Liczba pytań: 587022

Liczba odpowiedzi: 5909098

(87 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość [08.10.2009]

Nie potrafie bawić się ze swoim dzieckiem:(

moja córka ma 20 miesiecy, i jest strasznie nerwowa i impulsywna, mysle, że to moja wina bo nie potrafie się z nią bawić w domu.ma tyle zabawek ale żadna nie przykuwa uwagi nawet na minute. znalazlam na necie pare zabaw- jakies wycinanki (znudzily sie po 2 minutach jak klej nie chcial trzymac co w efekcie dalo placz mojej corki), oglądanie ksiązeczek (mamy dosyć sporą kolekcję ich i każdą prawie zna na pamięć), zabawa pieskiem interaktywnym-placz bo piesek nie chodzil tak jak trzeba. szukalam w rozpaczy na allegro jakis klockow do ukladania aby zamowic az moje dziecko SAMO z siebie zasnelo w lozeczku.plakc mi sie chce bo sadze ze jestem zla matka!!nie umiem zabawic swojego dziecka, przykuc jej uwagi w domu,caly czas tylko placze i marudzi!prosze pomozcie mi w co moje sie z nia bawic aby zabawa trwala dluzej niz 2 minuty i rozwijala ja!z gory dziekuje

Najlepsza odpowiedź
   
(37 - 8)
82%
Naprawdę nie ma żadnej rzeczy która by ją zajęła na dłużej ?
Mój synek uwielbia gdy mu rysuję, on mówi co a mamusia rysuje :)
I strasznie go to pochłania
gość  gość 08.10.2009 cytuj zgłoś


Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Pozostałe odpowiedzi
   
(0 - 0)
0%
Wyrzuć, albo schowaj zabawki, któymi się nie bawi (przecież i tak są niepotrzebne). Być może ma za dużo bodźców i nie wie, na czym powinna skupić uwagę. Spróbuj bawić się z nią w zabawy, które nie wymagają żadnych zabawek lub wymagają zabawek bardzo prostych (jak sugerowały koleżanki wyżej - zabawy w czołganie, liczenie paluszków, budowanie wież z najzwyklejszych klocków, rysowanie kredą po tablicy itp.). I pod żadnym pozorem nie pozwalaj jej na znęcanie się nad kotem - już teraz powinnaś ją uczyć, że zwierzęta czują ból i smutek tak samo jak my.
gość gość 09.10.09, 12:08 cytuj link zgłoś

   
(1 - 4)
20%
gość
WITAM MIŁE PANIE,JA TEŻ MAM TEN PROBLEM.NIESTETY,PODWÓJNIE.MAM DWIE CÓRECZKI 2 LATKA I 10 MIESIĘCY.JA POPROSTU NIE POTRAFIĘ "OLEWAĆ"WRZESZCZĄCYCH DZIECI.TEŻ OSTATNIO WMAWIAM SOBIE,ŻE JESTEM ZŁĄ MAMĄ,ŻE TO MOJA WINA,IŻ ONE CIĄGLE WRZESZCZĄ I NIC IM SIĘ NIE PODOBA.BAWIĘ SIE Z NIMI WE WSZYSTKO CO SIĘ DA,ALE PRZECIEŻ MAM TEŻ SWOJE ZAJĘCIA.NAWET Z PÓJSWCIEM DO TOALETY MAM PROBLEM,BO ZNOWU WRZESZCZĄ!A SPACERY?W TRAKCIE JEST W MIARĘ SPOKOJNIE,ALE PRZECIEŻ TRZEBA KIEDYŚ Z NIEGO WRÓCIĆ I ZACZYNA SIĘ NA NOWO.PRZEZ TO CO MAM Z NIMI W DZIŃ,WIECZOREM KIEDY JUŻ ŚPIĄ ODREAGOWUJĘ PŁACZĄC DO PODUSZKI.MĄŻ WYPOMINA ŻE SIĘ NIE UŚMIECHAM,ALE JA JUZ NA TO NIE MAM SIŁY!BARDZO CHCIAŁAM MIEĆ DZIECIACZKI I ZAWSZE BYŁAM W SZOKU KIEDY OGLĄDAŁAM ZACHOWANIE DZIECI W "SUPERNIANI",A TERAZ JA MAM TO SAMO!NIE CHCĘ SIE UZALAĆ NAD SOBĄ,ALE JUZ TAK DŁUGO TO W SOBIE TRZYMAM I W KOŃCU NADARZYŁA SIĘ OKAZJA,ŻEBY Z KIMŚ SIĘ PODZIELIĆ MOIM PROBLEMEM.POZDRAWIAM WSZYSTKIE ZDESPEROWANE MAMY.

nic tylko pogratulowac ze dałas se wejsc na łeb...zamiast wieczorami płakac lepiej sie puknij w czoło i zastanów sie nad tym jak je wychowujesz dajesz soba manipulawac i dzieci cie wykorzystuja - wiecej dystansu kobieto !!!
gość gość 09.10.09, 12:15 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
To juz prawie dwulatek tak jak mój synek wiec poczytaj sobie o tym http://www.babyboom.pl/dzieci_(...)html

A
najlepiej wygoo gluj sobie cos na kształt "W co sie bawic z dwulatkiem"
gość Mama_Natana 09.10.09, 12:26 cytuj link zgłoś

   
(3 - 1)
75%
bezposrednia
olga
poprostu ja olej na pare dni i nie usiłuj niczum zajac a gwarantuje ci ze znajdzie sobie sama zajecie i dawaj jej do zabawy jedna góra dwie jakies zabawki a zobaczysz jak sie nimi zajmie...i bez tekstów ze zła z ciebie matka!!!!
sory ale olac dziecko-aby zajmowalo sie soba !! z dzieckiem od malego sie pracuje i poswieca sie mu czas ,bawi sie z nim a nie olewa na pare dni i bawi sie z nim kiedy ma sie ochote -z dzieckiem trzeba sie bawic w kazdym wolnymmomecie poswiecac jaknajwiecej czasu a nie olewac-NIE NO KU... MA. super metoda na nauczenie dziecka aby samo sie pobawilo olewanie!!

Na nauczanie dziecka jeszcze przyjdzie pora! Jak pojdzie do szkoly!!! Ono dopiero ma 20 miesiecy! :)
gość gość 09.10.09, 12:43 cytuj link zgłoś

   
(8 - 0)
100%
Drogie mamy, opowiem o sobie - bo byłam trudnym dzieckiem. Gdyby ktoś kiedyś zrobił mi badania, a mama nie wylewała siódmych potów przy wychowywaniu mnie, prawdopodobnie stwierdzono by u mnie ADHD.. :)
Nie powiem, żebym miała dużo zabawek, ale mało ich też nie było. Sięgam pamięcią do mojego 3 roku życia, resztę znam tylko z opowiadań mamy. Też nie potrafiłam się nad czymś na dłużej skupić, chciałam jej "na wyłączność", więc zwykłe obranie ziemniaków trwało wieki. Ale mama znalazła na mnie sposób(początku nie pamiętam, bo zaczęło się, jak miałam 2,5roku). Zaczęła uczyć mnie.. czytać, pisać i liczyć. Początków czytania nie pamiętam, ale było to pokazywanie np. literki "a" dużej i małej, pisanej i drukowanej. Chciałam wiedzieć więcej, ale powiedziała "na dziś to już koniec" a później dawała mi kredki i prosiła, żebym postarała się napisać taką literkę. Później już pamiętam - pisałam literki próbując ułożyć je w słowa, pisałam koślawe cyferki. I nagle był ze mną spokój - dużo kartek, coś do pisania i cichy kącik - i już mnie nie było. Ale mama co chwilę podchodziła i np. chwaliła mnie za moje "osiągnięcia", a z czasem zadawała proste zadania do liczenia(bawiła się w "szkołę"). Zanim skończyłam 6 lat, biegle czytałam, pisałam i liczyłam w pamięci(oczywiście w ograniczonym zakresie). Spróbuj może w ten sposób? A jeśli masz dość pomysłów, to może np. duże wycinanki i teatrzyki z robionych postaci? Mama zawsze wynajdowała jakieś pomysły, do dziś pamiętam, jak próbowałam podpatrzeć, w jaki sposób wycina w kartonie "okienka, które się otwierają" :) A ponieważ mi się nie udało, próbowałam sama do tego dojść - bez nożyczek, niestety, bo bała się, że stanie się coś złego(ze mną lub wykładziną, którą namiętnie m. in. "kolorowałam"...)
Karton po czymś dużym może okazać się statkiem kosmicznym lub domkiem(obowiązkowo z "okienkami"!) - a może dziecko samo znajdzie jakieś wyimaginowane przeznaczenie tej nietypowej zabawki? Brak zabawek wpłynie na rozwój pomysłowości - wg mnie to był klucz do sukcesu w przypadku mojej mamy i mnie. Dalej mam "ognisty temperament", ale przynajmniej bardzo szybko potrafię się czymś zająć i rozładować nadmiar energii. Wytrwałości i pomysłowości życzę Tobie i Twojej Pociesze :) Staraj się nie zaspokajać ciekawości dziecka, bo się szybko znudzi - po troszku tego, po troszku tamtego, a powrót dopiero na drugi dzień :) Gwarantuję, że szybko odkryjesz swój własny "złoty środek" :)
gość gość 09.10.09, 14:36 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
I własnie wpadł mi do głowy pomysł z czymś w rodzaju świetlicy osiedlowej. Trochę zabawek, krzesła, stoliki... Mamy mogłyby zabierać tam swoje pociechy w wieku przed-przedszkolnym. Dzieci poznałyby inne dzieci, mamy mogłyby się wymieniać radami, uwagami, itp wspólnie zajmując się pociechami. Wiadomo, że nie spędzałoby się tam wiele czasu, ale zawsze byłaby jakaś zmiana otoczenia - zapewne ciekawa dla dziecka no i mama wreszcie choć na chwilę wyrwie sie z domowych czterech ścian i porozmawia z innymi kobietami, może pozna koleżanki...
gość gość 09.10.09, 14:45 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Nie jestem za olewaniem, ale uważam, że dziecko powinno umieć się samo sobą zająć. Musi się nauczyć, że nie każdy będzie koło niego skakał na zawołanie. Rozsądna równowaga, a nie popadanie w skrajności.
gość gość 09.10.09, 14:52 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
gość
Drogie mamy, opowiem o sobie - bo byłam trudnym dzieckiem. Gdyby ktoś kiedyś...

Tym sposobem w wieku 6 lat szedłem do pierwszej klasy umiejąc czytać, pisać i liczyć ( w ograniczonym zakresie :) ). I nie czuje, że straciłem rok dzieciństwa.
gość gość 09.10.09, 14:56 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
Mam 23 lata i synka, który za miesiąc kończy 2 latka. Osobiście uważam,że nie jesteś żadną zła matką,bo wystarczy na dowód to,że naprawdę starasz się zabawiać dziecko. Ja bawię ze swoim synem tak jakbym sama była w jego wieku. Biorę go np.na barana i biegam z nim po pokoju udając konika albo biorę kartki i kredki i coś próbujemy tworzyć razem. Nawet jak gotuję to zapraszam go do "pomocy",bo widzę ile mu to sprawia radości:). Chociaż uczciwie mówię,że absolutnie na wszystko mu nie pozwalam,ponieważ ustalamy granice dokąd coś jest zabawą a kiedy coś jest rozrabianiem. Pozdrawiam Cię serdecznie i nie denerwuj się,bo napewno jesteś bardzo fajną mamą:)
gość gość 09.10.09, 15:01 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
hbgvc logjnh logvjm
jhblkm
gość gość 09.10.09, 16:38 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
najcześciej jest tak , ze dzieci maja góre zabawek, ale uwage zwracają na zwykłe codzienne rzeczy, jak pudełko po chusteczkach czy garnki, pokrywki, łyzki. własnie kuchenne przedmioty do dziś są interesujące dla mojego 5letniego dziecka. otwórz szafke z garnkami i poczekaj na to co zrobi dzieciak. pozwól mu wziaść to co potrzebuje (oczywiście przedmioty bezpieczne !) a zobaczysz , że zabawa murowana!
gość gość 09.10.09, 16:54 cytuj link zgłoś

   
(0 - 0)
0%
Olga czepiasz sie jednej wypowiedzi
gość gość 09.10.09, 18:42 cytuj link zgłoś

   
(3 - 0)
100%
gość
najcześciej jest tak , ze dzieci maja góre zabawek, ale uwage zwracają na zwykłe codzienne rzeczy, jak pudełko po chusteczkach czy garnki, pokrywki, łyzki. własnie kuchenne przedmioty do dziś są interesujące dla mojego 5letniego dziecka. otwórz szafke z garnkami i poczekaj na to co zrobi dzieciak. pozwól mu wziaść to co potrzebuje (oczywiście przedmioty bezpieczne !) a zobaczysz , że zabawa murowana!

zgadzam sie dziecko po to jest dzieckiem zeby sobie kształtowac yobraźnie i uczyc sieorganizoac swój włsany świat, ganianie za dzieckiem po to by mu wymyslic jakas zabawe i bawic sie z nim na siłe to napewno nie jest metoda a Ty sie wykonczysz!!!
gość gość 09.10.09, 18:48 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
gość
Mam 23 lata i synka, który za miesiąc kończy 2 latka. Osobiście uważam,że nie jesteś żadną zła matką,bo wystarczy na dowód to,że naprawdę starasz się zabawiać dziecko. Ja bawię ze swoim synem tak jakbym sama była w jego wieku. Biorę go np.na barana i biegam z nim po pokoju udając konika albo biorę kartki i kredki i coś próbujemy tworzyć razem. Nawet jak gotuję to zapraszam go do "pomocy",bo widzę ile mu to sprawia radości:). Chociaż uczciwie mówię,że absolutnie na wszystko mu nie pozwalam,ponieważ ustalamy granice dokąd coś jest zabawą a kiedy coś jest rozrabianiem. Pozdrawiam Cię serdecznie i nie denerwuj się,bo napewno jesteś bardzo fajną mamą:)

to jest chyba najlogiczniejsza i najlepsza wypowiedz jaka tu przeczytałam !!! podpisuje sie pod nia obiema rekami !!!
gość Natalia 09.10.09, 18:50 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
gość
Olga czepiasz sie jednej wypowiedzi

czepiacie to sie wy jej..zamiast pomóc kolezance i rzucic jakas porada to napadacie na jakas wypowiedz i dyskusja juz nie jest na temat tylko ze akurat jedna mama jest głupia bo tak czy inaczej robi!!! ididotyczne jest to forum pod tym wzgledem dlatego usunęłam konto i zagladam tu czasem jako gosc tylko...dla mnie to forum to targowisko z rozwścieczonymi babami !!!
gość Natalia 09.10.09, 18:53 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
MOŻE ma ADHD??
gość gość 09.10.09, 19:45 cytuj link zgłoś

   
(4 - 0)
100%
mój meil wisienkaaaaa@poczta.fm proszę mamę, która pisała tego posta o kontakt. Razem coś wymyslimy, Moja córeczka ma 30 miesięcy i wiele wysiłku wkładałam w zabawy i nadal tak jest. Najważniejsze chyba - co niestety odkryłam niedawno - moja córcia polubiła bajki w tv (w domu mam tv bez anteny, bez programów, ja tv nie oglądam wcale,) okazało się, że jak zostawała u babci - ta włączała jej tv i Julika siedziała jak oczarowana, przez co zaprzepaszczane były moje staranie o jej samozabawę, lub dłuższą zabawę w moim towarzystwie. Jula uznała, że bajki jej sie podobają i zaczęła tego wymagać ode mnie! Chwilowo ograniczyłam jej wyjścia do babci, ja jej bajek nie włączam i zabawa trwa - ale wyobraźnia mamy jest niezbędną!!! Pozdrawiam. mam nadzieję, że się odezwiesz i ... nie czytaj niektórych komentarzy! Jesteś fantastyczną mamą!!!
gość gość 09.10.09, 21:49 cytuj link zgłoś

   
(1 - 2)
33%
daj jej młotek i niech idzie ci wyklepac samochód napewno będzie zachwycona!!!
gość gość 09.10.09, 21:59 cytuj link zgłoś

   
(2 - 1)
67%
mnie meczy moja malą. nie lubię już z nią spedzać czasu ani sie bawić.czuje ze to ja sie uwsteczniam a nie ona rozwija. nie mam czasu na lekturę,widze z jakim poblazaniem patrzą na mnie kolezanki jak sie spotkamy a ja nie mam o czym rozmawiać,bo i co mam im mowić? w co sie bawiłam ostatnio z Ola?
gość gość 09.10.09, 22:14 cytuj link zgłoś

   
(1 - 1)
50%
gość
mnie meczy moja malą. nie lubię już z nią spedzać czasu ani sie bawić.czuje ze to ja sie uwsteczniam a nie ona rozwija. nie mam czasu na lekturę,widze z jakim poblazaniem patrzą na mnie kolezanki jak sie spotkamy a ja nie mam o czym rozmawiać,bo i co mam im mowić? w co sie bawiłam ostatnio z Ola?

tak tak tak nareszciejakis głos z zewnątrz a nie jakiejs matki polki męczennicy od siedmiu bolesci - głownie do autorki tego pyatnia !!!
gość gościówa 09.10.09, 22:17 cytuj link zgłoś


 
Zaloguj

Dodaj zdjęcia lub inne pliki »