Liczba pytań: 720130

Liczba odpowiedzi: 6824142

Kategoria: Dom i rodzina
(328 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: N :( [24.08.2011]

Co zrobic gdy maz poniza i obraza??

Moj maz wczoraj powiedzial mi ze jestem tepa jak klin,glupia i takie tam podobne i zebym wypierdalala z z mieszkania i ze chce sie ze mna rozwiesc...zaznacze ze mamy 3 letnia corke i jestesmy 4 lata po slubie. Nie wiem co mam o tym sadzic (byl po paru piwach) juz kiedys pare razy padly takie zdania z jego ust. Zaznacze ze mieszkamy w Anglii i wynajmujemy razem mieszkanie...Maz pracuje, a ja opiekuje sie corka jak na razie, ale jemu sie wydaje ze wychowywanie dziecka i zajmowanie sie domem -to zadna praca, po prostu nie docenia tego co robie...wiele razy rozmawialismy albo klocilismy sie na ten temat. Jak wy byscie sie zachowaly w takiej sytuacji??

Najlepsza odpowiedź
   
(335 - 25)
93%
jeśli możesz znaleźć wsparcie w najbliższych np. rodzicach to zwiewaj gdzie pieprz rośnie - ten typ zmarnuje Ci życie
gość  gość 24.08.2011 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(6 - 1)
86%
dodatek na mieszkanie, dodatek na dziecko, rozmow i dodatek dla samotnej matki, proste

po co byc z kims ,kto rani i kocha?
sama bylam w podobnej sytuacji, ciezko bylo sie rozstac ,ale jak juz podjelam decyzje wszystko sie zmienilo, jestem teraz szczesliwa i od niedawna mam partnera, ktory kocha mnie i moje dziecko. warto byc samej, poznac wlasna wartosc i byc dumna wreszcie z siebie
gość marta 26.08.11, 11:35 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
Słuchaj ja w takiej sytuacji zabrałabym dziecko spakowała siebie i córkę i uciekała do najbliższych np. siostry lub rodziców nie daj się sobą pomiatać bo może tobie i twojemu dziecku kiedyś się stać krzywda powodzenia :(
gość Czekoladka 26.08.11, 11:40 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
prostak...!!!
gość gość 26.08.11, 10:08 cytuj link zgłoś

   
(5 - 0)
100%
nie mieszkaj z nim weż rozwód i mieszkaj z dzieckiem. Weż prace i zabieraj dziecko do domu ale najlepiej jeżeli poliecisz do polski na stałe. i bedziesz miała prosty spokój
gość gość 26.08.11, 12:34 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
Jak znam życie to pewnie sama sobie tak dałaś. Jak można być na utrzymaniu męża czy chłopaka? Wiadomo że prędzej czy później zacznie wszystko wypominać. Jedyne co możęsz zrobić to wyprowadzić sie od nniego i pokazać mu że sama dasz sobie rade a on niech spieprza na bambuko. A i tak wroci bo kto mu bedzie gotowal i pral?
gość gość 26.08.11, 09:36 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Dlaczego sugerujecie jej rozmowe, czlowiek powie po pijanemu to co mysli po trzezwemu,uciekaj dla dobra coreczki,ja ucieklam od gorszego czlowieka,tez z anglii,bylam w londynie,i daje rade ,tam pracowalam jak mala miala 3 miesiace przez pol roku, sprzatalam prywatne domy jak mala byla malutka. mialam sprawy do zalatwienia i teraz jestem w pl i kocham byc przy niej, a facet ...... badz z tym ktory uszanuje Cie. Urodzilas mu dziecko i do matki swego dziecka nie powinien powiedziec czegos takiego!!!!
gość gość 27.08.11, 23:30 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
Pani się tu nie żali i nie da sobą pomiatać. Z doświadczenia wiem, że cham zostanie chamem.
gość gość 26.08.11, 18:21 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Co zrobic???? hm.... kopnąc go w dupe !!
gość Natasza 25.08.11, 20:49 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
N:(
bo ja tak naprawde go kocham, i jest mi bardzo zle, ciezko i bardzo przykro jak on mi to mowi, i bardzo bym chciala zeby zmienil swoje zachowanie w stosunku do mnie...
NA PEWNO ZMIENI SWOJE ZACHOWANIE, TY NAIWNIACZKU MILUTKI ;A ILE TY MASZ LATEK ?
gość gość 26.08.11, 21:28 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Nie wyobrażam sobie życia z takim człowiekiem, tym bardziej że odzywa się do Ciebie w taki sposób przy dziecku!
gość gość 25.08.11, 16:30 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
Bo z jednej strony nie chcialabym zeby corka wychowywala sie w rozbitej rodzinie, Ja mialam szczesliwa i pelna rodzine, moi rodzice obchodzili niedawno rocznice 35 lat i nadal sie kochaja, amoj tato nigdy by nie zwyzywal mojej mamy...
gość N :( 24.08.11, 14:10 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Ja po 24 latach się rozwiodłam, bo też uważał, że praca w domu to pikuś. Ale jak się wyprowadził, to zobaczył jak wygląda prowadzenie domu i szybko szukał byle jakiej baby, bo nie dawał rady, a ja go już nie chciałam. Oni są mądrzy tylko jak mają potulną kuchtę, którą można pomiatać i sobie na to pozwoli. Nie daj się i zwiewaj - dasz radę, wszystkie dajemy radę bo musimy, ale przynajmniej będziesz miała spokój. Trzymaj się.
gość gość 28.08.11, 21:46 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
gość
Ja przede wszystkim nigdy nie doprowadzilabym do sytuacji, w ktorej siedze wiecznie w domu i nic nie robie, to normalne ze moze maz ma dosyc twojego lenistwa. Znajdz jakas prace, dziecko do przedszkola, w UK dostaniesz dofinansowanie i wtedy maz bedzie z ciebie dumny, a nie jak teraz.


w uk dzieci od 3 roku zycia biora do przedszkola nie wiesz to sie nie odztwaj
gość gość 25.08.11, 23:53 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Autorko, Anglia to raj dla samotnych matek i pieklo dla damskich bokserow. Moj facet na poczatku tez mial zapedy na chama i pozwala sobie na agresywne i ponizajace tekst... tez mieszkamy w UK i ja tez nie pracowalam ale od poczatku bylam bardzo stanowcza w sprawach jego zachowania. Zajelo mi to 4 lata i czasem mu musze przypomniec o manierach ale odpukac teraz mam milego i grzecznego faceta w domu.
gość gość 25.08.11, 18:50 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Gość jest chory. Tacy sie nie zmieniaja - takie sytuacje moga sie tylko nasilic. Zaczyna sie niewinnie od 'dogryzania' po piwku, potem są otwarte awantury, aż dojdzie do katowania. Potrzebne Ci to?
Strzel dlugiego focha, zeby widzial, ze zle robi i ze nie moze bezkarnie Toba pomiatac. Jesli to nie pomoze, zacznij sie rozgladac za inna alternatywa na zycie.
gość gość 27.08.11, 16:12 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
N:(
ale normalnie z nim nie rozmawiam, jeszcze teraz przyjechal jego brat z POL i mieszka z nami, i on oczywiscie udaje ze niby jest wszystko ok,ale wiem tez ze jego brat stanalby po jego stronie

nie wierze w to co czytam... Brawo za świetny dobór partnera życiowego... Ja pierdziele
gość gość 26.08.11, 19:19 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Odejść, to najlepsze co możesz zrobić dla siebie i dziecka!!!!
gość gość 28.08.11, 01:51 cytuj link zgłoś

   
(4 - 1)
80%
To ze byl po paru piwach nie usprawiedliwia go zeby tak odzywac sie do ciebie Ja zmarnowalam tak swoje 4 lata, w koncu odeszlam z corka mieszkamy razem i mamy swiety spokoj Tez jestem w Anglii i daje rade ( co prawde pracuje) w porownaniu do niego nie zaluje ze jestem sama jedynie czego zaluje to zmarnowanych lat z tym draniem
gość gość 27.08.11, 01:00 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Przede wszystkim szukaj wsparcia, tylko nie na forach kobiecych bo cie jeszcze bardziej tutaj pogrążą, ale wokół siebie. Szukaj przyjaciół w tamtejszym otoczeniu, żebyś zawsze miała sie do kogo zwrócić o pomoc, wygadać się. Jeśli mimo wszystko chcesz ratować małżeństwo, bo to normale, to mogę ci powiedzieć że tylko twój upór i konsekwencja mogą pomóc. Może cię to kosztować wiele łez, ale spróbuj go wprowadzać w obowiązki domowe. Nie bój sie tak samo czasami po prostu wyjść z domu i trzasnąć drzwiami. Mężczyźni myślą dopiero po fakcie.. niestety.. Nie bój sie podejmować własnych decyzji i konsekwentnie do nich dążyć. Jeśli po tym wszystkim nic sie nie zmieni, to zaczynaj kochana życie na nowo, bez niego.. Życie w ciągłym stresie nie ma sensu.
gość gość 26.08.11, 11:46 cytuj link zgłoś

   
(4 - 1)
80%
N :(
nie wiem dlaczego taki jest, zawsze posprzatane, wyprane, ugotowane, dziecko zadbane i ja tez,obiadek podany pod nos- on nie potrafi tego docenic, nawet lunch robie jeszcze mu do pracy, jak tak patrze na inne moje kolezanki one tak nie robia... i zaznacze ze nie jestem jakas cieple kluchy, potrafie tupnac noga, wiec nie wiem gdzie popelnilam blad?? moze za dlugo dawalam sobie pluc w twarz tymi oszczerstwami
A więc pozostaje strajk do ugody a nie tupanie nóżką.
gość gość 25.08.11, 16:11 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »