Liczba pytań: 545746

Liczba odpowiedzi: 5524531

Kategoria: Samotni rodzice
(22 odpowiedzi)
didi81 Pytanie zadaje: didi81   [23.03.2009]
Tagi: związek

Jak radzić sobiie gdy partner po rozwodzie nastawia dziecko przeciw Tobie; czy wogóle wierzycie,że po rozwodzie z 2 dzieci mamy szanse na ułożenie sobie życia w nowym związku???

jak myślicie - czy dobrym pomysłem jest po rozwodzie wchodzenie w nowy związek? boję się,że dziecko może to odebrać jako odebranie sobie ojca bo mama chciała innego pana...zwłaszcza jeżeli ojciec mógłby tak mówić dziecku lub teściowa i tym samym nastawiać dziecko przeciwko mnie...miałyście z czymś takim do czynienia? wogóle czy wierzycie w to,że kobieta z 2 dzieci może jeszcze znaleźć mężczyznę na całe życie???

Pokaż odpowiedzi użytkownika (4) »

Najlepsza odpowiedź
   
(12 - 2)
86%
didi81  
dzięki za odpowiedzi! podnoszą mnie na duchu i dodają wiary w jutro. tylko,że mąż karmi mnie tekstami,że on chce po rozwodzie znów być z nami...że musi się rozwieść by nie budować nowego dobrego na czymś starym...a rozwodzimy się,ze względu na szykany teściowej...nie wiem czy mu wierzyć czy nie...


co Ty mówisz???? bo ja nie rozumiem....maż rozwodzi sie z Tobą bo teściowa Cie nie lubi???? hej no sama przyznaj ze to nonsens!kochana wiej od niego daleko i nie oglądaj sie za siebie!!!!
ciekawa  ciekawa   23.03.2009 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(7 - 7)
50%
no jasne:) głowa do gory kochana ... powiem tak moj mąż jest rozwodnikiem ma z bylą żoną 2 dzieci .... dziewczynki mają po 10 i 13 lat ona ma partnera i jest bardzo zadowolona .... pozatym znam kobiety ktore ułozyły sobie życie no nie będę sie aż tak rozpisywać powiem tylko zebyś uwierzyła w siebie a dziecko jak bedzie więcej rozumiało to nie da sie nakręcić ani przez ojca oni przez babcie. aha sama jestem corką rozwodki ktora ulozyła sobie życie po 17 latach małżeństwa a moj ojciec nie szczedził wyzwisk.
ciekawa ciekawa   23.03.09, 13:02 cytuj link zgłoś

   
(12 - 3)
80%
skad ja to znam:( znalazlam inne wyjscie,poprostu powiedzialam ex-malzonkowi ,ze jesli jeszcze raz nastawi syna przeciwko mnie ,zabronie sie mu z Nim widywac,postraszyl mnie sadem,prosze bardzo,zobaczymy,zarzadam psychologa i wyjdzie na jaw jaki tatus jest wspanialy.
gość gość 23.03.09, 13:09 cytuj link zgłoś

   
(7 - 2)
78%
ja jestem tego przykladem,mam 3 dzieci,i drugiego wspanialego meza.Dzieciaczki nie sa przeszkoda,nie mialam z nimi problemu,rozmawialam ,tlumaczylam ze w miom zyciu pojawil sie mezczyzna,oczywiscie reakcje dzieci moga byc rozne,dlatego trzeba rozmaWIAC,BRON BOZE PRZEKUPYWAC PREZENTAMI ,JAK TO ROBIA NIEKTORZY PANOWIE ,CHCAC WKUPIC SIE W LASKI DZIECI.
gość gość 23.03.09, 13:13 cytuj link zgłoś

   
(4 - 10)
29%
oczywiscie vze jest szansa sama jestem swiadkiem gdzie kolega jest z kobieta po rozwodzie ona ma corke 5 lat i ta mala jest bardziej za wujem niz za tata
mami mami   23.03.09, 13:14 cytuj link zgłoś

   
(11 - 3)
79%
cześć!!! jasne, że masz szanse na ułożenie sobie zycia na nowo, na to nigdy niejest zapózno... ja też jestem już po rozwodzie 4lata , z moim byłym mam 2 dzieci, syn ma 9lat, a córka 6lat, na początku też mi buntował dzieci, tzn. teściowa i jej siostra buntowały dzieci rzeciwko mnie i przeciwko mojemu nowemu partnerowi, nawet straszyły, że naślą na nas policje i to mówiły otwarcie dziecią, potrafiły mowić że mama jest głupia i inne podobne teksty, ale na szczęscie moje dzieci były mądrzejsze i tego nie słuchały, byłemu mowiłam kilka razy żeby się opamiętał i chyba poskutkowało bo już teraz żadziej się zdaża, że była teściowa coś gada pod moim adresem, ale znowu przeszkadza jej to że dzieci mają nową siostre i np. jak dostały od nich prezenty na święta to niepozwoliła im ich zbrać do domu bo powiedziała, że siostra im to wszystko poniszczy, ale ja się tym już nieprzejmuje żal mi tylko moich starszych dzieci jak muszą tego wysłuchiwać od mojej byłej teściowej i jej rodziny, ale trzeba żyć dalej i się tym nieprzejmować, możesz spokojnie poukładać sobie życie na nowo, ważne jest to że przy wyborze nowego partnera nie możesz patrzeć tylko na siebie, ale również na swoje dzieci, na to jakie on ma do nich podejście i czy dzieci go akceptują ( wiele kobiet zapomina o tym i myśli tylko o sobie, a dzieci potem na tym cierpią), czy znajdują wspólny język, czy potrafią się razem bawić i razem spędzać czas..... a więc głowa do góry... ŻYCZE POWODZENIA POZDRWAIAM
maszyna maszyna   23.03.09, 13:24 cytuj link zgłoś

   
(7 - 7)
50%
dzięki za odpowiedzi! podnoszą mnie na duchu i dodają wiary w jutro. tylko,że mąż karmi mnie tekstami,że on chce po rozwodzie znów być z nami...że musi się rozwieść by nie budować nowego dobrego na czymś starym...a rozwodzimy się,ze względu na szykany teściowej...nie wiem czy mu wierzyć czy nie...
didi81 didi81   23.03.09, 13:43 cytuj link zgłoś

   
(4 - 8)
33%
didi81  
dzięki za odpowiedzi! podnoszą mnie na duchu i dodają wiary w jutro. tylko,że mąż karmi mnie tekstami,że on chce po rozwodzie znów być z nami...że musi się rozwieść by nie budować nowego dobrego na czymś starym...a rozwodzimy się,ze względu na szykany teściowej...nie wiem czy mu wierzyć czy nie...
a może spróbujcie ułożyć sobie życie na nowo razem, jeśli on jeszcze Cie kocha, a Ty jego, to jest zawsze jakaś szansa ( ja mojemu byłemu dałam szanse raz, ale jej niewykozystał), a jeśli chodzi o teściową to jeśli mieszka daleko to nieprzejmuj się nią, a mąż jeśli mu będzie bardzo zależało na Tobie i dzieciach to powinien się odciąć od matki i jej niesłuchać. POZDRAWIAM
maszyna maszyna   23.03.09, 13:58 cytuj link zgłoś

   
(3 - 12)
20%
jasne ze kobieta po rozwodzie z dwójką dzieci ma szanse na znalezienie odpowiedniego partnera tylko troszke moze byc jej trudniej poniewaz nie moze juz myslec tylko o sobie ale równiez o dzieciach mam na mysli to ze nowy partner powinien akceptowac dzieci jak równiez dzieci powinny zaakceptowac jego z czym może byc troszke trudniej.Na pewno w takiej sytuacji potrzeba czasu.
gość gość 23.03.09, 14:19 cytuj link zgłoś

   
(12 - 2)
86%
didi81  
dzięki za odpowiedzi! podnoszą mnie na duchu i dodają wiary w jutro. tylko,że mąż karmi mnie tekstami,że on chce po rozwodzie znów być z nami...że musi się rozwieść by nie budować nowego dobrego na czymś starym...a rozwodzimy się,ze względu na szykany teściowej...nie wiem czy mu wierzyć czy nie...


co Ty mówisz???? bo ja nie rozumiem....maż rozwodzi sie z Tobą bo teściowa Cie nie lubi???? hej no sama przyznaj ze to nonsens!kochana wiej od niego daleko i nie oglądaj sie za siebie!!!! [autor="didi81  "]dzięki za odpowiedzi! podnoszą mnie na duchu i dodają wiary w jutro. tylko,że mąż karmi mnie tekstami,że on chce po rozwodzie znów być z nami...że musi się rozwieść by nie budować nowego dobrego na czymś starym...a rozwodzimy się,ze względu na szykany teściowej...nie wiem czy mu wierzyć czy nie...[/autor]

co Ty mówisz???? bo ja nie rozumiem....maż rozwodzi sie z Tobą bo teściowa Cie nie lubi???? hej no sama przyznaj ze to nonsens!kochana wiej od niego daleko i nie oglądaj sie za siebie!!!!
ciekawa ciekawa   23.03.09, 15:35 cytuj link zgłoś

   
(10 - 2)
83%
aha i jeszcze jedno wspaniale ze az tyle kobiet wierzy w lepsze jutro i mają tak wspaniałe poglady wszystkie bardzo mocno ściskam!!!!!POKAZAŁYŚCIE KLASE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ciekawa ciekawa   23.03.09, 15:37 cytuj link zgłoś

   
(4 - 8)
33%
Ja też wierzę w to,że kobieta po rozwodzie z dwójką dzieci może jeszcze znaleźć nową miłość i ułożyć sobie życie.Znam kilka takich przypadków wśród moich znajomych i w mojej rodzinie też takie bywały.
gość gość 23.03.09, 19:16 cytuj link zgłoś

   
(3 - 8)
27%
tak...tylko,że mój mąż oprócz słów nie robi nic...od września nawet grosza nie przesłał na dzieci...a jak chciałam sądownie wywalczyć zabezpieczenie na okres ciąży - 900zł/m-c to załatwił sobie zaświadczenie że bezrobotny od grudnia jest całkowicie a wiem,że pracuje...a on we wrześniu do mamuni za granicę pojechał i tam siedzi bo ma obywatelstwo podwójne...i nie wiem co mam robić...jestem bez wyjścia i nie chce mi się żyć...
didi81 didi81   23.03.09, 21:29 cytuj link zgłoś

   
(6 - 9)
40%
co Ty mówisz???? bo ja nie rozumiem....maż rozwodzi sie z Tobą bo teściowa Cie nie lubi???? hej no sama przyznaj ze to nonsens!kochana wiej od niego daleko i nie oglądaj sie za siebie!!!

no niestety tak nie mówi a nawet robi...jak go pytałam czemu i czy to jej wina to tylko kiwał głową...a w sądzie nawet słowem nie zaprzeczył jak ona na mnie kłamała...ta kobieta mnie szykanowała od początku....mąż mówi,że nas kocha,ale ja czasem myślę,że on bardziej kocha pieniądze mamusi niż mnie...i zatęśknił za swobodą a nie rodziną...no i jeszcze jedno...matka ciągle mu wmawia,żeby nie płacił nam nic bo córeczka której oczekuje pewnie nie jego...a syna miałam z panieńskiego związku - alex ma 2,5 roku. pokochał mężą, mąż uznał go za swoje dziecko a teściowa namówiła go na wycofanie ojcostwa....dziecko cierpi jak nie wiem co,że tatusia nie ma...i co najgorsze - mąż dalej mówi,że nas kocha, że chce być tatą mimo wszystko,że tak robi bo mu mama każe...jak byłam w szpitalu bo mam małowodzie a on był w tym czasie tu na rozprawie oczywiście w asyście mamy to nawet mnie nie odwiedził, nawet sms;a nie napisał...tylko maile...żal mi dzieci...i już mam dość życia...
didi81 didi81   23.03.09, 21:37 cytuj link zgłoś

   
(7 - 5)
58%
didi81  
tak...tylko,że mój mąż oprócz słów nie robi nic...od września nawet grosza nie przesłał na dzieci...a jak chciałam sądownie wywalczyć zabezpieczenie na okres ciąży - 900zł/m-c to załatwił sobie zaświadczenie że bezrobotny od grudnia jest całkowicie a wiem,że pracuje...a on we wrześniu do mamuni za granicę pojechał i tam siedzi bo ma obywatelstwo podwójne...i nie wiem co mam robić...jestem bez wyjścia i nie chce mi się żyć...

to że on sobie załatwił zaświadczenie o tym, że jest bezrobotny dla sądu niema zabardzo znaczenia, ja na Twoim miejscu założyłabym mu sprawe i musiałby Ci płacić
maszyna maszyna   23.03.09, 22:20 cytuj link zgłoś

   
(3 - 9)
25%
ma sprawę,i alimenty sąd mu zasądził,ale on się ciągle odwołuje i do tej pory od dnia wyroku tj.13.02 nie zapłacił ani grosza...
didi81 didi81   24.03.09, 05:57 cytuj link zgłoś

   
(2 - 6)
25%
WIERZĘ,JESTEM TEGO PRZYKŁADEM,CHOC BYŁ STRACH Z MOJEJ STRONY-CZY MI SIĘ UDA,CHYBA KAZDA KOBIETA PO PRZEJSCIACH TAK MA?
rybcia1 rybcia1   07.05.09, 10:36 cytuj link zgłoś

   
(4 - 2)
67%
Ogniskowanie uwagi na takim problemie, po rozwodzie, świadczy o Pani głębokiej niedojrzałości. Należy bardziej zastanowić się nad tym jak zneutralizować w psychice dziecka druzgocące skutki Państwa decyzji o rozwodzie, a nie zadawać infantylne pytanie, "Czy ktoś zechce mnie z dwojgiem dzieci ?"
gość gość 07.05.10, 23:45 cytuj link zgłoś

   
(8 - 2)
80%
ja jaestem w podobnej sytuacji.
gość gość 30.08.10, 08:18 cytuj link zgłoś

   
(2 - 6)
25%
czesc !!!co ja mam powiedziec , jezeli nasz dziesiecioletni syn jest przeciwko swojej Mamie, czyli mnie??Ex maz ze swoja Mamusia tak swietnie manipuluja dzieckiem , taki maja na wplyw na niego , ze dziecko wygaduje na mnie takie rzeczy , ze wlosy deba staja i obwinia mnie za wszystko. Nie spi juz u mnie w domu od sierpnia tego roku, tak mu Babcia wyprala mozg po wakacjach w Polsce.Wspolczuje wszystkim Mamom , gdzie wychodza za maz za mamisynkow,i pomimo to ze ex ma dzieczyne i razem wspolnie maja dziecko , nic nie pomaga.ex tesciowa z ex mezem maja obsesje na punkcie mojego syna.Jak wplynac na syna zeby zrozumial, ze to tylko przekupstwo?Pozdrawiam:)
gość gość 02.11.10, 01:12 cytuj link zgłoś

   
(4 - 2)
67%
jestem 3 lata po rozwodzie byłam do niedawna z kimś ale nie udało się... powodów było kilka m.in to że mam 2 dzieci... na szczęscie ex kontaktuje się z dziećmi jego obecna żona (moja koleżanka) nie buntuje dzieci, a teściowa która pociągała za liny została odcięta odemnie i dzieci, wszyscy dookoła widzieli co ona robi i mówi, nawet ex stał w mojej obronie... dzię jestem sama mam 2 chłopaków, 2 nieudane związki za sobą - jeden rozpadł się z powodu zdrady, drugi bo facetowi przeszkadzały dzieci... jakoś ciężko mi uwierzyć w lepsze jutro, wolałabym aby jutra tak po prostu nie było... życie mnie po prostu boli, dzieci mam fantastyczne i tak naprawdę to one mnie trzymają w nadzieji ze kiedys zapomnę o tym co było. Miło się czyta te posty co komu się udało ale chyba nie wszyscy mają to szczęscie. W pracy jestem pogodna uśmiechnięta, mam cały czas kontakt z ludźmi, mam spore grono znajomych i przyjaciół, ale codziennie rano wychodząc z domu zakładam maskę aby nikt nie widział co tak naprawde we mnie się dzieje...
pozdrawiam i szczerze wszystkim samotnym mamom życzę szczęścia
gość ada 19.11.10, 20:11 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »