Liczba pytań: 586997

Liczba odpowiedzi: 5908886

Kategoria: Dom i rodzina
(8 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [19.08.2011]

Moj maz pije

coraz czesciej mu sie to zdarza Najgorsze ze jak juz wypije to mowi ze nie jest wcale pijany a ja sie czepiam i w ogole nie da sobie wtedy nic powiedziec. Dziaiaj dzwonilam do niego do pracy a on znowu pijany i jak mu powiedzialamze wczoraj mi obiecywal ze juz nie bedzie pil to on mi na to zebym mu wyplate oddala ktora mi ostatnio dal JUz milion rzay z nim rozmawialam, juz go spakowalam i kazalam sie wyprowadzic, krzyczalam, prosilam i wszystkona nic :( Ja nie mam gdzie i do kogo sie wyprowadzic tymbardziej ze mamy male dziecko Juz nie wiem jakna niego wplynac Ja tez od czasu do czasu lubilam sie napic piwko ale jakzauwazylamze on na jednym nie moze poprzestac toprzestalam zupelnie pic aon dalej ... :(

Najlepsza odpowiedź
   
(6 - 1)
86%
Będzie gorzej. Dużo gorzej. A im później się na coś zdecyduje, im dłużej będziesz mu wybaczać - tym gorzej dla Ciebie.

20% alkoholików opamięta się, kiedy żona zagrozi odejsciem
30% opamięta się dopiero jak sięgnia dna - straci pracę, zdrowie i rodzine.
45% nie opamięta się
5% zareaguje na prośby

I nie oszukuj się, ze to jeszcze nie alkoholik - bez leczenia - bedzie tylko gorzej.
gość  gość 19.08.2011 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(1 - 0)
100%
Jemu jest potrzebny kubeł zimnej wody na łeb, czyli środki drastyczne. Awanturą nic nie zdziałasz.
gość gość 19.08.11, 13:40 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
współczuje ja mam tak z ojcem, dziwilam sie że go mama nie zostawiła ale teraz rozumiem ja troche... to jednak jej maż, nasz ojciec jakby nie bylo...
Wiem ze łątwo bedzie dorazac osobom które nie zetknely sie z takim problemem. To jest strasznie trudna i ciezka sprawa!
powodzenia!
gość gość 19.08.11, 13:41 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
Będzie gorzej. Dużo gorzej. A im później się na coś zdecyduje, im dłużej będziesz mu wybaczać - tym gorzej dla Ciebie.

20% alkoholików opamięta się, kiedy żona zagrozi odejsciem
30% opamięta się dopiero jak sięgnia dna - straci pracę, zdrowie i rodzine.
45% nie opamięta się
5% zareaguje na prośby

I nie oszukuj się, ze to jeszcze nie alkoholik - bez leczenia - bedzie tylko gorzej. Będzie gorzej. Dużo gorzej. A im później się na coś zdecyduje, im dłużej będziesz mu wybaczać - tym gorzej dla Ciebie.

20% alkoholików opamięta się, kiedy żona zagrozi odejsciem
30% opamięta się dopiero jak sięgnia dna - straci pracę, zdrowie i rodzine.
45% nie opamięta się
5% zareaguje na prośby

I nie oszukuj się, ze to jeszcze nie alkoholik - bez leczenia - bedzie tylko gorzej.
gość gość 19.08.11, 13:42 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
On sam musi sobie zdać sprawę, że coś jest nie tak. Inaczej na żadne leczenie się nie zgodzi, a nawet jeśli sąd by zasądził przymusowe, to ono ic nie da. Zagroź mu odejściem. To radykalne, ale w takim przypadku nie można inaczej.
gość gość 19.08.11, 13:45 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
Jemu jest potrzebny kubeł zimnej wody na łeb, czyli środki drastyczne. Awanturą nic nie zdziałasz.

co rozumieszprzez kubel zimnej wody?
gość gość 19.08.11, 13:49 cytuj link zgłoś

   
(0 - 2)
0%
No bo się czepiasz biednego facet i pić mu zabraniasz! :) A tak na serio, póki on nie zauważy, że jest coś nie tak, Ty niewiele możesz zrobić, tzn możesz prosić, błagać, szantażować ale to nic nie da jeśli jego zdaniem jest ok. Sama piszesz: krzyczałam, prosiłam, rozmawiałam kazałam się pakować. I co? Pomogło? Nie odbierz tego posta, jako napaść\ci na Ciebie, ale ja jestem DDA i to o czym piszesz znam na wylot, to samo co Ty, robiła moja mama. Mówi się, że alkoholikowi nie można pomagać w piciu, nie możesz go kryć, załatwiać jego spraw i tłumaczyć otoczeniu, że jest chory, jak jest pijany. Żeby alkoholik zaczął chcieć trzeźwieć musi osiągnąć swoje dno. Dno mojego ojca nadeszło, gdy po pijaku stracił prawo jazdy, wtedy przestał pić i tak zostało. Kończę już. Sorki, że się rozpisałam. Ijescze: Ty na niego nie wpłyniesz, jedyne co możesz, to izolować od niego w jakiś sposób siebie i dziecko. Pozdrawiam.
gość gość 19.08.11, 13:49 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
ja stoczyłam batalię i wygrałam,ale co mnie to kosztowało ile łez nerwów teraz uczęszcza na spotkania AA i jakoś staramy się zbudować wszystko od nowa :) walcz jeśli kochasz
gość gość 19.08.11, 13:50 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
ja stoczyłam batalię i wygrałam,ale co mnie to kosztowało ile łez nerwów teraz uczęszcza na spotkania AA i jakoś staramy się zbudować wszystko od nowa :) walcz jeśli kochasz

juz nawet chyba nie mamsily by kochac :(
gość gość 19.08.11, 13:52 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »