Liczba pytań: 587565

Liczba odpowiedzi: 5914875

Kategoria: Dom i rodzina
(18 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [19.10.2009]

Rozwód

jak wygląda sytuacja kiedy tylko jedna strona chce rozwodu? jest coś takiego jak "pojednanie"? najpierw sąd próbuje pogodzić? jak to wygląda?

Najlepsza odpowiedź
   
(5 - 3)
63%
gość
rozwód miałby być bez orzekania o winie i bez podziału majątku, dzieci nie mamy. Rozwodu chce druga strona, ja chce małżeństwo uratować...Pozew o rozwód musi przyjść z sądu?


oj to nie wiem już.
ale skoro on nie chce Ciebie to czemu Ty go jescze chcesz?!
a jak ma inna?! woli ją niz Ciebie! ja bym sie tak nie poniżała tylko podpisała dziadowi papiery i niech se idzie gdzie chce
gość  gość 19.10.2009 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(3 - 3)
50%
zależy czy jest o orzekaniu winy czy tez nie! jesli nie to szybko jeśli tak to trochę sie toczy ale rozwód to i tak nic podobno z podziałem majątku i opieką nad dziećmi :)
gość gość 19.10.09, 11:19 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
rozwód miałby być bez orzekania o winie i bez podziału majątku, dzieci nie mamy. Rozwodu chce druga strona, ja chce małżeństwo uratować...Pozew o rozwód musi przyjść z sądu?
gość gość 19.10.09, 11:24 cytuj link zgłoś

   
(5 - 3)
63%
gość
rozwód miałby być bez orzekania o winie i bez podziału majątku, dzieci nie mamy. Rozwodu chce druga strona, ja chce małżeństwo uratować...Pozew o rozwód musi przyjść z sądu?


oj to nie wiem już.
ale skoro on nie chce Ciebie to czemu Ty go jescze chcesz?!
a jak ma inna?! woli ją niz Ciebie! ja bym sie tak nie poniżała tylko podpisała dziadowi papiery i niech se idzie gdzie chce [autor="gość"]rozwód miałby być bez orzekania o winie i bez podziału majątku, dzieci nie mamy. Rozwodu chce druga strona, ja chce małżeństwo uratować...Pozew o rozwód musi przyjść z sądu?[/autor]

oj to nie wiem już.
ale skoro on nie chce Ciebie to czemu Ty go jescze chcesz?!
a jak ma inna?! woli ją niz Ciebie! ja bym sie tak nie poniżała tylko podpisała dziadowi papiery i niech se idzie gdzie chce
gość gość 19.10.09, 11:29 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
papierów jeszcze żadnych nie ma....a jego decyzja..myślę ze to jest chwilowe....sytuacja jest skomplikowana :( a mi nie jest łatwo tak poprostu sie rozstac jak jest troszke gorzej między nami
gość gość 19.10.09, 11:37 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
Pozew o rozwod musi przyjsc do sadu,jezeli i twoj maz sie chce z Toba rozwiesc,a Ty nie,wiec nie musisz sie zgodzic,natomiast jezeli o rozpad malzenstwa obwini Ciebie i ma na Ciebie jakies haki to wtedy tak,ale tak czy inaczej taki rozwod trwa pare miesiecy,jezeli On naprawde chce Cie zostawic,to daj mu ten rozwod,poco Ci taki facet i w 10 minut mozesz byc juz wolna kobieta.
MommyMarta MommyMarta   19.10.09, 11:38 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
jak to się łatwo mówi żeby odpuścić i dać rozwód.....a jeśli małżeństwo można uratować?to chyba nie nalezy sie tak odrazu poddawać
gość gość 19.10.09, 11:48 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
moze ona go kocha?!
gość gość 19.10.09, 11:49 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
ale on jej nie ! skoro chce rozwodu
gość martunia 19.10.09, 11:50 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
ja go kocham i wierze że on mnie też, a mówi o rozwodzie.....bo się nazbierało trochę spraw i chyba sam nie wie co robic, a przecież rozwód nie jest dobrym wyjściem. dlatego pytam o sprawe pojednawczą, sąd może dojśc do wniosku ze małżeństwo da sie uratowac? jak to wygląda?
gość gość 19.10.09, 11:59 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
a czy to sad musi was pojednac,sami nie mozecie dojsc do porozumienia,moze najpierw jakas terapia malzenska,a nie odrazu mieszac w to sad.
MommyMarta MommyMarta   19.10.09, 12:10 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
z rozwodem jest tak:
jesli jedna strona chce rozwodu a druga nie to ta co chce składa pozew o rozwód do sądu, sąd rozpatruje pozew i wysyła osobie pozwanej treść tego pozwu, osoba pozwana musi się ustosunkować do tego pozwu czyli musi odpisać na ten pozew i odesłać go do sądu lub zawieżć osobiście i w tej odpowiedzi możę napisać, że nie zgadza się na rozwód bo ....... i wymienia dlaczego nie chce rozwodu i że chce uratować małżeństwo. sąd po otrzymaniu odpowiedzi na pozew ustala date pierwszej rozprawy tzw pojednawczej, na tej rozprawie pyta się czy jedna i druga strona chce rozwodu i dalej to już wszystko zależy od powoda i osoby pozwanej i od podejścia sędziego do całej sprawy. rozwód może się zakończyć na jednej rozprawie ( ja tak miałam ) a może trwac kilka miesięcy a nawet lat, jesli powód i osoba pozwana nie mogą się dogadać, jest też coś takiego jak separacja którą sąd może orzec zamiast rozwodu.
maszyna maszyna   19.10.09, 12:11 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
czyli jeśli dostane pozew to moge odpisac że sie nie zgadzam , że moim zdaniem małżeństwo da sie uratowac itd.....i będzie sprawa pojednawcza...ciekawi mnie jak to jest jesli sąd wyda wyrok że mozna małżeństwo uratować, że nie da rozwodu co jest potem?
gość gość 19.10.09, 12:16 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
składasz wniosek o rozwód, przychodzi ci informacja o terminie rozprawy i mężowi też. Pierwsza sprawa jest rozprawą pojednawczą - sąd pyta, sprawdza, czy rzeczywiście małżeństwo się już kompletnie rozpadło, czy może są jeszcze jakieś szanse na uratowanie. Od następnej rozprawy zaczyna się już "walka o rozwód". Jeśli ty chcesz rozwodu, a mąż nie, to może się to ciąąąąąąąągnąąąąąąąc. Jeśli on się zgodzi, to tylko formalnośc. Jest jeszcze takie coś jak orzeczenie albo bez orzekania o winie - można złożyc wniosek o rozwód z orzeczeniem o wieni małżonka (że to przez niego się rozpadło małżeństwo) albo bez orzekania o winie (hipotetycznie nikt nie jest winien, albo winni są oboje). Ten z orzekaniem o winie, jeśli np nie ma dowodów zdrady małżonka, jest trudniejszy.
gość gość 19.10.09, 13:02 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
gość
rozwód miałby być bez orzekania o winie i bez podziału majątku, dzieci nie mamy. Rozwodu chce druga strona, ja chce małżeństwo uratować...Pozew o rozwód musi przyjść z sądu?


tak - dostaniesz z sądu papiery rozwodowe złożone przez męża wraz z informacją o terminie rozprawy. Jeśli dzieci nie macie, to całe szczęście w tym nieszczęściu. Jeśli sąd na pierwszej rozprawie uzna, że wasze małżeństwo już właściwie nie istnieje będą już rozprawy typowo rozwodowe. Podział majątku - albo sąd podzieli to, czego dorobiliście się jako małżeństwo, albo sami przedstawicie propozycję podziału. Kompletnie bez podziału majątku się nie da, chyba że nie macie niczego wartościowego, co kupiliście razem po zawarciu małżeństwa.
gość gość 19.10.09, 13:06 cytuj link zgłoś

   
(1 - 0)
100%
gość
czyli jeśli dostane pozew to moge odpisac że sie nie zgadzam , że moim zdaniem małżeństwo da sie uratowac itd.....i będzie sprawa pojednawcza...ciekawi mnie jak to jest jesli sąd wyda wyrok że mozna małżeństwo uratować, że nie da rozwodu co jest potem?
ciężko odpowiedzieć na Twoje pytanie, każdy rozwód jest inny, każdy sedzie iaczej rozpatruje każdy pozew, musi podejść do sprawy indywidualnie, jeśli dostaniesz pozew o rozwód od męża to musisz się do niego ustosunkować, jeśli nie zgadzasz się na rozwó to musisz konkretnie napisać dlaczego, opisać całą sytuacje i jak sobie wyobrażasz to wszystko...
a na rozprawie pierwszej czyli pojednawczej sędzia będzie się pytał obu stron czy chcą rozwodu czy nie, jeśli jedna chce a druga nie to tak jak Ci już wcześniej napisałam sądzia będzie Was przesłuchiwał, będzie zadawał pytania odnośnie waszego małżeństwa, pożycia itp, itd..., jeśli sąd po wysłuchaniu obu stron uzna, że małżeństwa nie da się uratować to orzeknie rozwód, to wszystko zależy do tego dlaczego Twój małżonek che tego rozwodu... sądzie może już na sprawie pojednawczej orzec rozwód, albo nie, albo może orzec tez separacje na jakiś czas... naprawde nie da się przewidziec tego co sędzia zdecyduje na podstawie pozwu i Waszych zeznań...
ja miałam odrazu na pierwszej rozprawie wszystko załatwione i rozwód dostałam bez problemu bez orzekania o winie...
a co do podziału majątku to zależy od WAs czy macie co dzielic czy nie i rozwód nie musi być wcale z podziałem majątku, podział majątku do rozwodu nie ma nic, to jest odrębna sprawa, jesli macie coś do podziału np. mieszkanie, ziemie, auto to jesli osoba składająca pozew napisze w pozwie dodatkowo o podział majątku to sędzia tez to rozpatrzy, a jeśli nie to jak macie coś dopodziały jedno z współmałżónków już po rozwodzie albo w jego trakcie lub nawet przez może załóżyć sprawe o podział tego majątku.
pozew przychodzi z sądu listem poleconym...
maszyna maszyna   19.10.09, 14:21 cytuj link zgłoś

   
(0 - 1)
0%
witam chciałam sie kogos poradzic, bo juz mi ręce opadają.
nie uklada mi sie z mezem, tak sie czasem zdarza, maz poniza mnie, oskarza o cale zło tego swiata i nawet jak on cos zchrzani to i tak jest zawsze moja wina.......szczególnie jak sobie wypije a pije codziennie.
wyczytałam w internecie ze skoro mieszkamy w jednym domu i jestem od niego zalezna finansowo to nie ma szans na orzeczenie przez sąd rozwodu.Na to ponizanie oczywiscie nie mam dowodów ani swiadków, bo nikt do tego ręki nie chce przyłożyc.........
Jestem załamana, czy z tej sytuacji nie ma wyjscia??
gość gość 05.11.09, 10:17 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Jest wyjście. Moja Mama ma,niestety taką samą sytuację a jest już srarszą kobietą.
Nie trać życia-działaj!!
gość gość 23.08.10, 18:30 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Witam mam pytanko. Moja żona chce od nie dawna rozwodu, ale ja naprawdę nie chcę tego mamy 6cio letnia córeczkę, mieszkamy razem u teściowej z dzieckiem, tylko ja pracuje w Norwegi i porzyjeżdzam co dwa miesiące na tydzień góra dwa. Rzekomo dowiedziała się przez kogoś że mam tu kochankę ale naprawdę nie mam i jej przyżekam nawet mogę poddać się badaniom na wariografie. wysyłam jej około 3 tys zł miesięcznie na życie i opierunek dziecka ale jej to wciąż brakuje, ale ze względu mam ochote i walczyć bede o małżeństwo. mam pytanko czy sąd da jej rozwód jak ja naprawde nie chcę bo kocham je do szaleństw. pozdrawiam
gość gość 03.04.12, 13:54 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »