Liczba pytań: 545612

Liczba odpowiedzi: 5523249

Kategoria: Małe dziecko
(15 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: Zuzka [12.04.2011]

3 latek

Witam wszystkie mamy. Mój syn niedługo skończy 3 latka. Jest bardzo ruchliwym makuszkiem i częstkó trudno mu się podporządkować regułom otoczenia. Nie słucha naszych próźb i poleceń robi sobie ze wszystkiego zabawę -musi być tak jak on chce bo w innym wypadku jest płacz krzyk i tupanie. Przeczytałam już wiele poradników ale moje dziecko jest wyjątkowo oporne na wszystkie metody wychowawcze. Drogę mamy a Wy jak radzicie sobie z Waszymi pociechami co u Was skutkuje by dziecko było posłuszne a przy tym szczęśliwe?

Najlepsza odpowiedź
   
(3 - 0)
100%
trzeba byc konsekwetnym nie wolne to nie wolno,om juz wszystko rozumie trzeba mu tłumaczyc
gość  gość 12.04.2011 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(0 - 0)
0%
ja tez mam dziecko 3 letnie i robi to samo co twoje.ale wiesz co nie mozna pozwalac im na wszystko ono musi znac swoje miejesc i reguly jakie ty dyktujesz moja jak mnie nie slucha to biore ja sila na rece i niose do domu a ona sie drze czesto nie zwracam na nia uwagi jak prubuje cos odemnie wykorzystac.tak samo na spacerze zaniedlugo bym musiala wchodzic do kazdego sklepu bo Ona trak chce ! ale nie ja soebie nie pozwole biore na sile na rece i koniec dyskusi musi sie nauczyc kto w domu rzadzi
gość gość 12.04.11, 07:31 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
trzeba byc konsekwetnym nie wolne to nie wolno,om juz wszystko rozumie trzeba mu tłumaczyc trzeba byc konsekwetnym nie wolne to nie wolno,om juz wszystko rozumie trzeba mu tłumaczyc
gość gość 12.04.11, 07:31 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Przedewszystkim musisz byc wytrwała i konsekwentna, jeżeli wyznaczasz synkowi "kare" to musi ją odbyc. A jeżeli syn robi sobie z tego żarty, to kara trwa tak długo, aż ją odbędzie. Mój syn ma tez 3 lata, może nie jest buntownikiem, ale ma "fazy" nagłe i nieoczekiwane. Za kare wstawiam go do kąta i mówie mu za co tu stoi, poczatkowo jest okropny ryk i wołanie pomocy ratunku, ale ja nie reaguję zajmuję sie czym innym(im mniej widzów tym lepiej)pózniej uspokaja sie ale zaczyna sie "bawić" ta kara i wychodzi z kąta, lub zajmuje sie czyś na czas jej odbycia, wtedy podchodzę biorę za reke i wstawiam go tam spowrotem i tak aż do skutku, czyli aż odstoi tam swoje 5 min(3 min na niego nie działają)pózniej ide do niego i pytam sie czy sie juz uspokoił i żeby mi powiedział , za co tu stoi, tłumacze mu że tak nie wolno i należy przeprosic, oooo i tu zaczynaja sie schody bo mały nie zamierza nikogo przepraszac, jest tak zawzięty i uparty że może stać w kącie nawet godzine i nie przeprosi, a ja nie ulegam. Wkońcu sie łamie i przeprasza, widze po nim że daję to skutek, pózniej w sumie przez reszte dnia jest grzeczny, ale nie ma na to reguły.On jest uparty a ja konsekwentna. Jak niechcesz dawać go do kata, to zrób mu karne krzesełko. Polecam tez obejżeć starsze odcinki "Super Niani" jak jeżdziła po domach, można sie wiele z tych programów nauczyc.
gość gość 12.04.11, 07:39 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
Staram się być konsekwentna ale mój mały ma to gdzieś. A jak go biorę na ręce i z krzykiem wracamy do domu bo coś złego zrobił to denerwuje mnie wzrok tych wszystkich ludzi a ja czuje się jak zła matka.
gość Zuzka 12.04.11, 07:40 cytuj link zgłoś

   
(0 - 2)
0%
nienawidze jak matka ignoruje drącego sie w sklepie bachora, halo, tu sa tez inni ludzie, a ona powinna go wyniesc, zakneblowac, cokolwiek
gość gość 12.04.11, 07:54 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
konsekwencja, opanowanie, cierpliwość...
mój syn też jest z tych opornych, ale to mądry dzieciak, jak zobaczył, że na mnie tupanie nie działa, rzucanie zabawkami, ani krzyki też nie, to zmienił postępowanie. Natomiast on mnie nauczył, że z nim nic nie zdziałam krzykiem. Czasem płakałam w ukryciu odmawiając mu czegoś , ale byłam konsekwentna do bólu i nie ustępowałam, opłaciło się.
kulka kulka   12.04.11, 07:57 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
No właśnie jak widać nie wszyscy potrafią zrozumieć płacz dziecka w sklepie. Ale jak nie mam z kim dziecka zostawić a muszę zrobić zakupy to co?
gość Zuzka 12.04.11, 07:57 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Zuzka
Staram się być konsekwentna ale mój mały ma to gdzieś. A jak go biorę na ręce i z krzykiem wracamy do domu bo coś złego zrobił to denerwuje mnie wzrok tych wszystkich ludzi a ja czuje się jak zła matka.


ja mam to samo, no ale co masz zrobic, kupić dziecku wszystko co tylko chce w drodze do sklepu, zeby tylko nie płakało albo nie robiło histeri, bo co ludzie pomyslą, a co ludzie ci dziecko wychowają? no oni by ci wychowali, przygłaskali, przyklepali a jak bedzie nastolatkiem, to ci powiedza, aleś wychowała!!! no niestety, jak ktoś chce o kims mówić, to niech najpierw zacznie od siebie, a póżniej możemy polemizowac. Tak jak ci wczesniej napisałam, mój woła pomocy, ratunku(i nie wiem skąd zna takie słowa, bo przeciez ja nie wołam tak w domu) a uwierz mi to przykuwa uwagę wszystkich, wstyd mi jak cholera, ale co mam zrobic, biore go pod pache i zanoszę do domu. Raz w sklepie chciałam mu przymierzyc kurtkę, on oczywiscie był zjęty bieganiem, zaczął sie lamęt, podchodzi jakaś babuleńka i aczyna go żałować,i mówi"czemu ty płaczesz, babcia by cie ukochała" no i to jest takie podejscie, ona by ukochał, sama nie wie za co, a płacz dziecka odbieraja jak oznakę ze dzieje mu sie krzywda.
gość gość 12.04.11, 07:59 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
Zuzka
Staram się być konsekwentna ale mój mały ma to gdzieś. A jak go biorę na ręce i z krzykiem wracamy do domu bo coś złego zrobił to denerwuje mnie wzrok tych wszystkich ludzi a ja czuje się jak zła matka.

mam to samo ale to jest w koncu twoje dziecko nie tych ludzi i ty wiesz co jest dla niego dobre.Miałam kiedys taka sytuacje ze szlam z malym po miescie a on zobaczyl auto zabawke(ma bzika na tym punkcie)i bardzo je chcial,powiedzialam ze nie kupie bo ma juz pelno aut i sie nimi nie bawi i zaczela sie jazda,wydzieral sie jakby go ze skory obdzierali,ludzie sie patrzyli a ja nic,wsadzilam go do wozka i pojechalam dalej,za plecami slyszalam ze najpierw dziecko trzeba uspokoic i takie tam rozne,odwrocilam sie i powiedzialam tej madrej pani ze to nie ona wychowuje moje dziecko i nie ma prawa sie wtracac aona sie zamknela i sie nie odezwala zrobilo jej sie glupio
rada dla ciebie:olewaj ludzi niech sobie gadaja i sie patrza
gość gość 12.04.11, 08:01 cytuj link zgłoś

   
(2 - 0)
100%
gość
nienawidze jak matka ignoruje drącego sie w sklepie bachora, halo, tu sa tez inni ludzie, a ona powinna go wyniesc, zakneblowac, cokolwiek


z tym wyniesieniem, to się zgodzę, ale po kneblowaniu to chyba można wyciągnąć wnioski, że raczej nie masz dzieci... To są metody psychologiczne, zawsze możesz wcielić się w tę matkę i pomyśleć jak jej jest ciężko, gdy inni ludzie nie rozumieją, że na niektóre dzieci nic nie działa tak, jak ignorowanie ataku histerii, jej na pewno też jest wstyd, że dziecko kładzie się i wrzeszczy. Bardziej mi przeszkadza, jak spotykam w sklepach ludzi, którzy są śmierdzący, spoceni albo schlani i tym samym przeszkadzają mi w normalnym zrobieniu zakupów.
kulka kulka   12.04.11, 08:01 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Wiecie co, wiele razy myślałam sobie, gdy mój syn miał bunt dwulatka i później jakieś ataki histerii, że cud, że mi ktoś policji nie nasłał, że dziecko maltretuję, tak się darł, albo leżał w przedpokoju i kopał w drzwi, albo rzucał zabawkami. Natomiast mojej koleżanki synek darł się pod drzwiami "ała to boli" a sam sobie czasem krzywdę zrobił, bo kopnął w coś aż go noga zabolała.
kulka kulka   12.04.11, 08:04 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Jak stawiam go do kąta to mój mały się śmieje i zaczyna mamo liźe ścianę i takie tam swoje niby śmieszne odżywki czasem to mi ręce opadają.
gość Zuzka 12.04.11, 08:07 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
moj tez lizal sciane to mu powiedzialam idz do lusterka i zobacz jakie robaki ci chodza po jezyku i od tamtej pory cisza
gość gość 12.04.11, 08:11 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Zuzka
Jak stawiam go do kąta to mój mały się śmieje i zaczyna mamo liźe ścianę i takie tam swoje niby śmieszne odżywki czasem to mi ręce opadają.


to powiedz mu, że czas stania w kącie zaczynasz liczyć odkąd się uspokoi, więc jego sprawa, czy woli pół dnia w nim stać, czy odstać swoje i iść się bawić. Poza tym to już duży chłopiec, rozumie co wolno, a co nie, więc możesz zastosować inne kary jak zakaz zabawy z rówieśnikami, zakaz oglądania bajki, słodyczy itp. Na twoim miejscu zwróciłabym też uwagę, czy dziecko ma wystarczająco dużo ruchu, bo być może twój syn jest nadpobudliwy i nie ma gdzie tej energii spożytkować, albo jakieś gry skupiające uwagę może mu zaproponuj, jakieś puzzle, układanki, domino, kolorowanie. Musisz na niego znaleźć sposób, bo jest na każde dziecko. Poza tym polecam przeczytanie książki "jak mówić, żeby dzieci słuchały, jak słuchać, żeby dzieci mówiły"
kulka kulka   12.04.11, 08:12 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
A to ciekawe dzięki napewno skorzystam;-) mój obrywał kwiatki w domu i w ogrodzie tumaczenie i proszenie nie skutkowało. W końcu powiedziałam że kwiatki gryzą dzieci i dotknął róży dziś mam z głowy bo mały zaprzestał wszelkich prac ogrodniczych;-)
gość Zuzka 12.04.11, 08:15 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »