Liczba pytań: 575266

Liczba odpowiedzi: 5805758

Kategoria: Ginekolog
(5 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [17.03.2011]

Nadżerka a ciąża

Czy któraś z was miała już usuwaną nadżerkę? jak ten zabieg wygląda? Czytałam, że zanim zechce się zajść w ciążę, trzeba się jej pozbyć, to prawda??


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Odpowiedzi
   
(0 - 0)
0%
U mnie było to szczęście,że kiedy poszłam na wizytę kont rolną do ginekologa (wtedy właśnie dowiedziałam się że jestem w ciąży) lekarz powiedział,że nadżerka sama się zaleczyła i nie trzeba nic wypalać czy mrozić.Z tego co wiem to zamrożenie nadżerki jest bezbolesne i w sumie jest to szybki zabieg.
Czarownica Czarownica   17.03.11, 12:19 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Czarownica, a może wiesz jakie koszty tego zabiegu? bo to chyba nie jest na kasę chorych??
gość gość 17.03.11, 12:20 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
niekoniecznie, czasem o nadżerce dowiadujemy się już podczas pierwszej wizyty w ciąży i nie jest to większy problem. Ciążę trzeba przeczekać i dopiero jakiś czas po porodzie zapada decyzja co z nadżerką robić...
SSSS SSSS   17.03.11, 12:20 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Ja miałam usuwaną, ale udało się antybiotykiem uniknełam zamrożeń, wypalań i co tam jeszcze robią. Może Twój lekarz również najpierw spróbuje lakami a nie od razu ostateczne metody? Moje usuwanie wyglądało tak, że musiałam zakupić taką fiolkę z lekiem dość drogim, bo chyba 5ml za około 200zł i z tym szłam do lekarki a ona smarowała tam w środku. Piekło kilka minut, ale do wytrzymania. Jedna fiolka wystarczyła na 3 aplikacje co około 4 tygodnie i mam spokój do dziś a mineło 5 lat.
szalonazona szalonazona   17.03.11, 12:21 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
szalonazona
Ja miałam usuwaną, ale udało się antybiotykiem uniknełam zamrożeń, wypalań i co tam jeszcze robią. Może Twój lekarz również najpierw spróbuje lakami a nie od razu ostateczne metody? Moje usuwanie wyglądało tak, że musiałam zakupić taką fiolkę z lekiem dość drogim, bo chyba 5ml za około 200zł i z tym szłam do lekarki a ona smarowała tam w środku. Piekło kilka minut, ale do wytrzymania. Jedna fiolka wystarczyła na 3 aplikacje co około 4 tygodnie i mam spokój do dziś a mineło 5 lat.


Ja miałam tak samo. Miałam lekiem o nazwie Solcogyn (malusieńka fiolka a starczyła na kilka pędzelkowań)
gość gość 17.03.11, 13:02 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »