Liczba pytań: 587374

Liczba odpowiedzi: 5912980

Kategoria: Dom i rodzina
(323 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: N :( [24.08.2011]

Co zrobic gdy maz poniza i obraza??

Moj maz wczoraj powiedzial mi ze jestem tepa jak klin,glupia i takie tam podobne i zebym wypierdalala z z mieszkania i ze chce sie ze mna rozwiesc...zaznacze ze mamy 3 letnia corke i jestesmy 4 lata po slubie. Nie wiem co mam o tym sadzic (byl po paru piwach) juz kiedys pare razy padly takie zdania z jego ust. Zaznacze ze mieszkamy w Anglii i wynajmujemy razem mieszkanie...Maz pracuje, a ja opiekuje sie corka jak na razie, ale jemu sie wydaje ze wychowywanie dziecka i zajmowanie sie domem -to zadna praca, po prostu nie docenia tego co robie...wiele razy rozmawialismy albo klocilismy sie na ten temat. Jak wy byscie sie zachowaly w takiej sytuacji??

Najlepsza odpowiedź
   
(335 - 25)
93%
jeśli możesz znaleźć wsparcie w najbliższych np. rodzicach to zwiewaj gdzie pieprz rośnie - ten typ zmarnuje Ci życie
gość  gość 24.08.2011 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(3 - 0)
100%
Dlaczego sugerujecie jej rozmowe, czlowiek powie po pijanemu to co mysli po trzezwemu,uciekaj dla dobra coreczki,ja ucieklam od gorszego czlowieka,tez z anglii,bylam w londynie,i daje rade ,tam pracowalam jak mala miala 3 miesiace przez pol roku, sprzatalam prywatne domy jak mala byla malutka. mialam sprawy do zalatwienia i teraz jestem w pl i kocham byc przy niej, a facet ...... badz z tym ktory uszanuje Cie. Urodzilas mu dziecko i do matki swego dziecka nie powinien powiedziec czegos takiego!!!!
gość gość 27.08.11, 23:30 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
według mnie napisać, odejdź od niego!!!jest łatwo, ale gorzej z wykonaniem.
pamiętajmy, że autorka pytania jest po ślubie, mają dziecko!
ja zrobiłabym tak, jeżeli masz możliwość, to wróć do polski, do rodziców, niech Twój mąż zobaczy, że jesteś w stanie od niego odejśc, niech w końcu doceni to co ma. Kochana musisz poczyć że Ty żądzisz w tym związku , a nie on. On uważa się za pana i władcę!
widać, że Tobie bardziej zależy na tym związku, a ten, komu bardziej zależy, zawsze dostaje, (sory za wyrażenie) po dupie, już na wielu przykładach to zauważyłam,

albo jeszcze jedna opcja, np w niedzielę, kiedy Twoj mąż będzue w domu, zniknij gdzieś na cały dzień, nie wiem, wyjdź gdziekolwiek, niehc on się zajmię domem, zrobi obiad, i niehc zobaczy jak to fajnie:)

dziewczyno działaj, pamiętaj, że to Twoje życie, i masz sie czuć szczęsliwa.
to że mąż byl po alko go nei tłumaczy, bo wtedy przeważnie każdy mówi to co mysli
gość gość 26.08.11, 13:28 cytuj link zgłoś

   
(4 - 1)
80%
Bo z jednej strony nie chcialabym zeby corka wychowywala sie w rozbitej rodzinie, Ja mialam szczesliwa i pelna rodzine, moi rodzice obchodzili niedawno rocznice 35 lat i nadal sie kochaja, amoj tato nigdy by nie zwyzywal mojej mamy...
gość N :( 24.08.11, 14:10 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Ja po 24 latach się rozwiodłam, bo też uważał, że praca w domu to pikuś. Ale jak się wyprowadził, to zobaczył jak wygląda prowadzenie domu i szybko szukał byle jakiej baby, bo nie dawał rady, a ja go już nie chciałam. Oni są mądrzy tylko jak mają potulną kuchtę, którą można pomiatać i sobie na to pozwoli. Nie daj się i zwiewaj - dasz radę, wszystkie dajemy radę bo musimy, ale przynajmniej będziesz miała spokój. Trzymaj się.
gość gość 28.08.11, 21:46 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
To ze byl po paru piwach nie usprawiedliwia go zeby tak odzywac sie do ciebie Ja zmarnowalam tak swoje 4 lata, w koncu odeszlam z corka mieszkamy razem i mamy swiety spokoj Tez jestem w Anglii i daje rade ( co prawde pracuje) w porownaniu do niego nie zaluje ze jestem sama jedynie czego zaluje to zmarnowanych lat z tym draniem
gość gość 27.08.11, 01:00 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Uciekaj i to jak najszybciej.Mój ojciec też taki byłi uwierzmi zmarnujesz życie sobie i swojej córce.WEróc do kraju znajdz prace i zacznij wszystko od nowa.
gość gość 26.08.11, 13:37 cytuj link zgłoś

   
(8 - 5)
62%
pewnie jak kobita siedzi w domu opiekuje sie dzieckiem i prowadzi dom to nic nie robi !!! myslenie kobiety ktorej mamuska lub tesciowa bawi dziecko albo nie ma dziecka
gość gość 24.08.11, 13:47 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Słuchaj ja w takiej sytuacji zabrałabym dziecko spakowała siebie i córkę i uciekała do najbliższych np. siostry lub rodziców nie daj się sobą pomiatać bo może tobie i twojemu dziecku kiedyś się stać krzywda powodzenia :(
gość Czekoladka 26.08.11, 11:40 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Mysle ze wie ze jestes od niego zalezna i i tak nie odejdziesz i po prostu sobie pozwala, ja bym na Twoim miejscu wymyslila (nawet jesli nie zamierzasz tego zrobic naprawde) ze w takim razie odchodzisz, wracasz do Polski bo ktos np Ci pomoze itp. oczywiscie to sa tylko moje przypuszczenia, ale bardzo mozeliwe ze jak poczuje ze traci grunt pod nogami to spotulnieje. (Mialam podobna sytuacje, tylko, ze moj maz mnie nie wyzywal od glupich, ale efekt byl ten sam tzn ponizanie, pokazywanie swojej wyzszosci, straszenie rozwodem i odeslaniem mnie z dziecmi do Polski)
kropeczka0407 kropeczka0407   26.08.11, 10:08 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
prostak...!!!
gość gość 26.08.11, 10:08 cytuj link zgłoś

   
(4 - 1)
80%
wychowywanie dzieci to ciezka praca, niestety wiekszosc facetów tego nie rozumie.....
newmom newmom   25.08.11, 16:06 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
nie mieszkaj z nim weż rozwód i mieszkaj z dzieckiem. Weż prace i zabieraj dziecko do domu ale najlepiej jeżeli poliecisz do polski na stałe. i bedziesz miała prosty spokój
gość gość 26.08.11, 12:34 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
N :(
nie wiem dlaczego taki jest, zawsze posprzatane, wyprane, ugotowane, dziecko zadbane i ja tez,obiadek podany pod nos- on nie potrafi tego docenic, nawet lunch robie jeszcze mu do pracy, jak tak patrze na inne moje kolezanki one tak nie robia... i zaznacze ze nie jestem jakas cieple kluchy, potrafie tupnac noga, wiec nie wiem gdzie popelnilam blad?? moze za dlugo dawalam sobie pluc w twarz tymi oszczerstwami
A więc pozostaje strajk do ugody a nie tupanie nóżką.
gość gość 25.08.11, 16:11 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Odejść, to najlepsze co możesz zrobić dla siebie i dziecka!!!!
gość gość 28.08.11, 01:51 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
Po alkoholu człowiek staje sie szczerszy uciekaj bo to złego początki...albo ma inna albo macie problemy finansowe.
gość gość 27.08.11, 08:32 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
czy pojawił się w domu i zaraz ci to powiedział..? nie... był wkurzony - bo coś go zdenerwowało - słowo "wypierdalaj z domu" znaczy że był wkurzony na ciebie - bo był powód (na 99,2%) - wina (w 80%) po twojej stronie...


ale pierdoły, hehehe...powody to wyzywania policzone w procentach
pewnie jak minie tych pare procent powodów to mówi "kocham Cię" jakby pacan wiedział, co znaczą te słowa!!!
Pomylone to jest
gość gość 27.08.11, 13:24 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Nigdy nie będzie dumny, nawet gdyby pracowała.
Zawsze znajdzie powód, że Cię poniżać.
Ja skończyłam 3 kierunki studiów i nadal dla niego i dla jego rodziny jestem nikim, bo zarabiam mniej od niego.
gość gość 27.08.11, 09:07 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Dlaczego mąż ma być dumny? Kobieto, to TY masz być dumna z siebie, po pierwsze nie warto marnować sobie i dziecku życia z takim smutnym dupkiem, teraz Cię tresuje, potem będzie tresował dzieciaka, wbije mu do głowy, że jest zerem, a dziecko będzie sobie rosło w poczuciu kompletnego braku wartości. Zadbaj o siebie i malucha. Mozesz się w UK udać do socjala, poprosić o wsparcie, bez problemu powinnaś dostać mieszkanie, zasiłek, moze idź na jakieś kursy, wyślij dziecko do przedszkola, zeby się uczyło języka. Masz swoje życie w swoich rękach, jeśli facet uważa się za jakiegoś adonisa i herosa generalnie, utrzyj mu nosa. Prawdziwy facet nie musiał by na każdym kroku podkreślać, że jest wartościowy i nie musiał by tego robić cudzym kosztem.
Po prostu go zostaw. No, chyba, że kochasz go ponad życie i jesteś pewna, że za 40 lat z przyjemnością będziesz się budzić u jego boku. Jeśli na samą myśl o takiej opcji w brzuchu czujesz ucisk paniki, zwiewaj.
gość gość 27.08.11, 11:59 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
gość
tak, tak, łatwo poradzić komus "zostaw go i wracaj do Polski, niech zobaczy co stracił"... a może on własnie tego chce? może - skoro nie chce za bardzo seksu z zona - ma kogoś innego, i tylko na to czeka, na rozwód i uwolnienie od niewygodnej rodziny? faceci nie mają sentymentów - jeśli ktoś im zawadza, bez mrugnięcia okiem zostawia zone z dzieckiem... dzis ślub nic nie znaczy - możesz miec zone i stadko dzieci na papierku a życ z kims zupełnie innym, na drugim koncu swiata.... uciekając możesz tak naprawdę zrobic mu przysługę - ty bedziesz czekać aż wróci po ciebie skruszony, a on odetchnie z ulga i zajmie sie nowym życiem....
No i nawet jeśli to co? Uważasz, że lepiej jest zostać z takim i robić mu na złość bo ma żonę, dzieci a nie kochankę u boku? Abstrahując od tego, że jeśli będzie chciał, to sam odejdzie. Moim zdaniem lepiej odejść, jak taki nie będzie walczył to znaczy, że nie kocha i dobrze się stało, że odeszłam. Uważam, że autorka tematu powinna mu się postawić. Po pierwsze, oznajmić mu z pewnością w głosie, że takiego traktowania sobie nie życzy i ma to być ostatni raz, inaczej już jej nie zobaczy. I dać JEDNĄ szansę na poprawę. Facet to wykorzysta - ok. Nie, to niech się natychmiast spakuje i wyprowadzi się bez słowa. Może to go otrzeźwi, może nie, ale wszystko jest lepsze od takiej sytuacji, jaka jest teraz!




Uściślę, chodziło mi oczywiście o to, żeby to autorka się spakowała i wyprowadziła bez słowa, ale mężuś będzie miał szok jak wróci z pracy, a tu nikogo!
gość gość 26.08.11, 15:43 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
ona...
A MOZE mi doradzicie...jestem prawie 3 lata ze swoim chlopakiem...ale znamy sie z 8 lat, jak napije sie nawet piwa i cos mu odwali i znajdzie jakis bezsensowny temat do klutni to tez wyzywa mnie od najgorszych...od su*, tępych, nawet powiedzial ze jestem blachara(chociaz on nie ma auta-jeszcze-i nie zalezy mi na tym bo nie jestem blachara- I CHYBA NIE WIE CO TO SLOWO OZNACZA) ostatnio juz przegial i powiedzial ze jestem dzi*ką (bo go wkurzylam....)....to naprawde boli bardziej niz czyny ;/ kiedys pod wplywem emocji wykrecil mi reke....kocham go nad zycie ale boli mnie to gdy ma humorki to mowi sobie co chce do mnie, ale na co dzien jest wszystko dobrze jest kochany mily i czuly,taki jaki powinien byc facet...nie chce zeby taki byl jesli mialo by dojsc kiedys do slubu....nie mieszkamy jeszcze razem i widujemy sie 3 razy na tydzien....a jak mu mowie ze mam dosyc takiego traktowania(przy klutni) to on mowi-droga wolna nikt Cie nie trzyma...i jak ubiore sie i chce wyjsc to on zatrzymuje mnie i przeprasza...co mam robic :( zaznacze ze nie byl taki gdy nie mial pracy....ma 23 lata...
dziewczyno i po co ty z takim hamem jesteś,rzuc go i to szybko,jesteś głupia jak moja siostra,która też męćzy się z chłopakiem 7lat,który ją poniża tak jak twój,i nie chce go zostawić bo boi sie że nikt jej nie pokocha,bo on jej tak zdeptał poczucie własnej wartości,przez niego czuje się nic nie warta,a ładna i fajna z niej dziewczyna i gdyby tylko go rzuciłą i wyszła do ludzi to pewnie szybko znalazłaby jakiegos fajnego faceta.
gość gość 27.08.11, 09:39 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »