrobił ale ten co wychował jest prawdziwym ojcem. Nie sztuka zrobić, sztuka wychować. Mnie wychował tak zwany ojczym.Miałam 8 lat jak się związał z mamą. Ale nigdy nie powiedzałam do niego inaczej niż tatuś i tak jest do dziś. A Ja jestem jego córeczką ( mam 2 braci którzy są jego dziećmi) Nie ten kto zrobił ale ten co wychował jest prawdziwym ojcem. Nie sztuka zrobić, sztuka wychować.
gość gość 25.03.09, 08:07 cytuj link zgłoś

   
(9 - 6)
60%
mam nadzieje,że i u mnie się jakoś ułoży...że i ja znajdę kogoś kto pokocha tak moje dzieci jakby były jego...ale to prawdziwa sztuka dobrze wyczuć i wybrać...a co w sytuacji gdy mimo iż mężczyzna daje z siebie wszystko i się stara, kocha dzieci i Was a dzieci nie akceptują go wcale? zrezygnowałybyście z miłości dlatego,że dziecko odrzuca partnera?
didi81 didi81   25.03.09, 09:06 cytuj link zgłoś

   
(6 - 6)
50%
ja mam 9miesiaczna coreczke..i niE jestem z jej ojcem biologiczznym..Gdy Oliwka miala prawie miesiac poznalam chlopakaa spotykalismy sie przez pewien czas jako znajomi az doszlo do tego ze juz jestesmy 8miesiecy..I POKOCHAL CORECZKE JAK SWOJA:*:8
gość gość 31.03.09, 23:46 cytuj link zgłoś

   
(9 - 6)
60%
PRAWDĄ JEST ZE WAZNE KTO WYCHOWA,A NIE KTO ZROBIŁ.
rybcia1 rybcia1   07.05.09, 10:30 cytuj link zgłoś

   
(8 - 3)
73%
ja mam 3,5 letnią córke od roku wychowuje ja razem z moim mężęm a jej ojczymem (ojca biologicznego nie zna) córka mówi do ojczyma tatuś :) tata nie powie tylko tatus...a mąż traktuje ja jak swoja nie załuje jej na nic .jeszce nigdy nie usłyszałam od niego słów np nie bo nie moje itp. wrecz przeciwnie boi sie jak to bedzie w przyszłosci,boi sie ze córka odwróci sie od niego i pójdzie do biologicznego ojca.
gość gość 12.05.09, 19:24 cytuj link zgłoś

   
(4 - 5)
44%
Popieram nie ważne kto zrobił-ważne kto wychowuje.Mój kocha jak swoją mimo,że nie biologiczna i bardzo nawet podobna do niego,znajomi mówią kopia taty jak nas widzą razem na mieście.Mojego byłego nie zna.Po za tym moja córka już tata do niego mówi,a na "teściową"baba
gość gość 20.06.09, 20:07 cytuj link zgłoś

   
(8 - 3)
73%
Ja mam 11 lat moja mama ma ojczyma lubie go ale często mnie denerwuje chce wrócić do taty lecz moja mama ograniczyła mu prawa rodxicirlskie moja mama przestała mnie kochać jak poznała mojego ojczyma teraz płaczee po kontach a ona ciągle sie do niego przytula i go całuje w tym roku nie powiedziała do mnie słowa kocham cie .I przez to znienaawidziłam mojego ojczyma.
gość gość 24.10.09, 15:05 cytuj link zgłoś

   
(7 - 4)
64%
gość
Ja mam 11 lat moja mama ma ojczyma lubie go ale często mnie denerwuje chce wrócić do taty lecz moja mama ograniczyła mu prawa rodxicirlskie moja mama przestała mnie kochać jak poznała mojego ojczyma teraz płaczee po kontach a ona ciągle sie do niego przytula i go całuje w tym roku nie powiedziała do mnie słowa kocham cie .I przez to znienaawidziłam mojego ojczyma.
gość gość 12.02.10, 00:02 cytuj link zgłoś

   
(10 - 2)
83%
WYCHOWYWAL MNIE OJCZYM. ON DAL MI NAZWISKO I MILOSC, MIMO ZE ZMARL 5 LAT TEMU A MOJ BIOLOGICZNY OJVIEC PO 30 LATACH CHCE ZE MNA KONTAKTU UWAZAM ZE NIE ZASLUGUJE NA TO. MOJ TATO NIE ZYJE I TAK JUZ ZOSTANIE. SZTUKA JEST KOCHAC NIE SWOJE DZIECKO I JE WYCHOWAC. JA W TEJ CHWILI MAM POD OPIEKA 2 DZIECI I TWORZE RODZINE ZASTEPCZA. MOJ PARTNER BARDZO POKOCHAL DZIECI A MAJA 10 I 12 LAT. M0OWIA DO NIEGO TATO MIMO ZE MAJA RODZENSTWO W NASZYM WIEKU.
gość gość 12.02.10, 11:45 cytuj link zgłoś

   
(3 - 6)
33%
A mnie wychowuje ojczym i nie jestem z tego zadowolony , wszystkiego mi zakazuje i sie rzadzi , nie moge nigdzie wyjsc a mam 16 lat wgl wszystko ja mam robic , pomozcie mi w tym jak mam sie zachowac i co mam zrobic zebym w koncu mogl wyjsc do kumpla czy cos .
gość gość 06.03.10, 15:35 cytuj link zgłoś

   
(5 - 4)
56%
tyle tych problemow,a dzieci to najwiekszy skarb i jak mozna ich nie kochac???
gość gość 19.06.10, 10:42 cytuj link zgłoś

   
(9 - 4)
69%
ja mam tak że moja mama ożeniła się 2 raz . mój prawdziwy tata nie żyje a mama ma już jedno dziecko z tym drugim wprawdzie traktuję przyrodnią siostrę jak rodzoną ale ostatnio dowiedziałam się że ojczym planuje drugie dziecko z moją mamą . dotychczas więcej uwagi poświęcał swojej córce , nie jest najgorszy jako ojczym ale nie chcę żeby mama była z nim 2 raz w ciąży .. już rozmawiałam z nią na ten temat ale ona totalnie nie chce mnie słuchac mówi że opowiadam głupoty i takie tam , bardzo się ode mnie odsunęła .. boję się że gdy urodzi 3 dziecko ( 2 mojego ojczyma) oddali się już ode mnie najbardziej .. a ojczym będzie traktował mnie jak obcą bo będzie dumny z tego że ma swoją rodzinkę w komplecie ... wprawdzie za niedługo będę miec 18 lat boję się też że najmłodsze rodzeństwo nie będzie chciało mnie zaakceptowac i będzie bardziej za prawdziwą siostrą ...
gość gość 13.07.10, 23:09 cytuj link zgłoś

   
(2 - 8)
20%
bylam mala jak rozwiedli się rodzice. moja matka od razu znalazła sobie nowego faceta, zaszła z nim w ciąże. bardzo kocham moja siostre, ale jego nienawidze.mama sie ode mnie odsunela,on jej wmawial ze jestem 'tamtego' i ze jestem gorsza.slyszalam to. traktowal mnie zawsze gorzej od swoich corek.moj biologiczny tata z ktorym mam raz lepszy,raz gorszy kontakt nigdy o mnie nie zapomnial, jestesmy w stalych relacjach. w zeszlym roku byla duza i powazna awantura,wisiala już od ponad roku w powietrzu i byle pretekst ja spowodowal. moja mam przezywala wtedy 'druga milosc z ojczymem'wiec generalnie byla negatywnie do mnie nastawiona. nie bylo jej w domu podczas tej awantury. podczas niej zostalam zwyzywana i w sumie to kazal przejsc mi na utrzymanie babci, z ktorą mieszkam. to byla najwieksza awantura, ale tych awantur bylo wiecej, ciagle zmeczenie psychiczne, znecanie sie, powiedzialam wszystko swojemu biologicznemu ojcu. wyprowadzilam się z domu. nie opisuje szczegolow, chodzi o sens, nie kazdy facet bedzie dobrym ojcem, ale tez nie kazdy facet bedzie dobrym ojczymem. pozdrawiam, anna z pomorza.
gość gość 06.09.10, 01:31 cytuj link zgłoś

   
(3 - 3)
50%
to prawda , mam córkę z pierwszego związku (jej ojciec się nią nie interesuje i ona wogóle go niezna ) a mój obecny partner ma równiez syna z pierwszego związku ,wszystko jest wmiarę dobrze dopóki nie przyjdzie jego synalek .Jemu wolno wszystko ,jest traktowany jak król a moja córka jak ,,kopciuch " Zawsze D przynieś to zrób to ,poza tym wiecznie wyzywa ją od matołków lub osiołków .Zresztą wszystko mu w niej przeszkadza ,córka się cieszyła że będzie miała tatusia a tu taki zawód .miał 5 lat jak zaczeła do niego mówić tata ,teraz ma 12 i jak wytłumaczyć dziecku ,że lepiej będzie jak zacznie do niego mówić wujek.Wspomnę że związku z jego zachowaniem w stosunku do córki ciągle wybuchają awantury i jest to bardzo nie zdrowa atmosfera .nie potrafi zrozumieć ,że takie dziecko potrzebuje dużo uwagi i jego zrozumienia i akceptacji .Wspomnę że bardzo dobrze się kamuflował jak go poznałam ....
gość gość 07.03.11, 23:20 cytuj link zgłoś

   
(5 - 2)
71%
Wszyscy którzy piszą że można kochać jak swoje mają szczęście.. mój mąż zna mojego syna od 13 lat, dziecko ma 15, już od dawna źle go traktował myślałam że poprostu chce go dobrze wychować.. już nie wystarczają proste obowiązki, ciągle mało i mało tak jakby chciał żeby Mały zarobił na swoje utrzymanie. Nie wiem jak dalej będzie napewno ważniejszy jest SEBASTIAN, nie dam go skrzywdzić serce mi krwawi nie potrafię tak żyć. Żyję tylko dla chłopców- no bo jest jeszcze drugi Mały oczko w głowie tatusia i co dalej robić??
gość gość 21.07.12, 20:36 cytuj link zgłoś

   
(1 - 9)
10%
gość
Wszyscy którzy piszą że można kochać jak swoje mają szczęście.. mój mąż zna mojego syna od 13 lat, dziecko ma 15, już od dawna źle go traktował myślałam że poprostu chce go dobrze wychować.. już nie wystarczają proste obowiązki, ciągle mało i mało tak jakby chciał żeby Mały zarobił na swoje utrzymanie. Nie wiem jak dalej będzie napewno ważniejszy jest SEBASTIAN, nie dam go skrzywdzić serce mi krwawi nie potrafię tak żyć. Żyję tylko dla chłopców- no bo jest jeszcze drugi Mały oczko w głowie tatusia i co dalej robić??
MAM PODOBNĄ SYTUACJĘ. mÓJ CHŁOPAK CORAZ GORZEJ TRAKTUJE MOJE DZIECKO. nIE WIEM CO ROBIC, JESTEM Z TYM SAMA. Autorko powyższego tematu bardzo chętnie z Tobą porozmawiam na ten temat.. odezwij się na samotna.mamusia@tlen.pl
gość gość 25.07.12, 13:02 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
mam dwie coreczki i wychowuje je z nowym partnerem (ojciec biologiczny nie interesuje sie dziecmi)Widze jak corki sie zmieniaja oczywiscie na lepsze czesto sie usmiechaja.Tak to prawda wazne kto wychowa a nie zrobi.Dzieci sa najwazniejsze
gość gość 01.12.12, 23:29 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj