Liczba pytań: 734127

Liczba odpowiedzi: 6943758

Kategoria: Dom i rodzina
(328 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: N :( [24.08.2011]

Co zrobic gdy maz poniza i obraza??

Moj maz wczoraj powiedzial mi ze jestem tepa jak klin,glupia i takie tam podobne i zebym wypierdalala z z mieszkania i ze chce sie ze mna rozwiesc...zaznacze ze mamy 3 letnia corke i jestesmy 4 lata po slubie. Nie wiem co mam o tym sadzic (byl po paru piwach) juz kiedys pare razy padly takie zdania z jego ust. Zaznacze ze mieszkamy w Anglii i wynajmujemy razem mieszkanie...Maz pracuje, a ja opiekuje sie corka jak na razie, ale jemu sie wydaje ze wychowywanie dziecka i zajmowanie sie domem -to zadna praca, po prostu nie docenia tego co robie...wiele razy rozmawialismy albo klocilismy sie na ten temat. Jak wy byscie sie zachowaly w takiej sytuacji??

Najlepsza odpowiedź
   
(335 - 25)
93%
jeśli możesz znaleźć wsparcie w najbliższych np. rodzicach to zwiewaj gdzie pieprz rośnie - ten typ zmarnuje Ci życie
gość  gość 24.08.2011 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(16 - 9)
64%
Nie byla bym z taka osoba ktora mnie poniza, zreszta jak nie ma sie szacunku do samej siebie inni go tez nie beda mieli ciebie. Proste
gość gość 24.08.11, 13:37 cytuj link zgłoś

   
(18 - 11)
62%
MartaEmilia
Zanim by sie obudzil juz by mnie nie bylo...... dala bym mu czas na otrzezwienie i przemyslenie takiego zachowania.
i gdzie byś poszła ? z dzieckiem bez pracy ??
gość gość 24.08.11, 13:38 cytuj link zgłoś

   
(37 - 30)
55%
Ja mialam bardzo podobnie. Powiedzialam dosyc takiego traktowania i znalazlam sobie faceta. Moze nie kochanka, bo z nim nie sypiam ale tez nie wykluczam takiej opcji. Powiedzialm mezowi, nawet nie chcial uwierzyc ale chyba do niego dotarlo i od 3 miesiecy jest potulny jak baranek. A z tamtym spotykam sie nadal od czasu do czasu.
gość gość 24.08.11, 13:38 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
N:(
bo ja tak naprawde go kocham, i jest mi bardzo zle, ciezko i bardzo przykro jak on mi to mowi, i bardzo bym chciala zeby zmienil swoje zachowanie w stosunku do mnie...
NA PEWNO ZMIENI SWOJE ZACHOWANIE, TY NAIWNIACZKU MILUTKI ;A ILE TY MASZ LATEK ?
gość gość 26.08.11, 21:28 cytuj link zgłoś

   
(20 - 13)
61%
mój mąż nigdy w życiu by mi złego słowa nie powiedział, nigdy w życiu na mnie nie krzyknął i mam nadzieje, że mu się nie zdazy- szanujemy siebie nawzajem i nawet w kłutni to bardziej rozmawiamy niz się kłucimy i nigdy się nie wyzwiemy. Porozmawiaj z mężem na spokojnie o szacunku o tym że macie razem córke i jak chcecie jej pokazać świat z perspektywy wyzwisk i kłutni czy z perspektywy normalnej szanującej się rodziny.
gość gosć 24.08.11, 13:39 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
Nie wyobrażam sobie życia z takim człowiekiem, tym bardziej że odzywa się do Ciebie w taki sposób przy dziecku!
gość gość 25.08.11, 16:30 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
MartaEmilia
gość
MartaEmilia
Zanim by sie obudzil juz by mnie nie bylo...... dala bym mu czas na otrzezwienie i przemyslenie takiego zachowania.
i gdzie byś poszła ? z dzieckiem bez pracy ??
O ile miala bym tam rodzine to do rodziny a jak nie to i do znajomych na nocke. A jak by trzeba bylo to nawet samolotem do Polski.


No właśnie. Gdziekolwiek, byle by faceta otrzeźwiło.
gość gość 24.08.11, 13:42 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
N :(
Czyli wszystkie/cy uwazacie ze to malzenstwo jest skonczone?? Do mnie ta wiadomosc tez chyba zaczyna docierac :((


To nie my mamy to wiedzieć - sama musisz to ocenić. Jednak dla mnie jest to nie do pomyślenia żeby mój mąż mi tak powiedział. Nie wiadomo co w życiu będzie. Może ty teraz nie pracujesz, a za 5 lat role się odmienią i on będzie na "twoim garnuszku"?
gość gość 24.08.11, 14:08 cytuj link zgłoś

   
(9 - 2)
82%
Bo z jednej strony nie chcialabym zeby corka wychowywala sie w rozbitej rodzinie, Ja mialam szczesliwa i pelna rodzine, moi rodzice obchodzili niedawno rocznice 35 lat i nadal sie kochaja, amoj tato nigdy by nie zwyzywal mojej mamy...
gość N :( 24.08.11, 14:10 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
N :(
nie wiem dlaczego taki jest, zawsze posprzatane, wyprane, ugotowane, dziecko zadbane i ja tez,obiadek podany pod nos- on nie potrafi tego docenic, nawet lunch robie jeszcze mu do pracy, jak tak patrze na inne moje kolezanki one tak nie robia... i zaznacze ze nie jestem jakas cieple kluchy, potrafie tupnac noga, wiec nie wiem gdzie popelnilam blad?? moze za dlugo dawalam sobie pluc w twarz tymi oszczerstwami


moze za duzo o niego dbasz i po prostu ma dosc? ja bym kolo mojego tak nie skakala. dzielimy sie obowiazkami. nie ma innej opcji
pneumonia1 pneumonia1   25.08.11, 16:36 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
przebrnęłam przez wszystkie wypowiedzi i mam wrażenie, Droga Autorko, że sama nie wiesz, czego tak na prawdę chcesz.
Żalisz się, że mąż Cię źle traktuje, ale wmawiasz sobie, że jesteś szczęśliwa i że to wszystko dla dobra dziecka, a wydaje mi się (chociaż może się mylę?), że musisz sama sobie odpowiedzieć na pytanie, czego tak na prawdę oczekujesz od partnera i co dla Ciebie znaczy "szczęśliwa rodzina"?
Bo tu wszyscy mogą Cię poklepać po główce i powiedzieć "Bidulka", ale ostateczną decyzję i jakieś kroki musisz podjąć sama.
Życzę powodzenia w podejmowaniu decyzji i obyś nigdy Jej nie żałowała.
gość gość 26.08.11, 10:05 cytuj link zgłoś

   
(8 - 1)
89%
N:(
ja wiem dlaczego taki jest: jego ojciec nie dal mu dobrego przykladu, a nawet gorzej bylo- pijanstwo tydzien czasu i burdy w domu, i tez nie szanowal zony(mojej tesciowej) ona z nim wytrzymala!! co sie dziwilam jej strasznie, bo jeszcze jak chodzilismy ze soba widzialam jak jego ojczulek sie zachowuje i powiedzialam jej nawet ze ja bym tak zyc nie mogla! ale niestety zycie wszystko weryfikuje




Ty już go nie usprawiedliwiaj. Skoro ojczulek jest taki, to i on identyczny być musi? Predestynacja, karma, ślepy los, którym to biedne faceciątko jest poddane, no bo przecież coś takiego jak wolna wola i rozum nie istnieje, on taki być musi, bo ojciec jego taki sam...
Otrząśnij się kobieto. Każdy wybiera świadomie kim chce być! On widać chce być właśnie taki! Piszesz o dziecku - właśnie ze względu na dziecko powinnaś odejść. Piszę to jako córka takiego osobnika - wiesz ile razy modliłam się, żeby moja matka w końcu od niego odeszła?? Moje dzieciństwo było koszmarem! Pomyśl, jakie wartości wyniesie Twoje dziecko z tego wszystkiego. Jeśli dorobicie się jeszcze syna to nauczy się, że kobiet nie należy traktować z szacunkiem, wolno nimi pomiatać, a jedynym ich obowiązkiem jest zaspokajanie potrzeb pana i władcy. Córka wyrośnie w niskim poczuciu własnej wartości jako kobiety i potem może mieć w przyszłości problemy z nawiązaniem zdrowej, normalnej relacji, a może i nawet sama się w patologię wpakuje! Już nie wspominając o tym, że przecież to kolejna kobieta, więc ją tatuńcio będzie traktował tak samo jak Ciebie! Taki los chcesz zafundować swoim dzieciom? W imię czego?
Możesz spróbować i dać mu szansę, ale RAZ. Jeśli się nie poprawi, odchodzisz! Bo moim zdaniem będziesz totalną egoistką jeśli z nim zostaniesz na takich warunkach. Tak, dobrze przeczytałaś, EGOISTKĄ! Bo tylko totalna egoistka myśli tutaj o sobie, uczuciach do mężusia i tym podobnych bzdurach, a nie pomyśli nad tym, jaką krzywdę wyrządza dziecku trwając przy takim! Chcesz być w ten sposób traktowana, Twoja sprawa. Ale nie skazuj na to niewinnego dziecka.
gość gość 26.08.11, 19:52 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
Mysle ze wie ze jestes od niego zalezna i i tak nie odejdziesz i po prostu sobie pozwala, ja bym na Twoim miejscu wymyslila (nawet jesli nie zamierzasz tego zrobic naprawde) ze w takim razie odchodzisz, wracasz do Polski bo ktos np Ci pomoze itp. oczywiscie to sa tylko moje przypuszczenia, ale bardzo mozeliwe ze jak poczuje ze traci grunt pod nogami to spotulnieje. (Mialam podobna sytuacje, tylko, ze moj maz mnie nie wyzywal od glupich, ale efekt byl ten sam tzn ponizanie, pokazywanie swojej wyzszosci, straszenie rozwodem i odeslaniem mnie z dziecmi do Polski)
kropeczka0407 kropeczka0407   26.08.11, 10:08 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
Gość jest chory. Tacy sie nie zmieniaja - takie sytuacje moga sie tylko nasilic. Zaczyna sie niewinnie od 'dogryzania' po piwku, potem są otwarte awantury, aż dojdzie do katowania. Potrzebne Ci to?
Strzel dlugiego focha, zeby widzial, ze zle robi i ze nie moze bezkarnie Toba pomiatac. Jesli to nie pomoze, zacznij sie rozgladac za inna alternatywa na zycie.
gość gość 27.08.11, 16:12 cytuj link zgłoś

   
(7 - 0)
100%
gość
gość
Ja przede wszystkim nigdy nie doprowadzilabym do sytuacji, w ktorej siedze wiecznie w domu i nic nie robie, to normalne ze moze maz ma dosyc twojego lenistwa. Znajdz jakas prace, dziecko do przedszkola, w UK dostaniesz dofinansowanie i wtedy maz bedzie z ciebie dumny, a nie jak teraz.
durna babo uważasz, że prowadzenie domu i opieka nad dzieckiem a także jego wychowywanie to nic nie robienie??????

dokładnie, mąż ma być dumny??? że żona pracuje??? a jak on tak ją traktuje, to dlaczego się nim przejmować??? przecież to cham i bęcwał - sam by się ses...rał gdyby miał ogarnąć te obowiązki...
gość gość 25.08.11, 17:03 cytuj link zgłoś

   
(7 - 1)
88%
gosć
mój mąż nigdy w życiu by mi złego słowa nie powiedział, nigdy w życiu na mnie nie krzyknął i mam nadzieje, że mu się nie zdazy- szanujemy siebie nawzajem i nawet w kłutni to bardziej rozmawiamy niz się kłucimy i nigdy się nie wyzwiemy. Porozmawiaj z mężem na spokojnie o szacunku o tym że macie razem córke i jak chcecie jej pokazać świat z perspektywy wyzwisk i kłutni czy z perspektywy normalnej szanującej się rodziny.


kłótni
gość gość 26.08.11, 08:06 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
Ja po 24 latach się rozwiodłam, bo też uważał, że praca w domu to pikuś. Ale jak się wyprowadził, to zobaczył jak wygląda prowadzenie domu i szybko szukał byle jakiej baby, bo nie dawał rady, a ja go już nie chciałam. Oni są mądrzy tylko jak mają potulną kuchtę, którą można pomiatać i sobie na to pozwoli. Nie daj się i zwiewaj - dasz radę, wszystkie dajemy radę bo musimy, ale przynajmniej będziesz miała spokój. Trzymaj się.
gość gość 28.08.11, 21:46 cytuj link zgłoś

   
(9 - 4)
69%
Bo wy jesteście głupie ci..y i to bez wyjątku
gość gość 26.08.11, 13:48 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
Dlaczego sugerujecie jej rozmowe, czlowiek powie po pijanemu to co mysli po trzezwemu,uciekaj dla dobra coreczki,ja ucieklam od gorszego czlowieka,tez z anglii,bylam w londynie,i daje rade ,tam pracowalam jak mala miala 3 miesiace przez pol roku, sprzatalam prywatne domy jak mala byla malutka. mialam sprawy do zalatwienia i teraz jestem w pl i kocham byc przy niej, a facet ...... badz z tym ktory uszanuje Cie. Urodzilas mu dziecko i do matki swego dziecka nie powinien powiedziec czegos takiego!!!!
gość gość 27.08.11, 23:30 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
N:(
ale normalnie z nim nie rozmawiam, jeszcze teraz przyjechal jego brat z POL i mieszka z nami, i on oczywiscie udaje ze niby jest wszystko ok,ale wiem tez ze jego brat stanalby po jego stronie

nie wierze w to co czytam... Brawo za świetny dobór partnera życiowego... Ja pierdziele
gość gość 26.08.11, 19:19 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »