Liczba pytań: 583371

Liczba odpowiedzi: 5879264

(82 odpowiedzi)
kotecek909
Pytanie zadaje: kotecek909   [05.11.2009]

Napady agresji u kobiet w ciazy...?

Jestem w 5 miesiacu ciazy, i od mometu kiedy zaszlam w ciaze stalam sie bardzo wredna, agresywna i nic mnie nie obchodzi... Chodzi mi o to ze kiedys bylam bardzo spokojna i sympatyczna osoba, mialam wielu znajomych i wolalam ugrysc sie w jezyk niz komus cos niemilego powiedziec... A teraz? Wkurzam sie o byle co. Na znajomych patrzec tez mi sie nie chce bo tez mnie denerwuja, a nie chce im sprawiac przykrosci... Jak w ciagu dnia sie z kims nie pokluce to doslownie jestem "chora"... :/ Czasem bez powodu chodze zla jak osa i szukam zaczepki... Zdaza sie ze podczas klutni nie kontroluje nawet tego co mowie... (wlasciwie to krzycze) I kazdego dnia wieczorem jak juz klade sie do lozka mysle co ja najlepszego zrobilam... :( I zaczynam sobie obiecywac ze to byl ostatni raz... Ale to sie dzien w dzien powtarza... I nie potrafie nad tym panowac :( Jak juz mam napad to koniec! Nic ani nikt nie jest w stanie mnie uspokoic... Czy ktoras z was miala podczas ciazy podobne napady zlosci? Wiecie moze jak sobie z tym poradzic? Ja juz doslownie nie wiem co mam robic... :( To naprawde bardzo wazne dla mnie. Pomozcie plissssssss

Pokaż odpowiedzi użytkownika (1) »

Najlepsza odpowiedź
   
(75 - 5)
94%
wszystko wina hormonów, ale musisz trochę nad tym panować - wiem, ze cięzko... ja z kolei napady płaczu i to z byle powodu - co mnie też wkurzałao, bo nigdy nie płakałam a jak byłam w ciąży to nagminnie, aż mi wstyd było... wiesz, jak juz przeczuwasz taki atak to wyjdź na spacer, ochłoń, zrób coś co lubisz...? i przede wszystkim ostrezgaj znajomych, że mogą paść ofiarą twojej niekontrolowanej złości i niech Ci wybaczą..:)
gość  gość 05.11.2009 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(9 - 7)
56%
ja tez sie wsciekam o byle co i kloce sie bez konkretnego powodu.... namierzm sobie jakies konkretne cele do krzyczenia.... tylko ze mi sie to (niestety dla mojego meza)podoba:) no ale jesli ci to przeszkadza to musisz jakos nad tym zapanowac, nie wiem moze sie jakos wyciszyc,,,,,,, robic cos co cie uspokaja.......kojaca muzyka,,samotny spacer(no chyba ze masz pieska to zwierzaka zabierz)..............powodzenia
gość gość 05.11.09, 03:08 cytuj link zgłoś

   
(12 - 3)
80%
ach te hormony...ja to mam wiekszy odwał niz ty, bo mam tak co miesiac przedokresem..hehe, cały czas ok zyje w zgodzie z otoczeniem a jak przychodzi tak pare dni zanim dostan okres to wszyscy schodza mi z drogi...;p
cytynka cytynka   05.11.09, 08:23 cytuj link zgłoś

   
(5 - 7)
42%
musze cie zmartwic ja tez tak mialam i nawet po porodzie nie przeszlo :( karmie piersia moze to dlatego? wciaz te hormony?
gość gość 05.11.09, 08:41 cytuj link zgłoś

   
(7 - 8)
47%
mnie też wszystko wkurza, ale wcześniej też byłam wredna :-D
gość gość 05.11.09, 09:16 cytuj link zgłoś

   
(75 - 5)
94%
wszystko wina hormonów, ale musisz trochę nad tym panować - wiem, ze cięzko... ja z kolei napady płaczu i to z byle powodu - co mnie też wkurzałao, bo nigdy nie płakałam a jak byłam w ciąży to nagminnie, aż mi wstyd było... wiesz, jak juz przeczuwasz taki atak to wyjdź na spacer, ochłoń, zrób coś co lubisz...? i przede wszystkim ostrezgaj znajomych, że mogą paść ofiarą twojej niekontrolowanej złości i niech Ci wybaczą..:) wszystko wina hormonów, ale musisz trochę nad tym panować - wiem, ze cięzko... ja z kolei napady płaczu i to z byle powodu - co mnie też wkurzałao, bo nigdy nie płakałam a jak byłam w ciąży to nagminnie, aż mi wstyd było... wiesz, jak juz przeczuwasz taki atak to wyjdź na spacer, ochłoń, zrób coś co lubisz...? i przede wszystkim ostrezgaj znajomych, że mogą paść ofiarą twojej niekontrolowanej złości i niech Ci wybaczą..:)
gość gość 05.11.09, 09:54 cytuj link zgłoś

   
(11 - 1)
92%
Heh prawie o tym samym wczoraj pisałam :) Tylko mnie takie napady co jakiś czas łapią a nie ciągle. A to ktoś coś źle powiedział, zrobił... Ostatnio jak się wkurzyłam jak byliśmy na spacerze to szłam naładowana 20 min, w domu się wykrzyczałam a chłopak mnie tylko uspokajał... Też bym wolała być normalna, ale to jakoś samo się bierze :((
gosiam gosiam   05.11.09, 09:57 cytuj link zgłoś

   
(6 - 5)
55%
też tak mam i nic nie pomaga, przychodzi odchodzi i tyle, nic z tym nie zrobisz to hormony
gość gość 05.11.09, 09:59 cytuj link zgłoś

   
(6 - 3)
67%
Ja za to w ciąży stałam się zawodową płaczką.Wszystko mnie wzruszało.U mnie krzyk zastąpiony był płaczem.Dzięki Bogu wszystko wróciło do normy.
pika pika   05.11.09, 10:27 cytuj link zgłoś

   
(6 - 1)
86%
Chyba to trzeba przeżyć..Może mów wszystkim że to hormony może zrozumieją..ja też tak miałam,nie wszyscy rozumieli,jedni nie byli nigdy w ciąży,a drudzy zapomnieli niestety:))Trzymaj się,dasz radę.
gość gość 05.11.09, 10:38 cytuj link zgłoś

   
(5 - 2)
71%
Hormony,zapytaj lekarza prowadzącego czy możesz zażywać magnez,mi p.gin.poleciła MAGNE B6,jestem dużo spokojniejsza i opanowana.
gość gość 05.11.09, 10:38 cytuj link zgłoś

   
(6 - 7)
46%
tez tak mialam a najgorsze bylo to ze sprawialo mi to frajde:/ zdarzalo mi sie bic meza;/ z czego niebylam dumna ale sobie tlumaczylam to brakiem nikotyny.odkad dowiedzialam sie ze jestem w ciazy to przestalam palic i taki byl pozniej efekt ze bylam zla, wszystkim dogryzalam, stracilam przyjaciol kolegow i kolezanki;/ wina hormonow? brak nikotyny?
gość mama 05.11.09, 20:10 cytuj link zgłoś

   
(3 - 5)
38%
Moja znajoma brałą jakieś hormony czy leki podtrzymujące ciążę i jej mocno potem odbijało tzn była agresywna i drażliwa, po ciąży objawy mineły .
gość gość 06.11.09, 01:55 cytuj link zgłoś

   
(6 - 2)
75%
tak już kobiety mają. trzeba przeczekać a póki co panować nad emocjami.
...
www.kornaga.pl
gość gość 06.11.09, 05:49 cytuj link zgłoś

   
(0 - 9)
0%
JAK PEDZIESZ RODZILA TO ZAMKNIJ OCZY [PRZED PORODEM OCZYWISCIE] TO ZAMKNIJ OCZY ODYCHAJGLEMBOKO I POMYSL O CZYMS MILYM DLA CIEBIE A GDY JUZ NADEJDZIE CZAS TZEBA PRZEC DRZYJ SIE JAK GLOSNO CHCESZ NIE PRZEJMUJ SIE LEKARZAMI I PIELENGNIARKAMI
TYLKO WYOBRARZAJ SOBIE PLAZE A NIANIEJ TY I TWOJA RODZINA
gość gość 06.11.09, 08:14 cytuj link zgłoś

   
(12 - 2)
86%
Cześc.Mamto samo...Jestem w V miesiącu...Mam napady złości z byle powodu, i napady płaczu o błahostki...Tyle, że mój mężczyzna tego nie rozumie...Nie łagodzi sytuacji, tylko zaostrza ją kłócąc się ze mną...Wtedy jest najgorzej....Wszystko się psuje...czemu on nie rozumie?...
gość gość 06.11.09, 08:39 cytuj link zgłoś

   
(7 - 18)
28%
gość
Cześc.Mamto samo...Jestem w V miesiącu...Mam napady złości z byle powodu, i napady płaczu o błahostki...Tyle, że mój mężczyzna tego nie rozumie...Nie łagodzi sytuacji, tylko zaostrza ją kłócąc się ze mną...Wtedy jest najgorzej....Wszystko się psuje...czemu on nie rozumie?...


On rozumie,ale ma inną na boku i łatwiej jest mu zdradzac wiedząc,że jesteście pokłóceni........przykro mi.
gość gość 06.11.09, 08:53 cytuj link zgłoś

   
(7 - 2)
78%
Witam, rozumiem cie kochana bardzo mocno! ja mam i miałam to samo bo jestem teraz w 4 miesiacu ciazy ale jest to moja 2-ga ciaza ... teraz jestem spokojniejsza chociaz dostaje ataki agresjii zwlaszcza na mojego partnera krzycze ze ma sie wynoscic itd.. hehe jestem w tym dobra , wiem jak uderzyc ... mysle ze raczej ta agresja wynika u mnie z nudow , strachu i niepewnosci, nie mozna tez robic tego co wczesniej ciezej sie odstresowac...np: nie mozna napic sie piwka... Mii nie przeszlo tak szybko nawet po ciazy jeszcze mi odbijało- dostałam depresji ale ogolnie wiem ze czas pomaga - zycze tobie zdrowego słoneczka i szybkiego porodu- pozdrawiam
gość mamusia :P 06.11.09, 09:58 cytuj link zgłoś

   
(3 - 2)
60%
Jako ta druga strona, z podobnymi niedawno doświadczeniami powiem ci tylko, że każdy ma swój próg cierpliwości. Po kilku miesiącach każdy może przestać być oazą spokoju i zacząć odpowiadać na zaczepki.
gość gość 06.11.09, 10:25 cytuj link zgłoś

   
(5 - 1)
83%
trzymaj się cieplutko, niestety wiele kobiet to przechodzi a nasi mężowie muszą być dzielni, żeby to znieść...
gość gość 06.11.09, 10:40 cytuj link zgłoś

   
(7 - 1)
88%
ja teżtak mam ,a jestem w6 miesiacu. Moje KOCHANIE dzielnie to znosi i mówi ,, dzieki BOGU tylko trzy miesiace'' a pózniej sie smieje. Gozej z moją mamą(mieszkamy z rodzicami) jest osobą władczą i wszystko musiało byc tak jak ona chce bo inaczej byla awantura . wiec trzymałam jezor za zebami. teraz sie z nia cały czas kłuce jestem tak wredna jek ona
gość gość 06.11.09, 12:01 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »