Liczba pytań: 583245

Liczba odpowiedzi: 5877290

Kategoria: Będę mamą
(38 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [17.12.2009]

Szpital w Oławie

Witam wszystkie mamy :) Czy któraś z Was rodziła w szpitalu w Oławie na Dolnym Śląsku? Mam ogromny dylemat, bo zdania na temat tego szpitala są podzielone i nie wiem czy rodzić tutaj czy zdecydować się na szpital we Wrocławiu.

Najlepsza odpowiedź
   
(2 - 0)
100%
Rodzilam niespełna tydzien temu...opieka lekarzy jak i poloznych naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Był to mój pierwszy poród i mimo bólu który jest naturalny wspominam go bardzo dobrze. Położne bardzo miłe, ciepło i życzliwie podchodzą do pacjentki, przy dzieciaczku też bardzo dużo pomagają, kiedy dziecko płacze pytają czy mogą jakoś pomóc, kiedy długo na sali jest cicho również przychodzą by sprawdzić czy wszystko wporządku ;) Sale są dwuosobowe, mama leży z dzieciaczkiem więc od pierwszych godzin można się już cieszyć maluchem ;) naprawdę z czystym sumieniem mogę polecić ten szpital! Nie żałuję swojej decyzji o wyborze tego własnie szpitala.
gość  Martuska 27.01.2012 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(1 - 0)
100%
Jesli masz watpliwosci to jedz do wroclawia. Ja osobiscie tez mialam watpliwosci co do szpitala polzoonego najblizej mnei,ale ze byla ostra zima i pelno sniegu problem na drogach to wybralam ten ze wzgeldu na dojazd.
babajaga babajaga   17.12.09, 11:45 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
moze popros swojego ginekologa zeby Ci polecil jakis szpital? na pewno ma jakis znajomych ktorzy pracuja w jakims dobrym szpitalu? albo moze on gdzies pracuje w szpitalu?
butterfly21 butterfly21   17.12.09, 11:46 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
znam 2 dziewczyny, które rodziły w Oławie.
jedna jest bardzi na TAK, a gruga bardzi na NIE...
myślę, że ile osób tyle opinii
pierwsze dziecko, rodziłam na chałubińskiego - opieka super, sale... hmmm pozostawiają wiele do życzenia
drugie dziecko, rodziłam na brochowie - szpital pierwsza klasa, opieka na oddziale poporodowym - średnia...
gość gość 17.12.09, 12:11 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
no właśnie wszyscy chwalą szpital w Oławie, że laski z całego województwa przyjeżdżają tu rodzić, ale odstrasza mnie brak dobrego lekarza... Słyszałam też opinie, że to nie z lekarzem rodzisz tylko z położną, ale martwię się jakby coś się działo z Maluszkiem a nie ma dobrego specjalisty i takie tam. we Wrocławiu natomiast jest strasznie dużo rodzących i traktują taśmowo. Dlatego zależy mi na opinii innych mam które w Oławie rodziły.
gość gość 17.12.09, 12:13 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
ja rodziłam pierwsze dziecko w szpitalu w Oławie i nie narzekam:) poród odbierał sam ordynator a po porodzie położne zajęły się mną całkiem po ludzku!
gość gość 03.01.10, 19:43 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
ja jeszcze nie rodzilem ale jak zajde w ciaze kiedys to cos podpowiem.Narazie sie staram zeby mi jadra usuneli!!!!!!!!!!!
gość gość 12.01.10, 02:13 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
cześc dziewczyny,możecie mi powiedzieć co jest potrzebne do porodu w oławie dla siebie i dzidziusia?
gość gość 15.03.10, 19:54 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
Witam!
A ja rodziłam w Oławie 2 lata temu mojego synka! i powiem szczerze że jestem baaardzo zadowolona, poród przyjmowała położna, ale pod koniec wezwała lekarza - zreszta bardzo bardzo miłego pana doktora. Opieka po porodzie mamy i dziecka - jest naprawde super bardzo sobie chwale - aże było to moje pierwsze dziecko to wiadomo, że dziewczyna nie wie wszystkiego, jest przestraszona i wogóel, ale nie ma na co narzekać - pani położne sa bardzo bardzo pomocne, i zawsze można liczyc na ich pomoc. Jedyne co mi sie tam nie podobało - to to, że jak urodzisz, i ktoś cie odwiedza, to musisz wychodzic z maluszkeim do takiego specjalnego pokoju wizyt - fakt sale są dwuosobowe, ja akurat trafiłam na sale z moja koleżanką bo urodziłyśmy razem tego samego dnia, ale szkoda, że nawet własny mąż nie może wejść w odwiedziny do twojej sali, tylko musisz siedziec z maluszkiem w tym malutkim pokoiku, zrazem z innymi odwiedzającymi! - ale to chyba tylko ten jeden malutki minusik!!!
SERDECZNIE!!! POLECAM TEN SZPITAL!!!
gość gość 21.03.10, 13:42 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
w Oławie jest jeden bardzo dobry lekarz dr Artur Madanowski, byłam na patologii ciąży dwa razy i pan dr bardzo mi pomógł, teraz jest moim lekarzem prowadzącym. Będę rodzić w Oławie- mam nadzieję ze powódź nie pokrzyzuje mi planów:-)
gość gość 22.05.10, 16:02 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Ja te sie zastanawiam nad tym szpitalem i dostalam namiar na dr Madanowskiego, bylam na pierwszej wizycie niedawno. Jest to konkretny bardzo mily i rzeczowy lekarz. Wszystko tlumaczy zleca potrzebne badania ladnie pokazuje dzidziusia na usg a do tego wizyta jest bardzo tania jak na te czasy (80 zł). Tylko booje sie ze jak ja akurat trafie na innego lekarza to co wtedy bedzie...a bardzo bym nie chciala trafic na jedna pania doktor. Tak poza tym to szpital ma wsrod moich kolezanek jz tam rodzacych bardzo dobra opinie.
gość gość 03.07.10, 12:46 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
P.Patrycja nie kąpie dzieci, jest położną , a dziećmi na oddziale noworodkowym zajmują się pielęgniarki. a złamany obojczyk nie zawsze da się wybadać w pierwszych godzinach po porodzie. Następnym razem proponowałabym zaktualizować informacje i nie oczerniać imienia osobie która nie mogła tego zrobić.
gość gość 12.09.10, 17:20 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
ja aktualnie jestem po cesarskim cięciu w oławie przy zabiegu prócz pani ginekolog bardzo sympatycznej kobiety był oczywiście chcirurg był to młody lekarz nawet nie znam jego nazwiska i tak mi zepsół szycie ze po zdjęciu szwów lekarz był w szoku kto mnie szy pod rana zebrała się ropa którą doóki lekarz nie zrobił ujści nie mogła wypłynąc i sie zbierała tworząc okropnie polące twarde gózy. teraz jestem 2 dzien po siągnieciu szwów i niewiadomo co dalej.
gość gość 04.01.11, 18:49 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
witam,
czy wie ktoś jak to jest w Oławie z tą cegiełką na poród rodzinny bo z tego co czytałam na innych forach to nie da się jednoznacznie tego określić na jednym było nawet pismo pana dyrektora że cegiełka nie jest obowiązkowa lecz z opowiadań kobiet na forum wygląda to inaczej
gość gość 26.01.11, 12:05 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Rodziłam w Oławie prawie 2 lata temu. Poród najpierw był rodzinny, naturalny, ale niestety skończyło się cesarką. Mąż mógł obserwować wszystko przez szybę, a później towarzyszył przy badaniu Maleństwa i dopóki mnie nie zszyli tulił naszą córcie:)miałam bardzo dobrą opiekę na sali pooperacyjnej, położne zaglądały dość często, pytały o samopoczucie, podawały środki przeciwbólowe. Opieka pielęgniarek też bardzo fachowa, były pomocne przy przewijaniu, dopytywały czy dokarmić czy coś pomóc, czy zabrać dziecko. Jest kameralnie, pokoje są 2 os. czyste, łazienki czyste. Informują na bieżąco jakie badania robili dziecku. Nie trzymają zbyt długo jeśli chce się wracać do domu. Ja mimo cięcia wyszłam po 3 dobach. No i fototerapia jest w sali, to ważne bo można cały czas być przy dziecku.
gość gość 28.01.11, 23:22 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
[autor="gość"] Ja rodziłam w oławie. Ogólne wrazenie mam raczej dobre, ale nie chciałabym trafić na 3 lekarzy z 6 tam przyjmujących, poniewaz ja i wiele innych kobiet tam rodzących mamy nie miłe wspomnienia z nimi. Trzymają w szpitalu bez powodu robiąc tylko badania krwi i moczu i ktg i mają pretensje ze chcesz wyjśc do domu na przepustke. Ale przynajmniej położne na porodówce sa miłe(byłam tam 3 razy w pierwszej ciaży), nato
gość gość 30.01.11, 08:13 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
Ja rodziłam w oławie. Ogólne wrazenie mam raczej dobre, ale nie chciałabym trafić na 3 lekarzy z 6 tam przyjmujących, poniewaz ja i wiele innych kobiet tam rodzących mamy nie miłe wspomnienia z nimi. Trzymają w szpitalu bez powodu robiąc tylko badania krwi i moczu i ktg i mają pretensje ze chcesz wyjśc do domu na przepustke. Ale przynajmniej położne na porodówce sa miłe(byłam tam 3 razy w pierwszej ciaży), natomiast już po porodzie,gdzie lezałam z maluszkiem, niektóre pielęgniarki były wredne i wogóle takie to w weterynaryjnym nawet pracować nie powinny! Nie dosć ze były opryskliwe ( Szczegółnie P. Patrycja- taka blondyna w mini) to jeszcze złamała obojczyk mojemu maleństwu przerzucając przy kompieli pod kranem na dodatek twierdziła ze to nie ona tylko przy porodzie 3 dni wcześniej to się stało (tylko ze dziecko było kilka razy badane od porodu i nie stwierdzono zadnego złamania, dopiero po tym kompaniu stwierdzono złamanie).
gość gość 30.01.11, 08:25 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
Po pierwsze w Oławie nie pracuje aż 6 lekarzy ha ha tak dobrze to nie ma ,po drugie jeśli ktoś jest w szpitalu to napewno nie bez powodu a jeśli twierdzisz,że bez powodu to po co sie zgłaszasz wogóle do szpitala taka jestes mądra to prowadz sobie ciąże sama i nie przychodz na "badanie moczu ,ktg "po trzecie szpital to nie więzienie i nikt na siłę Cie nie trzyma wiec nie przychodz do tego szpitala a pożniej nie wypisuj głupot jesli nie masz zielonego pojęcia o całym procesie leczenia ciężąrnej porodzie pielegnacji noworodka.Jeśli chodzi o złamanie obojczyka u noworodka to najczesciej dzieje sie to podczas porodu a rozpoznane jest ok 2-3 doby dopiero. Widac kobieto wiesz nic o pracy pielegniarki i położnej o czynnosciach wykonywanych przy noworodku itd nawet nie wiesz która pielegniarka kąpałą Twoje dziecko ,oczerniasz położną a tak wogóle to niewyobrażam sobie żeby złamać dziecku obojczyk przy kąpaniu.Mamy nadzieje ,żę nie trafisz juz do nas na 4 piętro kolejny raz .....P.S jestes rozpoznaną pacjentką i nie mysl ,żę jesteś anonimowa....
gość gość 30.01.11, 08:49 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
równiez planuje rodzić w Oławie. Ponoć na rodzinny poród trzeba kupić w szpitalu ubranko dla tatusia (150zł) i to jest traktowane jako opłata chyba nie ma żadnych cegiełek....a czy można tam rodzić ze swoja położna czy nie ma możliwości opłacenia sobie indywidualnie którejś z Pań??
gość gość 16.02.11, 19:43 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Rodzilam w Olawie w 2008 i bylam bardzo zadowolona. Teraz znow jestem w ciazy i, zakladajac ze wszystko bedzie dalej przebiegac bez komplikacji, po raz kolejny skorzystam z uslug olawskiego szpitala, mimo tego, ze do wroclawskich szpitali mam 2 x blizej. Z konkretow, to pania polozna mialam wynajeta, ale ta, ktora byla na dyzurze byla co najmniej tak mila i pomocna. Naciecie bylo, ale nawet nie wiem kiedy ( porod byl bardzo szybki :) , a mlody lekarz, ktory zszywal, mial dobre poczucie humoru :). Dostalam umaziana coreczke na chwile na piersi tuz po porodzie:), szanowny tatus pepowine przecinal. Potem w sali poporodowej to juz na dluzsza chwile dostalam dziecko, co oczywiscie wykorzystalam, aby po raz pierwszy przystawic maluszka do piersi:D. Sale sa ok, 2 osobowe. Jakbym miala sie czepiac, to lozko bylo zbyt miekkie i sie zapadalo, wiec siadanie i wstawanie z szytym kroczem bylo dosc trudne i nieprzyjemne, ALE NIE NIEMOZLIWE! Lazienki ok. Rzeczywiscie odwiedziny odbywaly sie w pokoju, do ktorego trzeba bylo sobie z dzieckiem przyjsc, ale ja to akurat uwazam za plus.
gość gość 10.03.11, 13:45 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Rodziłam w Oławie w lipcu 2010, to nasze pierwsze dzieciątko. w szpitalu czułam sie bardzo spokojna i bezpieczna, pomimo skomplikowanego porodu zakończonego cesarką i przedłużajacej sie choroby synka. panie położne bardzo pomocne, panie pielegniarki pediatryczne jeszcze milsze! szczególne laury należą się pani Helenie P. i oraz paniom Zosią, które potrafiły mnie uspokoić w trudnych momentach i zawsze pocieszyć.personel sprawia ze nawet prawie dwutygodniowy pobyt w izolatce wspominam ciepło. pozdrawiam i życzę spokojnych dyżurów.
gość gość 12.05.11, 10:24 cytuj link zgłoś

12

 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »